Weto nie zdejmie PIT - ów z firm

Paweł Janas ,Marta Walczak
opublikowano: 28-09-2009, 00:00

Firmy nie są zachwycone obowiązkiem wypełniania zeznań podatkowych za pracowników, ale na

Firmy nie są zachwycone obowiązkiem wypełniania zeznań podatkowych za pracowników, ale na

prezydenta nie mogą liczyć.

Od 2011 r. pracodawcy będą mieli obowiązek wypełniania i wysyłania rocznych rozliczeń PIT swoich pracowników. Przewiduje to przyjęta w piątek przez Sejm nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ordynacji podatkowej.

Opinie podzielone

Przedsiębiorcy nie są zadowoleni.

— Jest kryzys i spodziewaliśmy się, że rząd będzie podejmował działania mające ulżyć pracodawcom. Tymczasem nakłada się na nich nowe obowiązki, rodzące dodatkowe koszty związane z pracą księgowości — komentuje Leszek Waliszewski, prezes firmy FA Krosno, zajmującej się produkcją komponentów do samochodów.

Rafał Iniewski, ekspert PKPP Lewiatan, ocenia, że przeciętny pracodawca na rozliczenie PIT wyda prawie 100 zł rocznie na zatrudnionego.

— Jest to koncepcja marketingowo-polityczna kosztem 1 mln obywateli. Tyle osób prowadzi własną działalność gospodarczą z udziałem pracowników — ocenia Rafał Iniewski.

Sejm dał pracodawcom więcej czasu na przygotowanie się, przesuwając obowiązywanie ustawy z 2010 r., ale obaw nie rozwiał.

— Niewykluczone, że firma będzie ponosić konsekwencje w przypadku błędnego wypełnienia formularzy PIT. W takiej sytuacji musielibyśmy wykupić dodatkowe ubezpieczenie od błędów — dodaje Leszek Waliszewski.

Trzeba jednak przyznać, że nie wszyscy narzekają.

— Zmiana w ustawie o PIT nie wpłynie na naszą firmę. Dotychczas i tak rozliczaliśmy swoich pracowników, więc nie przewidujemy dodatkowych kosztów. Ta ustawa może mieć wpływ jedynie na duże przedsiębiorstwa — ocenia Bartłomiej Ślęczka, dyrektor generalny Media Expert.

Lesław Łuczak, prezes Promagu, kręci jednak głową.

— Mamy bardzo dobrze rozwinięty dział administracji. Duże firmy, takie jak Promag, nie powinny mieć problemów z dodatkową pracą związaną z rozliczaniem pracowników — mówi Lesław Łuczak.

Weta nie będzie

Organizacje pracodawców, które chórem oprotestowały ustawę, nie mogą liczyć na weto prezydenta.

— Jeśli zmiana służy ludziom, to dobra rzecz. Oczywiście pod warunkiem, że nie przysporzy kłopotów firmom. Osobiście nie byłbym za jej wetowaniem — mówi Paweł Wypych, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta.

Podobnego zdania są posłowie PiS, którzy byli ustawie przeciwni.

— Nie sądzę, by weto było dobrym rozwiązaniem. Raczej będę namawiała kolegów do złożenia nowego projektu, który obowiązek rozliczania podatkowego nakładałby na urzędy skarbowe. Taki system obowiązuje na przykład we Francji czy Szwecji — mówi Aleksandra Natalli-Świat, posłanka PiS.

A to może się pracodawcom spodobać...

Paweł Janas

Marta Walczak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas ,Marta Walczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu