Walne Elektrimu (NA ŻYWO)

opublikowano: 27-07-2018, 11:22

Na żądanie akcjonariuszy mniejszościowych zebrało się walne zgromadzenie dawnego „cesarza GPW”. Pojawił się na nim Zygmunt Solorz.

Czytaj także: Bitwa o Elektrim - armie się zbroją

Zobacz więcej

Grzegorz Kawecki

10:00
Na walnym zarejestrowało się 579 akcjonariuszy Elektrimu. Najsilniejszą pozycję ma Zygmunt Solorz, który poprzez spółkę Bithell Holdings ma 78,4 proc. kapitału spółki i 93 proc. głosów na walnym. Fizycznie w siedzibie Elektrimu obecnych jest kilkudziesięciu akcjonariuszy – reszta udzieliła pełnomocnictw przedstawicielom porozumienia akcjonariuszy Elektrimu, na którego żądanie zwołano zgromadzenie. Porozumienie – jak poinformował „PB” radca prawny Jakub Ciborowski – ma pełnomocnictwa od 501 akcjonariuszy, reprezentujących 4,88 proc. kapitału.

10:20
W siedzibie Elektrimu pojawił się Zygmunt Solorz. To nowość, na poprzednich walnych zgromadzeniach spółki główny akcjonariusz i szef jej rady nadzorczej był reprezentowany przez pełnomocników. Obecny jest też prezes Wojciech Piskorz, którego nie było na poprzednim walnym miesiąc temu.

11:15
Walne zgromadzenie prowadzi ożywioną dyskusję w sprawie przyjęcia porządku obrad. Na żądanie nieujawnionego z nazwy znaczącego akcjonariusza porządek obrad, zaproponowany przez porozumienie akcjonariuszy, został zmodyfikowany m.in. poprzez wprowadzenie uchwały o emisji akcji, a także o wykreśleniu z porządku obrad punktów zaproponowanych przez mniejszościowych akcjonariuszy „ze względu na sprzeczność z prawem”.

Przewodniczący walnego zgromadzenia potwierdza, że wniosek o zmianę porządku obrad został złożony przez spółkę Zygmunta Solorza. Akcjonariusze żądają uzasadnienia tego wniosku.

11:45

Akcjonariusze głosują nad porządkiem obrad. Nie zdarzyło się nic nieoczekiwanego – wnioski mniejszościowych akcjonariuszy przepadają głosami należącej do Zygmunta Solorza spółki Bithell Holdings. Reprezentant porozumienia akcjonariuszy mniejszościowych, który glosował za przyjęciem tych wniosków, zgłasza sprzeciwy. Trwa dyskusja z przewodniczącym walnego, czy można zgłaszać sprzeciw wobec niepodjętej uchwały, gdy glosowało się za jej przyjęciem. Przypomnijmy, że zaprotokołowanie sprzeciwu jest konieczne, by móc zaskarżyć uchwały do sądu. 

 

12:05

Po dwóch godzinach od rozpoczęcia walnego zgromadzenia udało się w końcu przyjąć porządek obrad. Pierwsza z merytorycznych uchwal dotyczy uchylenia ubiegłorocznej uchwały o podwyższeniu kapitału zakładowego. Przypomnijmy, że emisja została zaskarżona przez mniejszościowych akcjonariuszy i nie doszła do skutku - o wątpliwościach wokół niej pisaliśmy we wrześniu ubiegłego roku 

Mniejszościowi akcjonariusze pytają prezesa Wojciecha Piskorza, czemu spółka nie zaskarżyła postanowienia sądu o odmowie rejestracji emisji.

- W związku z przedłużającym się postępowaniem rejestracyjnym wycofaliśmy ten wniosek - mówi Wojciech Piskorz.

 

12:10

Mniejszościowy akcjonariusz Tomasz Golisz pyta prezesa, czemu rok temu mówił o pilnej potrzebie pozyskania kapitału przez spółkę, a potem odstąpił od walki o rejestrację emisji.

- Podtrzymuję, że pieniądze są spółce bardzo potrzebne. Niestety, poprzedniego podwyższenia kapitału nie udało się zarejestrować, między innymi z powodu pańskich działań. Dlatego bardzo mnie cieszy, że uchwała w tej sprawie będzie dziś głosowana. Bez pieniędzy z emisji będziemy mieli poważne kłopoty z realizacją zobowiązania podatkowego w przypadku niekorzystnego rozstrzygnięcia w tej sprawie - mówi Wojciech Piskorz.

Prezes podkreśla, że emisja akcji bez prawa poboru to jedyna forma pozyskania potrzebnego kapitału i nie podejmował innych działań w celu zdobycia finansowania.

 

12:20

Przewodniczący walnego zgromadzenia zaczyna uchylać pytania mniejszościowych akcjonariuszy jako "niedotyczące porządku obrad". Daniel Olechnowicz, akcjonariusz mniejszościowy, pyta, gdzie są dywidendy ze spółek zależnych. Sugeruje też, że Elektrim sprzedał "pół Portu Praskiego" i nie poinformował o tym akcjonariuszy.

W tym momencie w dyskusję włącza się Zygmunt Solorz.

- Mówi pan, że była sprzedaż. Z tego, co ja wiem, nie było żadnej sprzedaży. To niepotrzebne dyskusje, przejdźmy do głosowania, a potem możemy podyskutować - niecierpliwi się Zygmunt Solorz i wychodzi z sali obrad, ale po chwili wraca.

 

12:25

Po nagrodzonym oklaskami przemówieniu jednego z drobnych akcjonariuszy, który czuje się okradany w wyniku emisji nowych akcji, dyskusja się kończy.

- To uchylenie ubiegłorocznej uchwały o podwyższeniu kapitału jest konieczne do tego, by podjąć kolejne uchwały o emisji. To uporządkowanie spraw korporacyjnych - tłumaczy Jerzy Modrzejewski, przewodniczący walnego zgromadzenia.

Uchwała o uchyleniu ubiegłorocznej uchwały o podwyższeniu kapitału została przyjęta, oczywiście przy sprzeciwach mniejszościowych akcjonariuszy. Teraz pora na uchwałę o nowym podwyższeniu kapitału. To kluczowy punkt dzisiejszych obrad - jeśli do emisji dojdzie i nowe akcje obejmie przede wszystkim Zygmunt Solorz, to przekroczy dzięki temu próg 90 proc. w kapitale Elektrimu, co umożliwi mu przymusowy wykup pozostałych akcjonariuszy. Przedstawiciele Elektrimu podkreślają też, że pieniądze z emisji są potrzebne na spłatę - w razie niekorzystnego rozstrzygnięcia sądu - zaległości podatkowych za 2006 i 2011 r. Chodzi o kwotę przekraczającą 1,3 mld zł.

 

12:55

Wojciech Piskorz spytał akcjonariuszy, czy chcą, by zaprezentowal im - przedstawioną też na piśmie - opinię zarządu, uzasadniającą wyłączenie prawa poboru przy emisji nowych akcji Elektrimu. Znów włącza się Zygmunt Solorz, który uważa, że to strata czasu i jak ktoś chce poznać uzasadnienie, to może je przeczytać.

Akcjonariusze mniejszościowi dopytują przedstawicieli zarządu oraz spółki Bithell Holdings - czyli Zygmunta Solorza i Jerzego Modrzejewskiego, prowadzącego obrady - o cele emisji. Pada pytanie m.in. o to, czy zarząd zadowoli się kwotą 101 mln zł, którą miał pozyskać z ubiegłorocznej emisji.

- Naszym celem jest maksymalizacja wpływów z emisji. Zadowoliłaby nas każda kwota, ale oczywiście satysfakcja będzie tym większa, im większa będzie to kwota. Pozyskanie pieniędzy jest potrzebne, by w razie niekorzystnego dla nas wyroku nie pojawiła się konieczność upłynnienia w trybie pilnym majątku spółki. Emisja to najszybsza, najprostsza i najtańsza forma pozyskania kapitału - mówi Wojciech Piskorz.

 

13:15

Akcjonariusz Tomasz Golisz - upominany przez przewodniczącego, by zadawał pytania, a nie wiecował i nie wygłaszał tyrad - proponuje, by w warunkach emisji akcji zapisać mechanizm licytacji: tak, by akcjonarusze oferujący wyższą cenę mieli szansę objąć większe pakiety. Jego kolejne pytania, dotyczące wycen Elektrimu, dokonanych przez spółkę DGA, są uchylane. Przypomnijmy, że w ramach zleconej przez Elektrim wyceny wartość jednej akcji Elektrimu - w oparciu o sprawozdanie finansowe za 2017 r. - ustalono na 13,33 zł. Firma audytorska EY, która dokonała przeglądu wyceny, skorygowała tę wycenę do poziomu 12,49 zł, a należącą do Zygmunta Solorza spółka Karswell oferowała ostatnio 14 zł za walor.

Akcjonariusze mniejszościowi żądają ujawnienia wyceny, dokonanej przez DGA. Przewodniczący uchyla wnioski w tej sprawie, a na pytania o to, jak akcjonariusze mają ustalić wycenę akcji, odpowiada, że "to ich sprawa".

 

13:30

Trwa długa w sprawie kryteriów emisji, w której podnoszono wątpliwości w sprawie tego, czy zarząd będzie mógł swobodnie wybrać akcjonariuszy, których oferty zakupu akcji nowej emisji zostaną przyjęte. Dyskusja ta wyraźnie zmęczyła głównego akcjonariusza.

- Ja bym już chciał przerwać tę dyskusję, bo ona jest bez sensu. Zmieńmy to sformułowanie w projekcie. Ja też bym przecież chciał, jako udziałowiec tej spółki, żeby zebrać jak najwięcej. Jestem też za tym, żeby przegłosować punkt w sprawie wejścia na giełdę i koniec - mówi Zygmunt Solorz.

Tu wchodzi w spór z Wojciechem Piskorzem, który mówi, że niemożliwe jest sprzedawanie akcji różnym inwestorom po różnej cenie. Zygmunt Solorz dopytuje, czy na pewno musi tak być.   

 

13:40

Na wniosek Zygmunta Solorza ogłoszono piętnastominutową przerwę.

- Są obawy mniejszościowych akcjonariuszy o rozwodnienie. Może porozmawiam z nimi, czego chcą, i dopiero będziemy procedować - mówi Zygmunt Solorz i zaprasza drobnych akcjonariuszy do drugiej sali na rozmowę.

 

14:00

Wracamy do obrad po burzliwej przerwie, w trakcie której Zygmunt Solorz dyskutował z otaczającymi go akcjonariuszami mniejszościowymi. Miliarder podkreślał, że nie chodzi mu o to, by kogokolwiek rozwadniać, tylko o to, by wreszcie wyczyścić sytuację w spółce. Akcjonariusze mniejszościowi chyba się takiego postawienia sprawy nie spodziewali, wciąż trwają między nimi rozmowy.  

 

14:05

Nie będzie dziś głosowania w sprawie emisji.

- Proponuję przerwę w obradach, by umożliwić rozmowy z akjconariuszami. Tylko przez rozmowę można dojść do konsensusu - mówi Zygmunt Solorz.

Obrady NWZA mają zostać przerwane do 24 sierpnia, do godz. 14:00. 

 

14:15

Wniosek formalny o przerwę został przegłosowany, znów przy sprzeciwie porozumienia akcjonariuszy mniejszościowych.  

Zygmunt Solorz proponuje akcjonariuszom spotkanie w innym miejscu niż NWZA, bo "będziemy prowadzić dyskusję, ale nie w taki sposób".

- Chciałbym państwa zaprosić na spotkanie, które może doprowadziłoby do jakiegoś konsensusu. Moim celem jest to, żeby spółka funkcjonowała dalej. Potrzebne jest podwyższenie kapitału. Może uda się osiągnąć jakąś zgodę przy pomocy prawników. Moim celem nie jest rozwodnienie nikogo, tylko uratowanie Elektrimu - mówi Zygmunt Solorz.

Proponuje spotkanie w najbliższych dniach lub za dwa tygodnie i odsyła zainteresowanych akcjonariuszy do "Pani Bożenki", która może im podać szczegóły.

Na tym kończą się dzisiejsze obrady NWZA. Dziękuję za uwagę i zapraszam do kolejnej relacji za cztery tygodnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Walne Elektrimu (NA ŻYWO)