Czytasz dzięki

Absurdalny nadzór nad GPW

opublikowano: 01-09-2020, 22:00

Czy zarząd giełdy będzie sobie wybierał członków rady giełdy, która ma go nadzorować? Do tego zmierza projekt resortu finansów

Strategia Rozwoju Rynku Kapitałowego (SRRK) podkreśla problem gold platingu, czyli wdrażania unijnych zasad do polskiego prawa w sposób dalej idący, niż wynika to z unijnych regulacji. By rozwiązać ten problem, proponuje więc powołanie przez Ministerstwo Finansów i Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) zespołu roboczego, który identyfikowałby takie nadmiarowe regulacje. Ministerstwo Finansów dba zaś o to, by miał co robić. Dziesięć miesięcy po przyjęciu strategii przez rząd przedstawiło projekt rozporządzenia w sprawie szczegółowych kryteriów dla członków zarządu i rady nadzorczej spółki prowadzącej rynek regulowany. W praktyce chodzi o Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW). To ona bowiem jest w Polsce jedynym podmiotem, który prowadzi coś, co w prawnym żargonie zwie się rynkiem regulowanym.

Resort finansów, którym kieruje Tadeusz Kościński, miał współtworzyć zespół do
usuwania nadmiarowych regulacji dotyczących rynku kapitałowego. Na razie dba
jednak o to, by zespół miał się czym zajmować.
Zobacz więcej

SAMOZATRUDNIENIE:

Resort finansów, którym kieruje Tadeusz Kościński, miał współtworzyć zespół do usuwania nadmiarowych regulacji dotyczących rynku kapitałowego. Na razie dba jednak o to, by zespół miał się czym zajmować. Fot. WM

W uzasadnieniu do projektu rozporządzenia Ministerstwo Finansów powołuje się na wytyczne Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA), wydane na podstawie dyrektywy MiFID II. Tyle że dotyczą one wyłącznie organów zarządzających. Polski projekt rozciąga się zaś na organ nadzorczy, czyli radę giełdy. Zgodnie z projektem spółka (czyli GPW) „podejmuje postępowanie” oceniające kandydatów do swojego zarządu i nadzoru.

Modelowy absurd

Zgodnie z art. 368 Kodeksu spółek handlowych „to zarząd prowadzi sprawy spółki i reprezentujespółkę”. Według Jarosława Dominiaka, prezesa Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, z projektu wynika więc, że zarząd GPW będzie uprawniony do weryfikacji kandydatów do rady giełdy. Zdaniem naszego rozmówcy taka regulacja stanowi wywrócenie do góry nogami całej koncepcji spółki akcyjnej. W praktyce bowiem zarząd będzie mógł decydować o dopuszczeniu rady nadzorczej do sprawowania nad nim kontroli.

Jarosław Dominiak uważa, że jeżeli dany kandydat, a nawet osoba będąca już członkiem rady giełdy, nie będzie podobał się zarządowi, to będzie mógł uznać, że nie spełnia kryteriów do pełnienia funkcji w radzie. Jeśli projekt stanie się prawem, argumentów przeciw konkretnym osobom na pewno nie zabraknie. Na ocenę wymogu poświęcenia wystarczającej ilości czasu organom GPW wpływać będzie mogła np. ilość czasu poświęcana działalności… charytatywnej.

— Ten projekt jest modelowym przykładem gold platingu będącego absurdem. Niestety, zmaterializowały się głosy, jakie usłyszałem po ostatnim walnym giełdy, któremu znów towarzyszyły emocje związane z obsadą miejsca dla akcjonariuszy mniejszościowych. Skarb państwa zmęczony krytyką za uniemożliwianie wyboru reprezentanta akcjonariuszy mniejszościowych do rady giełdy zaproponował rozwiązanie, które w praktyce ma to uniemożliwić. Poziom uznaniowości, niejednoznaczności w tym procesie oraz powierzenie wyboru i opiniowania kandydatów władzom giełdy to istne kuriozum — podkreśla Jarosław Dominiak.

Podobne opinie wypowiadają profesjonalni uczestnicy rynku, choć wolą pozostać anonimowi. Zwracają też uwagę na to, że poza miejscem dla zwykłego przedstawiciela akcjonariuszy mniejszościowych w radzie giełdy „znaczone” są jeszcze trzy fotele. Dwa mają przypadać niezależnym członkom rady, a jedno reprezentantowi domów maklerskich. Projekt rozporządzenia zakłada tymczasem, że na negatywną ocenę kandydata może wpłynąć bycie członkiem zarządu albo rady nadzorczej podmiotu, który jest klientem GPW, na rzecz którego GPW lub jakaś spółka z jej grupy kapitałowej realizowała „dostawy lub usługi o istotnym znaczeniu dla jego działalności” czy choćby pośrednie powiązanie z takim podmiotem.

Tożsamy interes

Kryterium „usług o istotnym znaczeniu” niewątpliwie spełnia relacja, jaka GPW łączy z domami maklerskimi. Giełda bez brokerów nie może istnieć i na odwrót. Relacje domów maklerskich z bankami, a tych ostatnich z TFI sugerują zaś, że wykorzystując klauzulę pośrednich powiązań, z rady giełdy może być wyeliminowany przedstawiciel właściwie każdego profesjonalnego uczestnikarynku. Taką opinię wypowiada niejeden przedstawiciel sektora finansowego, zastrzegając anonimowość i odsyłając do swojej branżowej organizacji. Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami oraz Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, nie chciała jednak skomentować sprawy. Bardziej otwarty był Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich.

— Zapisy projektu rozporządzenia prowadzą do wyeliminowania ze składu rady giełdy grupy profesjonalistów, praktyków rynku, którzy jako główni klienci spółek grupy GPW oraz beneficjenci jej działalności czerpią korzyść z jej najlepszego rozwoju w interesie całego krajowego rynku kapitałowego. Ich interes jest więc tożsamy z interesem giełdy — mówi Waldemar Markiewicz.

Zwraca uwagę, że to uczestnicy rynku jako nieliczni posiadają dodatkowo praktyczną wiedzę o potrzebach inwestorów i emitentów, na rzecz których GPW działa.

— Należy dążyć do zwiększania wpływu i nadzoru klientów nad spółkami infrastrukturalnymi o monopolistycznej pozycji poprzez zwiększenie ich udziału w organach spółki prowadzącej rynek regulowany, a nie do ich zmniejszenia, co w istocie proponuje projekt rozporządzenia — uważa Waldemar Markiewicz.

Do czasu zamknięcia tego wydania „PB” Ministerstwo Finansów nie odpowiedziało na nasze pytania.

Zapisy sobie, życie sobie

W radzie giełdy są cztery „znaczone” fotele. Dwa przysługują tzw. członkom niezależnym, po jednym — domom maklerskim i zwykłym akcjonariuszom mniejszościowym. Struktura głosów na walnym GPW jest jednak taka, że żadnego z tych miejsc nie można zająć, nie uzyskawszy poparcia skarbu państwa. Ten zaś przez lata dość swobodnie podchodził do idei, jakie stoją za zapisami statutu GPW. Zdarzało się, że bez problemów wybierał do rady giełdy dwóch przedstawicieli domów maklerskich, choć zarezerwowane mają tylko jedno miejsce. Niejednokrotnie korzystał z pomocy spółek z grup PZU czy PKO BP do obsadzenia miejsc przeznaczonych dla akcjonariuszy mniejszościowych i członków niezależnych. W 2016 r. do rady giełdy trafił w ten sposób Jarosław Grzywiński (potem był nawet p.o. prezesa GPW). Kilka miesięcy później dołączył do niego Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Skarb państwa poparł go w wyborach na miejsce obsadzane na zasadach ogólnych, bo akurat takie było wolne. Zdarza się też tak, że miejsce dla akcjonariuszy mniejszościowych w ogóle nie jest obsadzane, gdyż skarb państwa nie głosuje za żadnym z kandydatów.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane