Wars wjeżdża na dworce

Wars wita was. W nowej wersji, w nowych miejscach i wiarą, że kultowa marka będzie atutem w czasach spowolnienia

Wyremontowany tuż przed EURO 2012 r. dworzec kolejowy Warszawa Wschodnia będzie pierwszym miejscem, w którym powstanie stacjonarny Wars Expres.

Spółka, która należy do PKP Intercity i skarbu państwa, rozgląda się za kolejnymi lokalizacjami na terenie przebudowywanych dworców kolejowych: w Krakowie, Poznaniu, Trójmieście czy Katowicach. Pierwszy Wars Ekspres będzie lokalem zarządzanym przez pracowników spółki, kolejne mają być otwierane na zasadzie franczyzy.

Jarosław Frontczak, analityk handlu detalicznego w PMR Publications, podkreśla, że Wars jest bardzo rozpoznawalną marką, kojarzoną z koleją. To jego szansa.

— Przy dworcach w największych miastach powstały galerie handlowe i to one w dużej mierze przejmują głodnych pasażerów. W wyremontowanych budynkach stacyjnych lokale gastronomiczne dopiero zaczynają się pojawiać. Na pewno sprawdzają się wszelkie koncepty typu fast food — opowiada Jarosław Frontczak. Na „lądzie”, choć nie na dworcu, Wars prowadzi od 2010 r. restaurację Green Patio.

— Przeprowadziliśmy zmiany w menu i w tym roku w końcu powinniśmy zacząć na niej zarabiać. Do tego konceptu gastronomicznego poszukujemy kolejnych lokalizacji — opowiada Artur Kowalczyk, członek zarządu Warsa. Wars testował również Piada Bar serwujący włoskie placki w jednym z warszawskich centrów handlowych. Z tego pomysłu spółka rezygnuje.

— Nie trafiliśmy z miejscem, a piadę będziemy podawać w Wars Ekspres. Nie zamierzamy też mnożyć kolejnych gastronomicznych pomysłów, ale oprzeć się na tym, co konsumenci znają z kolejowego Warsa. W ciągu kilku lat udało nam się odbudować wizerunek marki i to ona będzie przyciągać do nas klientów. Zdajemy sobie sprawę, że konkurować będziemy musieli z takimi markami jak McDonald’s — opowiada członek zarządu Warsa. Amerykański gigant rzeczywiście interesuje się dworcowymi lokalizacjami.

— W czasach spowolnienia gospodarczego mniej konsumentów może odwiedzać galerie handlowe, ale wciąż korzystają z publicznych środków transportu. Prowadzimy rozmowy o różnym stopniu zaawansowania dotyczące powierzchni w nowo powstających dworcach w największych miastach Polski — opowiada Krzysztof Kłapa, dyrektor ds. korporacyjnych w McDonald’s Polska.

Jego zdaniem, do tej pory dworce kolejowe często były lokalizacjami niskiej jakości. Remonty i kolejne budowy to zmieniły.

— Dziś obecni jesteśmy w Gdańsku i bezpośrednim sąsiedztwie dworca Warszawa Centralna. Na pewno ciekawie wygląda potencjał nowego dworca w Katowicach czy w Poznaniu. Z punktu widzenia zarządzających tego typu powierzchnią handlową ważne jest to, by znaleźć firmy, które mają doświadczenie w szybkiej, masowej obsłudze klienta, a my to potrafimy. Niestety, nowe standardy dworcowe oznaczają wyższe stawki czynszu, a takie warunki finansowe mogą działać zniechęcająco na dużą część najemców — dodaje Krzysztof Kłapa.

Miejsca na dworcu nie widzi dla siebie natomiast największa z polskich sieci casual dining — Sfinks Polska.

Zdaniem wiceprezes Marioli Krawiec-Rzeszotek, taki koncept w takich miejscach nie sprawdziłby się. Powód? Prozaiczny — dłuższy czas oczekiwania na posiłek przygotowywany od podstaw na miejscu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wars wjeżdża na dworce