Własny biznes za granicą wymaga rozwagi

opublikowano: 30-08-2013, 00:00

Założenie firmy w innym kraju może być opłacalne, pod warunkiem że przedsiębiorca prześledzi obowiązujące na nim zasady. Eksperci podpowiadają, jak to wygląda na obiecujących rynkach

Polacy zainteresowani założeniem własnej działalności gospodarczej za granicą powinni uważnie przyjrzeć się rynkom, na których ich produkty lub usługi mają być oferowane.

Wyświetl galerię [1/2]

WSPARCIE DLA INNOWACJI: Szansą dla przedsiębiorców może być prowadzony w Chinach program rozwoju nowoczesnych branż, a wśród nich są m.in.: biotechnologia, nowe źródła energii, inżynieria materiałowa, sektor IT, napędy pojazdów przyjazne dla środowiska — mówi Cezary Żelaźnicki, radca prawny w PwC. [FOT. ARC]

— Ważne są nie tylko uwarunkowania geograficzne, logistyczne i kulturowe, ale także prawne, a w szczególności zasady zakładania i prowadzenia działalności, w tym koszty prawne, księgowe i koszty doradztwa biznesowego czy też pewność obrotu prawnego — wymienia Cezary Żelaźnicki, radca prawny w PwC.

U zachodnich sąsiadów

Szczególnie chętnie Polacy zakładają firmy w Niemczech, a zwłaszcza w Berlinie, gdzie własny biznes prowadzi już 7,5 tys. naszych rodaków (prawie 20 proc. wszystkich zarejestrowanych przez obcokrajowców działalności).

— Główne atuty rynku niemieckiego z punktu widzenia polskich przedsiębiorców to przede wszystkim jego wielkość i bardzo duży potencjał, bliskość geograficzna, bogata sieć powiązań gospodarczych polsko-niemieckich i będąca w dużej mierze rezultatem tych czynników dosyć dobra znajomość specyfiki rynku niemieckiego — tłumaczy Tomasz Salomon, radca z wydziału promocji handlu i inwestycji Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Federalnej Niemiec.

U naszych zachodnich sąsiadów firmę można założyć w kilka minut, udając się do Urzędu do spraw Działalności Gospodarczej (Gewerbeamt), gdzie składa się wniosek o rejestrację. Urząd przekazuje informacje o nowej działalności do urzędu skarbowego, statystycznego oraz izby rzemieślniczej (w przypadku zawodów rzemieślniczych) lub przemysłowo-handlowej. Co ciekawe, nowe firmy automatycznie stają się członkami właściwych dla swoich siedzib izb.

— Składki członkowskie obliczane są według wysokości płaconego podatku od działalności gospodarczej. Małe przedsiębiorstwa są zwolnione ze składek, jeżeli nie są wpisane do sądowego rejestru handlowego, a ich roczny zysk nie przekracza sumy 5,2 tys. EUR — mówi Tomasz Salomon.

W Niemczech stawka podatku dochodowego od osób fizycznych rośnie wraz z dochodem i wynosi od 14 do 45 proc. Firmy, których roczne obroty przekraczają 24,5 tys. EUR, muszą opłacać także podatek od działalności gospodarczej, którego wysokość zależy od: wielkości i lokalizacji gminy, na terenie której prowadzona jest działalność, wysokości dochodu oraz formy prawnej firmy i rodzaju działalności. Podstawą opodatkowania jest dochód, obliczony podobnie jak do podatku dochodowego dla osób fizycznych. Stawka to najczęściej 17–20 proc. Podatkowi nie podlegają tzw. przedstawiciele wolnych zawodów czyli np. lekarze, artyści, prawnicy. W Niemczech płaci się także tzw. podatek kościelny, a w zachodniej części kraju także tzw. podatek solidarnościowy na wschodnie landy (5,5 proc. dochodu).

— W przeciwieństwie do polskich regulacji osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą w Niemczech nie ma ustawowego obowiązku ubezpieczenia rentowo-emerytalnego, musi natomiast posiadać ubezpieczenie zdrowotnei opiekuńcze, a odpowiednią polisę może także wykupić w prywatnym zakładzie ubezpieczeniowym (najniższe to ok. 60 EUR miesięcznie). Brak ubezpieczenia emerytalnego powoduje w przypadku powrotu do Polski uznanie tego okresu przez ZUS jako bezskładkowy— wyjaśnia Tomasz Salomon.

W Państwie Środka

Od pewnego czasu sporo mówi się również, że polscy przedsiębiorcy mogą masowo wchodzić na chiński rynek. Wśród przyczyn wymienia się m.in. zwolnienie od 1 sierpnia 2013 r. z płacenia podatków firm o obrotach mniejszych niż 3,2 tys. USD miesięcznie. Innym argumentem jest zaplanowane przez państwo na najbliższe miesiące wprowadzenie dodatkowych ulg w zakresie prowadzenia zagranicznych biznesów, poprzez ułatwienie procedur celnych i zmniejszenie ich opłat. Na chiński rynek opłaca się wejść także ze względu na fakt, że gromadzi on 1,3 mld konsumentów, co daje ogromne możliwości rozwoju biznesu.

— Według prognoz firmy McKinsey w 2022 r. wśród ponad 350 mln miejskich gospodarstw domowych, klasa średnia będzie stanowiła 76 proc., a roczny dochód w tej grupie wyniesie od 9 do 34 tysięcy USD na gospodarstwo domowe. Można się więc spodziewać potencjalnie wysokich zysków z działalności na rynku chińskim — twierdzi Tadeusz Chomicki, ambasador RP w Chińskiej Republice Ludowej.

Jak się jednak okazuje, wymienione argumenty nie do końca przekonują Polaków, którzy nadal bardzo ostrożnie podchodzą do zakładania firm w Państwie Środka, uznając je za czasochłonne. I niestety, mają rację…

— Proces otwierania firmy w Chinach, szczególnie o charakterze produkcyjnym, jest skomplikowany, wymaga licznych pozwoleń i licencji. Pociąga za sobą 14 kolejnych czynności administracyjnych do wykonania i trwa od 3 do 6 miesięcy — mówi Andrzej Kaczmarek, dyrektor oraz szef Grupy KPMG China Practice w Polsce.

Pakiet podatkowy

Standardowa stawka VAT na chińskim rynku wynosi 17 proc., jednak pewne produkty są opodatkowane na poziomie 13 proc. lub 0 proc. natomiast jeśli chodzi o podatek CIT, to w 2008 r. został on ujednolicony do wysokości 25 proc. Dla firm funkcjonujących w strefach ekonomicznych oraz przemysłowych może być jednak niższy.

Co istotne, wszystkie podmioty oraz osoby fizyczne świadczące usługi, z wyjątkiem przetwórstwa, wymiany lub naprawy bądź takie, które dokonują transferu wartości niematerialnych i prawnych lub majątku nieruchomego w ChRL, podlegają opodatkowaniu od działalności gospodarczej (BT, business tax). Stawka ogólna tego podatku wynosi 5 proc. (3 proc. dla takich branż jak transport i budownictwo).

Na produkcję, przetwarzanie i import określonych dóbr luksusowych nałożono dodatkowy podatek konsumpcyjny. Jego stawka waha się od 3 proc. do 45 proc. w zależności od poszczególnych kategorii produktów.

— Firmy zagraniczne, które nie posiadają placówek w Chinach, podlegają ponadto podatkowi potrącanemu u źródła na poczet dochodów uzyskanych w ChRL, w tym odsetek, dywidend, dochodów z wynajmu, tantiem oraz zysków kapitałowych. Dywidendy uzyskane przez inwestorów zagranicznych z przedsiębiorstw będących inwestycjami zagranicznymi podlegają opodatkowaniu potrącanemu u źródła za zyski uzyskane po 1 stycznia 2008 r. — tłumaczy Romuald Członkowski, konsultant w KPMG China Practice w Polsce.

Na Bliskim Wschodzie

Innym krajem azjatyckim, który zachęca przedsiębiorców, są Zjednoczone Emiraty Arabskie, w których firmy działają na zasadzie prawa anglosaskiego, nie muszą prowadzić ewidencji transakcji, księgowości oraz przeprowadzać audytów.

— Szczegółowe zasady inwestowania na terenie poszczególnych Emiratów określa ustawodawstwo lokalne. Istnieją jednak pewne cechy wspólne: całkowite zwolnienie od podatków dochodowych i majątkowych oraz pełna anonimowość inwestorów w wolnych strefach, spowodowana brakiem obowiązku rejestracji działalności. Jej rozpoczęcie w strefie wolnego handlu jest stosunkowo proste i wymaga przedstawienia dokumentacji, określonej szczegółowo przez władze strefy — mówi Cezary Żelaźnicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu