Wyboje z Łodzi do Katowic

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 12-10-2009, 06:51

Ważą się losy trasy A1. Banki chcą finansować budowę autostrady, ale projekt może polec. Znów może zatrząść może się fotel ministra Cezarego Grabarczyka.

Do końca roku Autostrada Południe, należący do Cintry, Ferrovialu i Budimeksu koncesjonariusz trasy A1 Łódź—Katowice, musi uzgodnić z rządem finansowanie. Budowa ma pochłonąć 7,5 mld zł (1,7 mld EUR, licząc po kursie z dnia podpisania umowy na początku 2009 r.). Chętnych na wyłożenie kasy jest bez liku. Wsparcie już zapowiedział Europejski Bank Inwestycyjny (EBI), bliski podjęcia decyzji jest Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, a także niemal 30 banków komercyjnych, wśród których finansowanie organizują Unicredit i Societe Generale.

Zobacz więcej

Cezary Grabarczyk

Mimo to inwestycja jest zagrożona. Wkrótce może okazać się, że do jej wykonania dopłacić będą musieli kierowcy, a jeśli projekt zakończy się fiaskiem — zrzutka czeka wszystkich podatników.

Dariusz Blocher, szef Budimeksu, który może być wykonawcą trasy, ocenia ryzyko fiaska inwestycji aż na 50 proc. Skąd ten pesymizm? Podobno rząd wzbrania się przed udzieleniem gwarancji. Chodzi o poręczenia dla kredytu z EBI. Tyle że bank problemów nie widzi.

W branży panuje przekonanie, że chodzi nie tyle o same gwarancje, ile o to, jak ich udzielenie wpłynie na rentowność inwestycji.

Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury, znalazł się w trudnej sytuacji. Jeśli rozmowy z koncesjonariuszem zakończą się fiaskiem, znów zawiśnie nad nim groźba dymisji.

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Wyboje z Łodzi do Katowic