Wyniki za 2001 r. mogą być gorsze od prognoz

Maciej Zbiejcik
17-01-2002, 00:00

Ubiegłoroczne prognozy wyników finansowych, nawet mimo dużej liczby korekt, mogą okazać się w większości przypadków nietrafione. Obserwatorzy rynku obawiają się, że najbardziej widocznym efektem tak spektakularnych pudeł będzie mniejsza liczba oficjalnych prognoz w roku bieżącym, a te, które zostaną opublikowane, będą bardzo ostrożne i wyważone.

Biura maklerskie oraz zarządy spó- łek miały spore kłopoty z precyzyjnym oszacowaniem przychodów i zysków przedsiębiorstw notowanych na GPW. Wprawdzie szacunkowych wyników pojawiło się co niemiara, to sprawdzić się mogą jedynie najbardziej ostrożne. Co gorsza, zarówno zarządy, jak i biura maklerskie dokonywały wielokrotnej korekty wyników w ciągu ubiegłego roku.

— W Stanach Zjednoczonych, jeśli dojdzie do korekty wyników, przestrzega się zdecydowanie reguły, by była ona jedna i od razu trafna. Kilka korekt źle świadczy o autorach raportów. Chcąc ustrzec się błędów, należy prognozy sporządzać z dużą ostrożnością — tłumaczy Waldemar Bojara, doradca inwestycyjny z DM BOŚ.

Pewnym usprawiedliwieniem dla autorów ubiegłorocznych prognoz może być mała przewidywalność zachowań polskiej gospodarki. Jeszcze na początku 2001 r. niewielu ekspertów makroekonomicznych przypuszczało, że z każdym miesiącem pogłębiać się będzie zapaść gospodarcza i ogromna luka w finansach publicznych. A to rzutowało na wyniki firm.

Wśród giełdowych spółek, których prognozy wyników w 2001 r. pojawiały się najczęściej, przodują banki, telekomy, firmy z branży IT oraz najwięksi producenci i dystrybutorzy. W ubiegłym roku analitycy zdecydowanie najwięcej uwagi poświęcili Telekomunikacji Polskiej. W listopadzie i grudniu takie raporty sporządzili m.in. analitycy DM BOŚ, Deutsche Bank Securities, Morgan Stanley Dean Witter oraz BZ WBK. Każda z tych instytucji prognozowała, że przychody krajowego operatora telefonii stacjonarnej wyniosą w 2001 r. co najmniej 17 mld zł. Jeszcze większe oczekiwania analitycy mieli w stosunku do zysku netto. Według jednego z biur, może on kształtować się na poziomie ponad 1,5 mld zł. Najbardziej ostrożni przewidują, że TP SA zyska niewiele ponad 203 mln zł.

— Jeśli Telekomunikacja Polska zdecyduje się na utworzenie rezerwy na poziomie kilkuset milionów złotych, to IV kwartał 2001 r. może zakończyć na minusie. Wówczas wynik netto za ubiegły rok może spaść poniżej 1 mld zł — ocenia Waldemar Bojara.

Równie silnie monitorowaną spółką był PKN Orlen. Także w tym przypadku trudno będzie koncernowi zrealizować przyjęte przez analityków założenia. Specjaliści z DM BOŚ prognozują przychody Orlenu w 2001 r. na poziomie 27,95 mld zł i 527,5 mln zł zysku netto. Z kolei z DI BRE Bank szacują te wielkości na poziomie 25,4 mld zł i 496 mln zł. W obu przypadkach oznacza to spory spadek zysku w stosunku do 2000 r.

— Sadzę, że wyniki rzeczywiste uzyskane w ubiegłym roku przez Orlen mogą o kilkadziesiąt procent różnić się od prognoz. To mogłoby oznaczać możliwość słabszych wyników także w 2002 r. — przyznaje Rafał Gębicki, doradca inwestycyjny.

Także w przypadku spółek IT można mieć obawy o realizację prognoz. Wyniki Softbanku, Computerlandu i Prokomu za trzy kwartały ubiegłego roku raczej nie wskazują, aby zyski tych firm były takie, jak chcą tego analitycy. CDM zakładał w grudniu zysk dla Prokomu na poziomie 90,6 mln zł. DM BOŚ szacował w listopadzie wynik netto Softbanku na 24,9 mln zł. Sądząc po wynikach tych spółek za trzy kwartały 2001 r., zrealizowanie prognoz może być trudne. Jednak należy pamiętać, że w przypadku sektora IT najlepszym okresem są właśnie ostatnie miesiące roku. Na razie jedynie zarząd Comarchu potwierdził, iż jest w stanie osiągnąć planowane wyniki — 150 mln zł przychodów i 10 mln zł zysku netto.

Dalekie od prognoz mogą okazać się oficjalne raporty firm działających w tzw. starych technologiach. Firmy operujące w sektorach wytwórczych szczególnie narażone były na zapaść gospodarczą w ubiegłym roku. Rezultaty Cersanitu czy Amiki za dziewięć miesięcy 2001 r. raczej nie sugerują osiągnięcia wyniku netto za cały rok na poziomie odpowiednio 17,6 oraz 8,5 mln zł.

Na tle nie najlepiej prezentujących się spółek nowych i starych technologii zupełnie dobrze wypadają banki. Chwalony przez analityków Pekao SA powinien bez trudu zrealizować prognozę i wykazać zysk w 2001 r. na poziomie 1,25 mld zł. Wielce prawdopodobne jest, że będzie to najlepszy wynik spośród wszystkich spółek giełdowych. Kłopotów z realizacją prognoz nie powinien mieć też BZ WBK oraz BRE Bank.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Wyniki za 2001 r. mogą być gorsze od prognoz