Udany początek skróconego tygodnia

Łukasz Bugaj, CFA, DM BOŚ
23-05-2016, 18:17

Dzisiejsza sesja rozpoczynała specyficzny skrócony, z uwagi na czwartkowe święto, tydzień na rynku krajowym. Oznacza to mniejszą płynność, co może mieć swoje pozytywne, jak i negatywne strony.

Przykładowo złoty zauważalnie tracił i w pewnym momencie ciążył również GPW, ale ta ostatecznie się wybroniła.

Wsparciem na krajowego rynku były wypowiedziane jeszcze w piątek słowa kandydata na nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego, który stwierdził, że niższe stopy procentowe zagroziłyby stabilności sektora bankowego i między innymi z tego powodu nie jest skłonny ich dalej obniżać. Dodał nawet, że „doszliśmy do punktu, który jest najniższym punktem odniesienia”. To bardzo pozytywna retoryka z punktu widzenia banków, dla których każda obniżka stóp niekorzystnie przekłada się na wyniki. Przyszły prezes NBP wspomniał również, że nie wiadomo, czy rozwiązanie kwestii kredytów hipotecznych denominowanych w obcych walutach będzie się wiązało z ich przewalutowaniem. Każda tego typu wzmianka znajduje swoje przełożenie na wyceny banków, które rosły już w piątek i dzisiaj ten trend był kontynuowany. Niestety tym zmianom nie towarzyszył większy obrót, który praktycznie był udziałem tylko jednej spółki – PZU.

Akcje największego ubezpieczyciela wyróżniały się negatywnie swoim spadkiem o prawie 4%, po tym jak źle przyjęta została propozycja wypłaty dywidendy. Co prawda spółka ok. 80% zysku zamierza wypłacić akcjonariuszom, ale Ci liczyli na więcej. Obrót akcjami PZU przekroczył 100 mln zł i stanowił jedną czwartą aktywności w segmencie blue chipów. Pokazywało to płytkość rynku, jak i wciąż wykazywaną przez duży kapitał bierność. Tym niemniej przy pomocy banków udało się wybronić poziom 1800 pkt., a sama zwyżka indeksu WIG20 wyniosła 0,7%.

Warto dodać, że było to lepsze zachowanie od najważniejszych parkietów w Europie, gdzie opublikowane wstępne odczyty wskaźników PMI co do zasady nie mogły być pozytywnie przyjęte. Co prawda w przypadku Niemiec i Francji główne odczyty poprawiły się względem wartości sprzed miesiąca, ale dla całej strefy euro obraz był już odmienny. Na dodatek subkomponenty wyprzedzające, takie jak indeksy nowych zamówień, wszędzie zaskoczyły negatywnie, co oznacza, że mimo nadzwyczajnych starań EBC wzrost gospodarczy raczej nie przyspieszy, a może nawet spowolnić.                  

 

                                          

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Bugaj, CFA, DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW / Udany początek skróconego tygodnia