Wzrosty podreperowały psychikę inwestorów

Konrad Sobiecki
opublikowano: 18-07-2008, 00:00

Krajowi inwestorzy w końcu mają powody do zadowolenia. Od początku sesji indeksy na GPW mocno rosły, w ślad za giełdami zachodnimi. Po dobrym otwarciu złapały one jednak lekką zadyszkę. Tak optymistycznego finiszu chyba nikt się nie spodziewał. Do pełni szczęścia zabrakło tylko dużo większych obrotów. W czwartek wyniosły one 1,2 mld zł.

Po południu naszego czasu kwartalne wyniki ujawnił amerykański JP Morgan. Były one lepsze, niż prognozowano, co okazało się „wysokooktanowym paliwem” do wzrostów kursów w całej Europie. W górę wystrzeliły kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy. Chwilę później następną wspaniałą przekąską dla byków okazały się dobre dane makro zza oceanu, w tym z tamtejszego rynku nieruchomości.

WIG20 zakończył ostatecznie dzień na 3,6-procentowym plusie. To największy jednodniowy wzrost od 25 marca. Szczególnie dobry dzień mieli akcjonariusze banków. Subindeks WIG-Banki podskoczył 4,7 proc. Najlepiej wypadły Bank Millennium, BZ WBK, Pekao i Unicredit. Wzrost indeksu blue chipów byłby większy, gdyby nie słabość KGHM. Inwestorów najwyraźniej wystraszyły informacje prasowe. Miedziowy koncern przymierza się ponoć do eksploatacji złóż miedzi w Laosie.

Dobry dzień mieli też akcjonariusze średniaków. Ich indeks mWIG40 wzrósł 3,2 proc. Właściciele akcji maluchów też mieli powody do radości, ale mniejsze. sWIG80 odnotował wzrost tylko o 1,2 proc. Wśród mniejszych firm pozytywnie wyróżniła się spółka ze stajni Leszka Czarneckiego. Chodzi o dewelopera LC Corp, którego kurs odzyskał wigor i wystrzelił o ponad 7,5 proc. Warto zwrócić też uwagę na Zakłady Odzieżowe Bytom. Ich kurs wzrósł aż o 30 proc. Inwestorów ucieszyła wiadomość o zawieszeniu emisji akcji. Emitent, uzasadniając decyzję, tłumaczył się niekorzystną sytuacją rynkową.

Panująca od dłuższego czasu bessa spowodowała, że w ostatnich dniach przybywa analityków, którzy aktualizują rekomendacje i wyceny dla polskich firm. Przeglądu dokonał m.in. Unicredit. I tak na przykład podwyższono rekomendację dla akcji LPP (z „trzymaj” do „kupuj”). W czwartek akcje tej największej spółki odzieżowej na GPW podrożały o 2,5 proc. (do 1490 zł). Cena docelowa to jednak 2400 zł. Podtrzymano zalecenie „sprzedaj” dla Lotosu. Papiery paliwowego koncernu „bezczelnie” jednak kontynuowały wczoraj wzrost, trwający już piątą sesję z rzędu.

Konrad Sobiecki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Sobiecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy