Wyścig starej i nowej gospodarki po kapitał

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 05-06-2006, 00:00

Będą przejęcia i więcej konserw

Idąca na giełdę spółka mierzy w 500 mln zł obrotów. Paweł Szataniak, prezes producenta konserw, prowadzi wstępne rozmowy w sprawie przejęć.

„Puls Biznesu”: Czy rozchwiana koniunktura giełdowa zmieniła oczekiwaną przez was cenę akcji Pamapolu?

Paweł Szataniak, prezes i główny udziałowiec Pamapolu: Maksymalna cena 11 zł bazuje na fundamentach spółki. Jest rozsądna. W tym przekonaniu utwierdza mnie pozytywny odbiór spółki przez inwestorów instytucjonalnych.

 

Według prospektu, pan i pański brat udzielaliście pożyczek Pamapolowi, a Pamapol — Pamapolowi-Logistics. Ostatnio Kwidzyn (spółka zależna, producent groszku i fasoli) pożyczył Pamapolowi 2 mln zł. Czy pożyczki będą się zdarzać w przyszłości?

Pożyczek udzielano na warunkach rynkowych i na takich będą spłacane. W przyszłości je wykluczam. Z kolei pożyczka od Kwidzyna jest elementem centralnego zarządzania grupą i wynika z tego, że zakład ten ma okresowo nadmiar kapitału obrotowego. Pamapol potrzebował więcej kapitału z powodu skupu surowca w okresie, kiedy ceny mięsa są najniższe. Kwidzyn otrzyma pieniądze z powrotem przed wzmożonym skupem warzyw w końcu czerwca. Będzie wtedy potrzebował środków obrotowych, więc nie wykluczamy, że pożyczy je od Pamapolu.

Waszymi dużymi odbiorcami są spółki PKP i wojsko — w ubiegłym roku przypadało na nich około 10 proc. sprzedaży. Czy to wasi stali klienci?

W PKP przetargi rozpisują poszczególne spółki lokalne. Kolej i wojsko zamawiają dostawy głównie na rok. Konkursy są przeprowadzane na warunkach rynkowych, bez preferencji, więc żaden dostawca nie otrzymuje gwarancji zawarcia kolejnych umów. Jednak duży wpływ na ostateczne decyzje mają walory smakowe potraw, dzięki którym udało nam się wygrywać przetargi. Dlatego kolej i wojsko są naszymi odbiorcami już od kilku lat.

 

Przedstawiliście plan zakładający osiągnięcie 500 mln zł przychodów za trzy, cztery lata. Przy utrzymaniu dotychczasowej ich dynamiki grupa osiągnie wtedy tylko 300 mln zł. Skąd weźmiecie resztę?

Jednym z celów emisji są przejęcia w branży spożywczej. Przychody 500 mln zł nie są oficjalną prognozą, ale naszą wizją rozwoju. Zależy nam przede wszystkim na utrzymaniu wysokiej dochodowości.

 

Kto jest na celowniku?

Rozmawiamy z kilkoma firmami. Chcemy rozszerzyć i uzupełnić portfolio produktów. Mamy sprecyzowaną orbitę zainteresowań [według prospektu: przetwórstwo rybne, warzyw, produkcja pasztetów i konserw mięsnych — przyp. red.]. Jeśli coś z tego wyjdzie, poinformujemy.

Co z rozwojem organicznym?

Chcemy umacniać pozycję Pamapolu, który powinien rosnąć w tempie większym niż rynek. Duży potencjał ma Kwidzyn. Chcemy tam podwoić produkcję na wydziale konserw oraz powiększyć magazyn mroźniczy z 12 do 20 tys. ton.

Emisja pójdzie m.in. na wozy dostawcze dla dystrybutorów. Musicie wydawać pieniądze na kosztowną flotę?

To inwestycja współfinansowana ze środków unijnych i ważny element naszej strategii. Już prowadzimy podobne działania, ale w mniejszej skali. Okazały się bardzo korzystne ze względu na efektywność sprzedaży.

Z pieniędzy z emisji chcecie wykupić udziały Kwidzyna należące do mniejszościowych udziałowców. Jak idą negocjacje?

Jest szansa, że już niedługo po- informujemy o odkupieniu reszty udziałów Kwidzyna. Chcemy na ten cel przeznaczyć najwyżej 7 mln zł z emisji.

 

Kiedy chcecie wprowadzić dania w innowacyjnych opakowaniach, np. tetrapak? Konkurencja też zapowiada rzucenie ich do sklepów.

Według naszej wiedzy nie ma dziś w Polsce linii produkcyjnych do dań w opakowaniach tetrapak. Już wystąpiliśmy do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o współfinansowanie tej inwestycji ze środków unijnych. Chcemy uruchomić linię na przełomie lat 2006-07.

 

Zapowiadacie zwiększenie sprzedaży dań w hipermarketach. Czy niedawna umowa Kwidzyna z Jeronimo Martins to zapowiedź współpracy całej grupy z siecią Biedronka?

Nie. To umowa Kwidzyna na produkcję groszku dla Biedron- ki. Natomiast celem całej gru- py jest większe wykorzystanie tego nowoczesnego kanału dystrybucji towarów, jakim są duże sieci sklepów.  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu