Bomb(k)owy interes
Najstarszą firmę rodzinną produkującą ozdoby choinkowe założył stolarz, przejął ją jego syn – perkusista, a później wnuk – niedoszły hotelarz i pilot wycieczek zagranicznych, który prowadzi ją z żoną – z wykształcenia… piekarzem. Los bywa nieprzewidywalny.