18:40 Na giełdach Europy spadki
Paneuropejski Stoxx Europe 600 pomimo początkowej pozytywnej reakcji na doniesienia z USA tracił na zamknięciu 0,5 proc. i miał najniższą wartość od tygodnia. Najmocniej taniały spółki, które mogą najwięcej stracić na dojściu Donalda Trumpa do władzy, m.in. Vestas Wind (-12,8 proc.) i EDP Renovaveis (-11,1 proc.) z branży OZE, a także niemieccy producenci aut BMW (-6,6 proc.) i Mercedes-Benz Group (-6,4 proc.).
18:00 New York Times: Senat dla Republikanów
Republikanie zapewnili sobie większość w Senacie USA, donosi The New York Times, który przeanalizował sondażowe wyniki głosowania.
17:40 FT: Trump obsadzi administrację lojalistami
Według The Financial Times, kandydatami na sekretarza skarbu są Scott Bessent lub John Paulson. Elon Musk może natomiast kierować komisją odpowiadającą za produktywność instytucji federalnych.
17:20 Złoty najsłabszy wobec euro od 5 miesięcy
- Umocnienie dolara zazwyczaj jest szkodliwe dla złotego. Pojawia się także niepewność, jakie będą losy wojny na Ukrainie i to też jest zawarte w przecenie, zarówno złotego, jak i innych walut naszego regionu - powiedziała PAP Biznes Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.
16:45 Aleksander Śniegocki: wygrana Trumpa nie zatrzyma transformacji energetycznej,
Poprzednia kadencja Donalda Trumpa może dać pewne wskazówki co do nadchodzącej, zwłaszcza jeśli Republikanie zdobędą kontrolę nad Izbą Reprezentantów, co ma duże znaczenie dla przyjmowania zmian w prawie. Nawet jeżeli tak się stanie, pozostaje pytanie o gotowość do dużych zmian, na przykład cofnięcie ulg podatkowych dla zielonych inwestycji.
Z drugiej strony rozwój technologii takich jak energetyka wiatrowa czy słoneczna, będzie trwał ze względu na ich opłacalność. Pewne jest natomiast to, że rząd amerykański nie będzie już podmiotem wspierającym zmianę, szczególnie w przypadku technologii pozostających na wczesnym etapie rozwoju, na przykład zeroemisyjnych procesów przemysłowych.
Część inwestycji planowanych dotychczas w USA może teraz trafić do Europy. Amerykańskie firmy będą musiały przemyśleć, gdzie chcą ulokować swoje łańcuchy dostaw. Im bardziej chaotyczna będzie administracja Trumpa, tym bardziej Europa może zyskać jako stabilna lokalizacja biznesu.
Wygrana Trumpa nie zatrzyma transformacji energetycznej, szczególnie w Europie, ale też globalnie - Chiny cały czas aktywnie prowadzą swoją politykę transformacji i rozwoju technologii zastępujących paliwa kopalne. Natomiast porzucenie przez rząd federalny USA ochrony klimatu jako priorytetu na pewno utrudni osiągnięcie długoterminowej transformacji, szczególnie w zakresie rozwoju innowacji w trudnych do dekarbonizacji sektorach.
W tym kontekście UE jawi się jako ośrodek względnej stabilności. Europejscy politycy mogą wyciągać z amerykańskich wyborów różne wnioski, na przykład położyć większy nacisk na unikanie inflacji oraz wzrostu cen dla konsumentów. Na przykład w Niemczech pojawiły się właśnie pomysły chadeków na obniżenie rachunków za energię poprzez przeznaczenie środków z ETS na pokrycie kosztów rozwoju i utrzymania sieci energetycznych.
W przypadku Polski nie ma sensu wyciągać bezpośrednich wniosków, bo sytuacja USA jest specyficzna. To, co wydaje się łączyć nastroje wyborców po obu stronach Atlantyku, to niechęć wyborców do inflacji. O ile udało się uniknąć bardzo dużego wzrostu bezrobocia i kryzysu postpandemicznego, to inflacja stała się kosztem programów stymulacyjnych. Amerykanie, podobnie jak wielu Europejczyków, przez lata przyzwyczaili się do niskiej inflacji i zerowych stóp procentowych, co mogło zmienić ich punkt odniesienia. Okazało się, że przy urnach wyborczych mało kto zastanawiał się nad korzyściami z uniknięcia stagnacji gospodarczej po pandemii, natomiast wszyscy dostrzegli wzrost cen w sklepach oraz wyższy koszt kredytu.
16:40 Zbigniew Jakubas: duże pośrednie ryzyko dla Polski
Wygrana Donalda Trumpa niesie dla Polski duże pośrednie ryzyko, związane z możliwością oddania Rosji części terytorium Ukrainy. Polska jest przez Rosję traktowana jako wróg, więc jeśli Donald Trump nie będzie chciał wspierać Ukrainy w walce z reżimem Putina, zagrożone zostanie nasze bezpieczeństwo i bezpieczeństwo całej Europy. Nie możemy dopuścić, aby zło zwyciężyło. Ukraina wprawdzie „odpłaciła” się nam za pomoc niewdzięcznością poprzez brak zgody na ekshumacje ofiar Wołynia, ale mimo to w naszym interesie jest jej pomoc.
Często słyszymy, że Ameryka finansuje wojnę w Ukranie, ale równocześnie zarabia przecież na dostawach sprzętu wojskowego. Można ponadto założyć, że po wojnie Stany Zjednoczone będą mieć wpływ na znaczną część jej terytorium, czerpiąc korzyści ze współpracy gospodarczej, więc nie powinny godzić się na pakt z Putinem.
Gospodarczo natomiast, po wygranej Donalda Trumpa, Ameryka sobie poradzi. Kraj rozwija się dynamicznie, firmy mają niższe koszty, co stwarza lepsze warunki prowadzenia biznesu niż w Europie, która musi ograniczyć biurokrację. Donald Trump musi jednak przeciwstawić się Chinom, w których panuje socjalistyczny kapitalizm. Przedsiębiorcy działający rynkowo nie są w stanie konkurować z chińskimi firmami.
W pogoni za zyskiem i z chciwości wielu osobom odebrało rozum i zdecydowały się na przeniesienie produkcji do Chin. Pandemia pokazała jednak słabe strony globalizacji, powodując zakłócenia w łańcuchach dostaw itp. Obecnie więc nie tylko Ameryka, ale także Europa musi się obudzić do czego nawołuje Mario Draghi w swoim raporcie.
16:30 Trump bogatszy o 1,5 mld USD
Notowania Trump Media & Technology, spółki medialnej Donalda Trumpa wzrosły w pierwszej części handlu w środę o 4,0 proc. po jego zwycięstwie wyborczym. Oznacza to, że wzbogacił się o ok. 1,5 mld USD.
15:30 Rekord DJIA i wzrosty na Wall Street
Średnia Przemysłowa Dow Jones (DJIA) zaczęła sesję wzrostem o 1200 pkt, czyli aż 3 proc. oraz rekordem wartości. S&P500 i Nasdaq Composite rosną o 2 proc. To reakcja na wybór Donalda Trumpa na prezydenta. Podczas kampanii obiecał obniżkę podatków dla firm i deregulację.
15:00 "Trump Trade" na rynkach akcji w USA
Zapowiada się rekordowa sesja na Wall Street. Na 30 minut przed rozpoczęciem sesji kontrakt na DJIA rośnie aż o 1200 pkt. czyli 2,9 proc. Kontrakt na S&P500 idzie w górę o 2,0 proc., a na Nasdaq 100 zyskuje 1,6 proc.
14:23 Producenci aut pod presją
Akcje BMW i Porsche mocno spadły na giełdzie we Frankfurcie po pojawieniu się obaw, że USA mogą podnieść cła na importowane samochody, gdy Donald Trump wróci do Białego Domu. Więcej...
14:22 Europa odpowie Ameryce
Prezydent Francji Emmanuel Macron zaproponował, aby 27 państw członkowskich Unii Europejskiej koordynowało swoją strategię dotyczącą tego, jak wzmocnić Europę po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA - przekazała w środę rzeczniczka francuskiego rządu. Więcej...
14:18 Wygrał nie tylko Donald Trump
Anonimowy Francuz, który stawiał na zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich, mógł zarobić na tym ponad 47 mln USD, wyliczył MarketWatch. Więcej...
14:15 Polityka Trumpa zaszkodzi Europie
Goldman Sachs prognozuje, że polityka administracji Donalda Trumpa może znacząco obciążyć wzrost gospodarczy w Europie. Więcej...
14:10 M. Witucki: wojna za wojną
Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, uważa że można być pewnym wojny cenowej lub celnej, a ewentualne zakończenie wojny w Ukrainie może obniżyć poziom bezpieczeństwa Polski i negatywnie wpłynąć na naszą atrakcyjność inwestycyjną.
Trudno jest mi komentować sam wybór Amerykanów. Zostaliśmy zaskoczeni, co zapewne wynika z tego, że my, Europejczycy, niedostatecznie rozumiemy, które argumenty i cechy kandydatów decydują o wygranej. Jest to wybór demokratyczny i nie wymaga dodatkowego komentarza.
W kontekście potencjalnych skutków gospodarczych dla Polski - nie jest to dobry moment na kolejną niepewność, a wybór prezydenta Trumpa to kolejny wymiar niepewności w naszym otoczeniu. Nie wiadomo, co i kiedy się wydarzy, ale możemy być mniej lub bardziej pewni wojny cenowej lub celnej - nie wiem, czy z Chinami, czy z Indiami, czy z Europą, czy też z niemieckimi producentami samochodów lub francuskimi producentami szampana.
Ameryka zmierzająca do izolacjonizmu i protekcjonizmu oznacza też - przynajmniej krótkoterminowe - wzmocnienie dolara, a co za tym idzie - wzrost kosztów obsługi długów publicznych.
Ostatni element to potencjalnie niekorzystne dla Zachodu i samej Ukrainy zakończenie toczącej się wojny – co może obniżyć poziom bezpieczeństwa Polski i negatywnie wpłynąć na naszą atrakcyjność inwestycyjną.
14:03 Co dalej z Ukrainą?
Oczekuje się, że Donald Trump złoży ofertę Ukrainie, aby zaakceptowała pokój na określonych, raczej niekorzystnych warunkach, albo USA przestaną dostarczać amunicję. Z drugiej strony zwraca się uwagę, że za Demokratów mamy do czynienia z powolną agonią Ukrainy – niby jest wsparcie, ale broń nie płynie szerokim strumieniem. Nie ma oczekiwania, że kwestia Ukrainy zostanie rozwiązana, raczej będzie to nadal strefa buforowa. Ryzyko geopolityczne jest pewnym zagrożeniem dla polskiego rynku, ale większe zagrożenie widziałbym w wojnach handlowych.
12:32 AP: Donald Trump wygrał wybory prezydenckie w USA
Donald Trump wygrał wybory prezydenckie w USA - podała agencja AP, powołując się na własne obliczenia. Kandydat Republikanów zdobył 277 głosów elektorskich, czyli siedem ponad wymagane minimum. Kandydatka Partii Demokratycznej Kamala Harris obecnie ma według AP 224 głosy elektorskie.
Według firmy sondażowej Edison Research, na którą powołuje się agencja Reuters, Trump otrzymał 70,7 mln głosów, a Harris - 65,7 mln. Frekwencja wyniosła 87 proc. Analitycy szacują, że Trump uzyskał 51 proc., a Harris 47,4 proc. głosów.
12:23 Piotr Woźniak, były prezes PGNiG: wygrana D. Trumpa pozytywna dla sektora energetycznego
Wynik wyborów w USA, niezależnie od tego kto wygra, będzie miał wpływ na relacje transatlantyckie, w tym polsko-amerykańskie. Moim zdaniem wygrana Donalda Trumpa będzie pozytywna dla polskiego sektora energetycznego. Za pozytywne uważam to, że Trump jest znany ze swojego stanowiska sprzyjającego koncernom naftowo-gazowym w Stanach Zjednoczonych i na pewno zadba o to, żeby ich interesy były respektowane. A to może oznaczać lepsze warunki dostaw gazu skroplonego do Polski. Spodziewam się, że współpraca z amerykańskimi firmami się poprawi i pogłębi - czyli, że będziemy kupować więcej gazu ze Stanów Zjednoczonych i przez to zaopatrywać rynek w gaz tańszy niż gdybyśmy go kupowali w Europie albo w innych regionach świata.
Drugi aspekt wiąże się z rynkiem ropy. Tego surowca nie kupujemy dużo od Stanów Zjednoczonych, ale kupujemy go od pośredników amerykańskich. Tu też powinna nastąpić poprawa, bo Stany Zjednoczone nie należą do kartelu OPEC+ i konkurują z tą grupą państw.
Trzeci temat to energetyka jądrowa i kwestia uczestnictwa amerykańskim firm Westinghouse i Bechtel w budowie pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Myślę, że będzie tu nowy impuls do współpracy. To dlatego że cechą charakterystyczną prezydentury Trumpa było podejście transakcyjne a budowa pierwszej elektrowni jądrowej wiąże się z zawarciem kontraktów. W nowej kadencji Trumpa ten proces nie ulegnie specjalnemu przyspieszeniu, ale na pewno osiądzie na właściwych fundamentach.
12:10 Pierwsze komentarze polskiego biznesu
Prezes Unimotu, giełdowej grupy paliwowej, jest obecnie w Houston na rozmowach z amerykańskimi koncernami paliwowymi. Opowiedział PB, co jego znajomi mówią o wyborach, sankcjach i polityce zielonej transformacji.
11:51 Wynik Trumpa wywindował kurs dolara do najwyższego poziomu od roku
Kurs dolara osiągnął najwyższy poziom od roku, podczas gdy Donald Trump zbliża się do wygrania wyborów prezydenckich w USA. Kurs EUR/USD oscyluje obecnie wokół poziomu 1,0889. Umocnienie dolara jest wynikiem spekulacji, że polityka Trumpa – w tym cięcia podatków i taryfy celne – podniesie inflację, co może spowolnić obniżki stóp procentowych przez Fed.
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych zwyżkuje do 4,47 proc., a kurs euro zniżkuje o 2,1 proc. wobec dolara z obaw o wpływ ceł na gospodarkę Europy. Jen, frank szwajcarski i peso meksykańskie również osłabiły się. Inwestorzy oczekują, że pełne zwycięstwo Republikanów mogłoby dodatkowo wzmocnić notowania dolara.
Kurs dolara amerykańskiego wobec polskiego złotego zwyżkuje obecnie o 1,92 proc., oscylując wokół poziomu 4,0621 zł za dolara.
10:48 Trump > Harris = paliwa kopalne > OZE
Akcje takich spółek, jak Orsted (deweloper farm wiatrowych), Vestas Wind Systems (producent turbin wiatrowych) mocno tanieją na giełdzie w Kopenhadze, bo Donald Trump jest zadeklarowanym zwolennikiem uzyskiwania energii z tradycyjnych źródeł, a nie odnawialnych. Polityk zapowiedział, że zatrzymanie rozwoju energetyki wiatrowej offshore będzie jedną z pierwszych decyzji, które podejmie po przejęciu władzy.
Agencja Bloomberg przypomina jednak, że za pierwszej prezydentury Donalda Trumpa wybudowano rekordowo dużo farm wiatrowych - więcej nawet niż za czasów prezydentury Joe'ego Bidena.
10:44 Akcje spółki Trumpa mocno w górę
Kurs Trump Media&Technology Group w handlu przedsesyjnym podskoczyły nawet o 62 proc. w reakcji na wielce prawdopodobne zwycięstwo polityka w wyborach prezydenckich. Obecnie zwyżka sięga 34 proc., a akcje kosztują około 45 USD.
Najwyższy kurs akcje osiągnęły 29 października, kiedy sesja zamknęła się na poziomie 51 USD. Od tego czasu notowania obniżyły się do około 30 USD, bo na finiszu kampanii Kamal Harris zaczęła odrabiać straty w sondażach.
9:49 Trump wygrał, Raiffeisen w górę
Na Kremlu zapewne radość z wygranej Donalda Trumpa, tymczasem nadzwyczajną zwyżką przy ponadprzeciętnych obrotach sesję rozpoczęły akcje austriackiego Raiffeisen Banku, który tak się ociągał z wyjściem z Rosji, że być może wcale nie będzie tego musiał robić, jeśli wojna rychło - w ten czy inny sposób - się skończy.
9:44 Jak długo utrzyma się nadzwyczajna siła dolara?
Zwycięstwo D.Trumpa w wyborach prezydenckich w USA dla rynków może oznaczać powtórkę z 2016 r. i wyraźne umocnienie dolara w nadchodzących tygodniach. Wówczas jednak po około 4-5 miesiącach po aprecjacji USD nie było już praktycznie śladu. This time is different? pic.twitter.com/8K5jA20aTH
— BNP Paribas o Rynkach (@BNP_rynki) November 6, 2024
9:37 Zielono na giełdach w Europie
W Europie indeksy giełdowe idą w górę za sprawą sektora usług finansowych i zdrowia. Euro Stoxx 50 zyskiwał o godz. 9.17 1,1 proc., londyński FTSE 100 rósł o 1,2 proc., paryski CAC40 o 1,6 proc., a frankfurcki DAX o 1,2 proc.
Inwestorzy liczą na obniżki stóp procentowych prze ECB i Bank Anglii, a pozytywne wieści przyniósł gigant branży leków – Novo Nordisk – który pochwalił się lepszą od prognoz sprzedaż specyfiku na otyłość.
Sprawdź notowania giełd zagranicznych>>
9:31 Czego się bać, w czym upatrywać szans
Zwycięstwo Donalda Trumpa budzi wiele obaw, ale drastyczna zmiana polityki Stanów Zjednoczonych może dawać też pewne nadzieje.
Trump prawdopodobnie zmusi Europę, by ta w większym stopniu skupiła się na konkurencyjności i wzroście gospodarczym na swoim podwórku. Czyli na tym, co ma zrobić według głośnego raportu Mario Draghiego. Będzie znacznie więcej bodźców, by położyć nacisk na innowacje, budowanie wspólnego rynku, a nieco mniejszy na regulacje zmuszający do szybkiej redukcji emisji gazów cieplarnianych. Nie oznacza to, że polityka klimatyczna ma zostać zawrócona, ale że Unia powinna nieco inaczej ustawi swoje priorytety, w czym dla Polski mogą tkwić pewne szanse.
Więcej w komentarzu Ignacego Morawskiego.
9:28 Zielono na GPW
Na mapie GPW wyróżniają się banki, a także detaliści (potencjalni beneficjenci wyższej inflacji i stóp), a także KGHM, którego akcje tanieją z powodu przeceny miedzi.
9:15 Drożeją niemieckie obligacje
Ceny 10-letnich bundów poszły w górę, wskutek czego ich rentowność obniżyła się o około 10 pkt baz.
Polskie 10-latki tanieją - rentowność podniosła się o 3 pkt baz. do 5,72 proc.
9:12 Wzrost protekcjonizmu i niższe podatki
Przemysław Kwiecień, główny analityk XTB, uważa że rynek wycenia przede wszystkim dwie kwestie: wzrost protekcjonizmu oraz relatywnie (względem kontynuacji rządów Demokratów) niższe podatki.
Ten pierwszy aspekt jest dla rynku ważny wielowątkowo. Po pierwsze, taka polityka jest pro-inflacyjna. Od wrześniowego posiedzenia Fed wyceny obniżek stóp procentowych spadły po części ze względu na lepsze dane, ale po części właśnie na zapowiedzi nowych stawek celnych w kampanii, które teraz będą mogły być realizowane. To podnosi rentowności obligacji i umacnia dolara. Z drugiej strony, zapowiedzi takie są odbierane nerwowo przez rynki w Azji i Europie. Dla polskiego rynku wybór Trumpa również raczej nie jest pozytywny, szczególnie w krótkim terminie, bo mocny dolar oznacza odpływ kapitału z rynków wschodzących, problemy Europy mogą się pogłębić (w wyniku powiększonego protekcjonizmu USA), a do tego dochodzi większa niepewność związana z sytuacją na Ukrainie.
9:11 WIG20 rozpoczął na plusie
Indeks rodzimych blue chipów zaczął sesję od zwyżki o 0,2 proc. do 2242 ,05 pkt.
9:05 Analitycy Pekao: inwestorzy przesadzili z wyprzedażą polskich aktywów
Analitycy Banku Pekao uważają, że rynki przereagowały w swoim wyprzedawaniu polskich aktywów.
Podkreślają, że:
- Polska nie jest klasycznym dolarowym EM (w typie Meksyku),
- Polska nie ma żadnej szczególnej ekspozycji na nową politykę gospodarczą USA oraz jej skutki (bilateralny bilans handlowy jest zrównoważony),
- Polska jest lojalnym konsumentem w wielu strategicznych obszarach (energia, uzbrojenie).
Jak dodają, otwarte jest pytanie o losy wojny w Ukrainie, ale to nie jest najważniejszy rynkowo temat.
9:02 ING o implikacjach związanych z wygraną Trumpa i Republikanów
Ekonomiści ING: To czy Trump i Republikanie będą mieli pełną kontrolę nad Kongresem, czy "tylko" prezydenturę ma duże znaczenie dla trwałości umocnienia dolara i słabości walut wschodzących.
"Naszym zdaniem potwierdzenie wygranej Trumpa może oznaczać dalsze umocnienie dolara oraz osłabienie złotego do około 4,40-4,45 oraz wzrost rentowności obligacji w USA i Polsce" - napisali na portalu X.
8:42 Akcje Tesli wystrzeliły
Kurs akcji Tesli, spółki Elona Muska, miliardera który przez całą kampanię wspierał Donalda Trumpa zaczęły środową sesję we Frankfurcie od mocnej zwyżki. Więcej...
8:36 Trump trade triumfuje
Umocnienie dolara, spadek cen obligacji, zwyżka amerykańskich akcji, bitcoin bije rekord.
"Jeśli postawiłeś na Trump trade w ostatnich sześciu tygodniach, to masz znakomite wyniki. Pytanie jednak, czy to nie dobry czas na realizację zysków, bo takie rajdy nie trwają wiecznie" - komentuje Ed Al-Hussainy, strateg ds. rynku stopy procentowej w Columbia Threadneedle Investment, cytowany przez agencję Bloomberg.
8:32 Rynki wschodzące w odwrocie
Koszyk walut rynków wschodzących notuje najgorszy dzień od lutego 2023 r., a spadkom przewodzi meksykańskie peso. Inwestorzy obawiają się, że wielce prawdopodobna wygrana Donalda Trumpa ograniczy eksport z rozwijających się krajów i zwiększy globalną inflację, pisze agencja Bloomberg.
Donald Trump w 2018 r. rozpoczął wojnę handlową z Chinami, co zatrzymało hossę na emerging markets i skutkowało trwającym do dziś słabszym zachowaniem wschodzących rynków akcji w porównaniu z bijącymi rekordy indeksami giełd amerykańskich. Wyniki wyborów umocniły już dolara, podniosły rynkowe stopy procentowe w USA i doprowadzą zapewne do zwiększenia ceł, co uderzy w eksporterów z emerging markets.
8:25 Media: Trump wygrywa wybory
Agencje Reuters i AP oraz telewizja Fox News ogłosiły zwycięstwo kandydata Republikanów, Donalda Trumpa. Podobne stanowisko zaprezentował też ośrodek analityczny Decision Desk HQ .
Z kolei jak podał podał sztab wyborczy Kamali Harris, Demokratka nie wygłosi przemówienia w wieczór wyborczy na swojej alma mater Howard University.
Natomiast Trump jest w drodze do centrum kongresowego w West Palm Beach na Florydzie, gdzie ma przemówić na swoim wieczorze wyborczym.
8:07 Ropa pod presją dolara
Ceny ropy mocno spadają w reakcji na wzrost kursu dolara. Amerykańska waluta umacnia się po wstępnych danych o wyniku wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, które najprawdopodobniej wygrał Donald Trump.
Ropa Brent wyceniana jest na około 73,98 USD za baryłkę, zaś amerykańska WTI na 70,50 USD/b. Więcej...
7:55 Meksykańskie peso traci 3,3 proc.
Waluta kraju najbardziej wrażliwa na zwycięstwo Donalda Trumpa mocno traci na wartości w środę.
7:50 Chińskie akcje idą w dół
Hongkoński Hang Seng spada o 2,5 proc., "kontynentalny" CSI 300 o 0,5 proc. w reakcji na doniesienia o wielce prawdopodobnym zwycięstwie Donalda Trumpa, który zapowiadał starcie handlowe z Państwem Środka.
Ciekawostka z segmentu akcji memowych: akcje Wisesoft Co., firmy informatycznej, której lokalna nazwa brzmi Chian Da Zhi Sheng (ang. Trump wins big) poszybowały do górnego limitu, podczas gdy akcje producenta termosów Zhejiang Hears Vacuum spadły o 8 proc. Chińskie "Hears" jest w wymowie zbliżone do "Harris".
7:35 Zakończyło się głosowanie w wyborach prezydenckich
O godzinie 7:99 polskiego czasu zamknięte zostały ostatnie lokale wyborcze w USA, na Hawajach. To ostatni z 50 stanów, w których wyborcy wybierali nowego prezydenta. Na Hawajach, najdalej na zachód położonym stanie kraju, do zdobycia są cztery głosy elektorskie.
7:26 Jeszcze rzut oka na amerykańskie obligacje.
Rentowność 10-latek, która mocno rosła w ostatnich tygodniach, dziś zwyżkowała o kolejne14 pkt baz. Na reakcję polskich obligacji trzeba jeszcze chwilę poczekać.
7:25 Na rynku surowców przeważają spadki.
7:24 Złoty traci nie tylko do dolara, ale także do euro.
Za "zielonego" trzeba zapłacić ponad 4,07 zł, o 2,2 proc. więcej niż we wtorek, euro kosztuje 4,37 zł (+0,5 proc.).
7:21 Senat w rękach Republikanów
Republikanie przejmą kontrolę nad Senatem - wynika z szacunków AP, opierających się na dotychczasowych rozstrzygnięciach w senackich pojedynkach w Ohio, Wirginii Zachodniej, Teksasie i Nebrasce. Wciąż nie wiadomo, ile wyniesie przewaga Republikanów w Senacie ani czy utrzymają większość w Izbie Reprezentantów. Więcej...
7:12 Umocnienie dolara tonuje zapędy złota
Notowania złota pozostają w środowy poranek w miarę stabilne. Choć impulsem wzrostowym dla tego szlachetnego metalu jest bezsprzecznie prowadzenie Donalda Trumpa w spływających cyklicznie wynikach wyborów, jednak potencjał kruszcu ogranicza silne umocnienie dolara. Więcej...
7:05 Trump wygrywa w drugim z wahających się stanów
Trump wygrał wybory w Georgii, zdobywając tam 16 głosów elektorskich. To drugi po Karolinie Północnej z kluczowych "wahających się" stanów, w którym został wyłoniony zwycięzca. Więcej...
6:35 Rynki grają scenariusz zwycięstwa Trumpa
Spływające stopniowo wyniki głosowania w wyborach prezydenckich wskazują na to, że Donald Trump w kluczowych miejscach ma przewagę nad Kamalą Harris. Z siedmiu kluczowych stanów (Karolina Północna, Georgia, Pensylwania, Michigan, Wisconsin, Arizona, Nevada) Trump na razie został ogłoszony przez stacje telewizyjne zwycięzcą w jednym – w Karolinie Północnej – ale w kilku innych prowadzi. Najważniejsze jest to, że po przeliczeniu 87 proc. głosów Trump prowadzi w Pensylwanii, stanie, który może być decydujący dla ostatecznego wyniku. Przewaga byłego prezydenta wynosi 50,8 proc. do 48,1 proc. Istotny jest też fakt, że dobre wyniki notuje Trump w stanie Michigan – po przeliczeniu połowy głosów prowadzi 52 proc. do 46 proc.
O godz. 6:20 polskiego czasu notowania platformy bukmacherskiej Polymarket wskazywały, że prawdopodobieństwo wygranej Trumpa w wyborach sięga 95 proc. Na innych platformach jego przewaga jest też bardzo wysoka.
Nie oznacza to jeszcze, że wybory zostały rozstrzygnięte. Wiele głosów zostało oddanych wcześniej niż we wtorek i one w większym stopniu niż przed czterema laty mogły faworyzować Trumpa, ponieważ on mocno zachęcał wyborców do wcześniejszego głosowania. Ale żeby odwrócić obecny trend musiałby dojść do zdarzeń uznawanych za mało prawdopodobne. Nawet model New York Timesa pokazuje, że prawdopodobieństwo wygranej Trumpa sięga 90 proc.
Na rynkach finansowych już widać duże ruchy. Dolar znacząco umacnia się wobec wszystkich walut, a najbardziej wobec meksykańskiego peso, a także złotego, korony czeskiej i forinta. Te pierwsze ruchy sugerują, że inwestorzy wyceniają zwiększone ryzyko geopolityczne. Aczkolwiek przy zmniejszonej płynności trudno wyciągać głębokie wnioski.
Kontrakty na amerykański indeks giełdowy S&P500 rosną o 1,2 proc., Trump jest bowiem uznawany za kandydata korzystnego dla amerykańskich spółek. Jednocześnie rosną rentowności 10-letnich amerykańskich obligacji, ponieważ istnieje podwyższone ryzyko inflacyjne związane z cięciem podatków i wprowadzaniem nowych ceł. Aczkolwiek ruch cen i rentowności na obligacjach nie jest bardzo duży rano.
6:34 Trump wygrywa w Karolinie Północnej
Donald Trump wygrał wybory prezydenckie w Karolinie Północnej, zdobywając 16 głosów elektorskich - informuje AP w oparciu o dotychczasowe wyniki. Jest to pierwszy z kluczowych "wahających się" stanów, gdzie wyłoniony został zwycięzca.
6:25 Prowadzenie Trumpa osłabia jena
Pierwszą znaczącą „ofiarą” prowadzenie Donalda Trumpa w wynikach wyborów prezydenckich w USA jest japoński jen. Umocnienie dolara zepchnęło notowania japońskiej waluty do najniższego poziomu od 14 tygodni. Więcej…
6:10 Trump wygrywa w hrabstwie, w którym do niego strzelano
Z ustaleń NBC wynika, że Donald Trump wygrał w hrabstwie Butler w Pensylwanii, gdzie w lipcu został postrzelony przez zamachowca. Po przeliczeniu prawie wszystkich głosów jego przewaga wyniosła tam 32 punkty procentowe, podobnie jak w 2020 roku. Z kolei w 2016 roku, jego przewaga sięgnęła 38 punktów procentowych.
6:01 Bitcoin z nowym rekordem
Notowania bitcoina wspięły się w środowy poranek do nowego historycznego maksimum, przekraczając pułap 75 tys. USD, napędzane przekonaniem, że to Donald Trump może być zwycięzcą wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Więcej...
5:27 AP: Trump wygrywa w Utah i Montanie
Donald Trump wygrał w konserwatywnych zachodnich stanach Utah i Montana- ogłosiła agencja AP w oparciu o częściowe wyniki wyborów. Trump zapewnił sobie dotąd 198 głosów elektorskich, a do zwycięstwa potrzebuje jeszcze 72. Głosowanie zakończyło się już w ostatnim z kluczowych stanów, Nevadzie.
Zarówno Utah, jak i Montana należą do najbardziej konserwatywnych stanów i zwycięstwo Trumpa nie jest niespodzianką. Obecny wynik, bazujący na rozstrzygniętych dotąd stanach, to 198 głosów elektorskich dla Trumpa i 122 dla Harris.
"New York Times" ocenia obecnie szansę Trumpa na zwycięstwo na 83 proc.
4:53 Dolar zyskuje na wartości, ropa traci
Na rynku walutowym trwa rajd dolara. Coraz większe prawdopodobieństwo zwycięstwa Donalda Trumpa sprowadziło kurs EUR/USD do poziomu 1,0736, co oznacza spadek o 1,73 proc. Tanieje amerykańska ropa WTI - kosztuje obecnie 71,41 dolara za baryłkę.
4:25 Rośnie prawdopodobieństwo wygranej Trumpa, rajd na kryptowalutach
Coraz więcej wskazuje na to, że rynki finansowe nie myliły się, stawiając na zwycięstwo kandydata Republikanów. Po czwartej rano Polymarket ocenia prawdopodobieństwo takiego scenariusza już na blisko 90 proc. Zespół analityczny New York Timesa na bazie spływających danych ocenia, że rośnie prawdopodobieństwo jego wygranej nie tylko w kolegium elektorskim, ale i wśród wyborców ogółem - a to nie zdarzyło się nawet gdy wygrywał prezydenturę w 2016 r. (Hillary Clinton na poziomie krajowym miała wtedy o prawie 3 mln głosów więcej, czyli 2,1 pkt proc.). Z badań exit poll wynika, że w porównaniu do wyborów przed czterema laty Donald Trump zyskał m.in. młodych wyborców. Mocno rosną notowania kryptowalut, kurs Bitcoina wspiął się na historyczne maksimum na poziomie ponad 74 tys. USD.
4:12 Prognozy AP: Trump ma 187 głosy elektorskie, Harris 122
Kamala Harris wygrała w Wirginii, New Hampshire, Nowym Jorku i Illinois, zaś Donald Trump w Ohio i kilku konserwatywnych bastionach na Zachodzie - podała agencja AP w oparciu o cząstkowe wyniki w tych stanach. Trump zgromadził dotąd 187 głosów elektorskich, a Harris 122.
Według prognoz AP, Harris jest pewna zwycięstwa w Wirginii, Delaware, Nowym Jorku, Dystrykcie Kolumbii, New Hampshire, Illinois i Kolorado, co łącznie z wcześniejszymi rozstrzygnięciami daje jej obecnie 122 głosów elektorskich. Trump zapewnił sobie wygraną w drugim największym stanie, Teksasie oraz Ohio, a także konserwatywnych stanach południa, zachodu i środkowego zachodu: Luizjanie, Arkansas, Wyoming, Dakocie Północnej i Południowej oraz zdobył co najmniej cztery z pięciu głosów elektorskich Nebraski, co łącznie składa się na 187 głosów elektorskich. Więcej...
3:10 Wyborcza mapa się zapełnia
Po zamknieciu kolejnych lokali wyborczych AP prognozuje pewne zwycięstwo Donlada Trumpa w dużych terytorialnie, ale bardzo rzadko zaludnionych obu Dakotach i stanie Wyoming, a także Luizjanie i Ohio. Kamala Harris może być pewna zwycięstwa w stanie Nowy Jork, który ostatni raz wybrał Republikanina w wyborach prezydenckich 40 lat temu. Na razie żadnych niespodzianek - może poza bardziej wyraźnym od oczekiwanego zwycięstwem byłego prezydenta na Florydzie. Na rynkach finansowych wciąż przeważają transakcje wskazujące na oczekiwane zwycięstwo Donalda Trumpa. Bliskie wyniki wstępne w stanach wahających się wskazują jednak, że na ostateczny wybór Amerykanów trzeba będzie poczekać znacznie dłużej niż do środowego poranka. Po spłynięciu ostatnich danych po raz pierwszy tej nocy model predykcyjny New York Timesa wskazuje, że to Donald Trump jest bliższy zwycięstwa.
2:40 Dolar się umacnia
AP ogłasza zwycięstwo Donalda Trumpa w Arkansas, a Kamali Harris - w stanie New Jersey. Bez niespodzianek. Dolar się umacnia. W Georgii po przeliczeniu ponad połowy głosów przewaga kandydata Republikanów jest wyraźna. Jak wskazywaliśmy w przedwyborczych analizach, Kamala Harris nie potrzebuje jednak tego stanu, podobnie jak np. Karoliny Północnej, gdzie jej wygrana mimo opisywania tego stanu na podstawie sondaży jako wahający się byłaby niespodzianką. Od czasu Jimmy'ego Cartera wygrał tam tylko jeden Demokrata - Barack Obama, i to tylko w wyborach w 2008 r. Jeśli obecna wiceprezydentka zdobędzie wszystkie oczekiwane na podstawie sondaży stany, wystarczy jej zwycięstwo w Michigan i Wisconsin (gdzie jest lekką faworytką) i w Pensylwanii. Bez tej ostatniej przegra.
2:30 Futures reagują
Dlaczego notowania Kamali Harris spadają? Analitycy Bloomberga wskazują na dane szczegółowe z poszczególnych okręgów wyborczych, w których kandydatka Demokratów wygrywa, ale z mniejszą przewagą niż oczekiwano. Na korzyść notowań Donalda Trumpa działają m.in. dane z Florydy, gdzie co prawda oczekiwano jego zwycięstwa na podstawie sondaży, ale przewaga nad kandydatką Demokratów będzie tam wyższa niż w czasie wyborów przed czterema i ośmioma laty. Zanosi się też na jego zwycięstwo w hrabstwie Miami-Dade, obejmującym miasto Miami, gdzie wcześniej przegrywał mimo wygrywania na poziomie stanowym. Na wstępne wyniki reagują też pierwsze rynki finansowe, m.in. kontrakty futures na amerykańskie indeksy. W górę idą tzw. Trump Trades, ale trzeba pamiętać, że rynki te są relatywnie mało płynne, a sytuacja może się szybko zmienić.
2:20 Spływają pierwsze dane z Pensylwanii
Obie strony mają na razie powody do zadowolenia. Badanie exit-poll pokazuje, że Trump ma przewagę wśród wyborców zarejestrowanych jako niezależni w tym stanie. Ale za to Kamala Harris ma bardzo dużą przewagę w pierwszych danych cząstkowych, w tym tych spływających z głosów oddanych we wczesnym głosowaniu (przed wtorkiem).
2:10 Czy wierzyć rynkom predykcyjnym
W ciągu ostatnich kilkudziesięciu minut notowania Donalda Trumpa poszły wyraźnie w górę na platformie Polymarket, na której można obstawiać prawdopodobieństwo różnych wydarzeń. Mimo częstego wykorzystywania danych Polymarket w mediach, rynkom predykcyjnym tego typu można postawić pewne zarzuty: od etycznych (to w praktyce forma zakładów bukmacherskich) po merytoryczne.Jak pisaliśmy w PB, według niektórych ekspertów patrzenie na wydarzenia z natury wyjątkowe przez pryzmat narzędzi rachunku prawdopodobieństwa, stworzonych do analizy wydarzeń z natury powtarzalnych, jest błędne i nie wnosi żadnej korzyści.
2:05 Rozstrzygnięcia na Wschodnim Wybrzeżu i stanach południowych
Lokale wyborcze zostały zamknięte w 16 stanach, w tym w najważniejszej dla ostatecznych wyników Pensylwanii. Według AP Donald Trump może być pewien głosów elektorskich z Mississippi, Alabamy, Oklahomy, Karoliny Południowej, Tennessee i Florydy, a Kamila Harris - z Massachusetts, Connecticut, Rhode Island i Marylandu. Bez niespodzianek. W Georgii po przeliczeniu 35 proc. głosów wyraźnie prowadzi Donald Trump.
2:00 Duży wzrost notowań Trumpa u bukmacherów
Na platformach przyjmujących zakłady finansowe Donald Trump wyraźnie zyskuje. Na Polymarket jego implikowane szanse zbliżają się do 70 proc. Na PredictIT do 60 proc. Wynika to m.in. z faktu, że pierwsze spływające dane cząstkowe są korzystne dla kandydata Republikanów. Na Florydzie Trump ma przewagę 10 pkt proc. po przeliczeniu trzech czwartych głosów, podczas gdy w poprzednich wyborach w 2016 i 2020 r. jego przewaga w tym stanie była minimalna. Floryda nie jest traktowana jako stan, który zdecyduje o wyniku wyborów, ponieważ od początku było oczywiste, że opowie się za Trumpem, ale mimo wszystko tak duża przewaga jest komentowana jako czynnik korzystny dla kandydata Republikanów. Warto jednak pamiętać, że w 2020 r. w nocy Trump w pewnym momencie również miał notowania u bukmacherów zbliżone do 70 proc., a ostatecznie przegrał.
1:35 Kolejne stany dla Trumpa
Po zamknięciu lokali wyborczych w kilku kolejnych stanach wciąż bez niespodzianek. Agencja AP poza Indianą i Kentucky jest pewna zwycięstwa Donalda Trumpa w Wirginii Zachodniej, a Kamali Harris - w stanie Vermont. Najwięcej, bo ponad 70 proc. głosów, policzono już na rozstrzygającej o prezydenturze w 2000 r. Florydzie, gdzie zgodnie z oczekiwaniami prowadzi Donald Trump. Wstępne wyniki w Georgii, pierwszym z kluczowych, wahających się stanów, również wskazują na przewagę Donalda Trumpa, ale do tej pory przeliczono tam niespełna 10 proc. głosów.
1:30 Niezależni wyborcy w Georgii przechylają się w stronę Trumpa
Amerykańscy analitycy zaczynają dogłębne analizowanie badań exit-polls oraz szczątkowych wyników z poszczególnych hrabstw. Telewizja CNN podała, że według badania exit-poll Trump ma przewagę wśród wyborców zarejestrowanych jako niezależni w stanie Georgia, jednym z kluczowych stanów (choć nie jest on tak istotny jak Pensylwania). Ta informacja wyraźnie podniosła notowania Trumpa u bukmacherów, z 58 do 62 proc. w ciągu kilku minut. Ale z kolei telewizja ABC podała, że w niektórych hrabstwach Georgii, w których już zliczono ponad 70 proc. głosów, Harris ma większą przewagę nad Trumpem niż Joe Biden miał w 2020 r. Warto przypomnieć, że w USA analitycy poszczególnych mediów wykonują prognozy wyborcze w miarę spływania danych z różnych źródeł: badań exit-poll, ale też cząstkowych danych na temat policzonych głosów.
1:20 Oczekiwanie na Pensylwanię i Karolinę Północną
Według analityków telewizji ABC kandydat, który wygra w Pensylwanii, będzie miał ponad 80 proc. szans na ogólne zwycięstwo w wyborach. Głosowanie w tym stanie zakończy się o godz. 20:00 (czyli o 2:00 czasu polskiego), ale wstępne prognozy będą spływały zapewne nieco później. To w Pensylwanii Kamala Harris spędziła ostatnio najwięcej czasu. Z kolei Donald Trump w ostatnich godzinach kampanii dużo uwagi poświęcał Karolinie Północnej, w której jego przewaga sondażowa jest niewielka. Głosowanie w tym stanie zakończy się o 19:30 (1:30 czasu polskiego). Karolina Północna ma 16 głosów elektorskich, podczas gdy Pensylwania ma ich 19.
1:00 Pierwsze pewne wyniki
Agencja AP podaje pierwsze szacunki wyników w okręgach, w których głosowanie już się zakończyło w stanach Indiana i Kentucky. W obu oczekiwane jest zdecydowane zwycięstwo Donalda Trumpa i niespodzianek nie ma - o 1 nad ranem polskiego czasu w Indianie po przeliczeniu 13 proc. głosów Donald Trump może liczyć na 60 proc. głosów, w Kentucky po przeliczeniu 6 proc. - na 70 proc. Z punktu widzenia ostatecznego wyniku pierwsze istotne wyniki spłyną z Georgii, gdzie zwycięzca nie jest przesądzony.
0:45 Podważanie się zaczyna
Rynkowi analitycy byli zgodni, że najgorszym scenariuszem dla giełd (i nie tylko) jest niewielkie zwycięstwo Kamali Harris w wahających się stanach, które będzie następnie podważane przez Donalda Trumpa. Wyników jeszcze nie ma, ale podważanie już się zaczęło. Kandydat Republikanów na swoim koncie w serwisie Truth Social (należącym do spółki Trump Media) opublikował wpis o możliwych oszustwach w Filadelfii, czyli największym mieście stanu Pensylwania, w którym wyniki według sondaży przesądzą o zwycięstwie wyborczym.
0:15 Wyborcy: liczy się demokracja i gospodarka
Wstępne wyniki sondażu exit poll, który przeprowadziła stacja NBC News, wskazują na różnice w hierarchii priorytetów między wyborcami Kamali Harris i Donalda Trumpa, ale kilka ciekawych podobieństw. Jak relacjonuje PAP, wyborcy w większości są pesymistyczni - niezależnie od barw politycznych, trzy czwarte jest zdania, że demokracja w USA jest zagrożona, a dwie trzecie - że gospodarka nie jest w dobrym stanie.
Demokracja jest wskazywana jako najważniejsza kwestia przez 35 proc. wszystkich badanych, a gospodarka - przez 31 proc. Politykę zagraniczną za najważniejszą uważa ok. 4 proc. W przypadku wyborców Donalda Trumpa liczba osób wskazujących gospodarkę jako najważniejszą jest wyższa - to ok. 50 proc. Dla większości wyborców Kamili Harris deklarowanym priorytetem była demokracja, na drugim miejscu znalazła się aborcja, a dalej gospodarka, polityka zagraniczna i imigracja.
0:05 Zamykają się pierwsze lokale wyborcze
O północy polskiego czasu zamknęły się pierwsze lokale wyborcze w stanach Indiana i Kentucky. W obu według sondaży oczekiwane jest pewne zwycięstwo Donalda Trumpa. Ponad 80 mln Amerykanów zagłosowało już przed wyborczym wtorkiem, m.in. za pośrednictwem poczty.
23:55 Detaliści straszą droższymi zabawkami
Przed wyborami National Retail Federation (NRF), największa amerykańska organizacja biznesowa zrzeszająca przedstawicieli handlu detalicznego, opublikowała raport, w którym przestrzega przed znacznym wzrostem cen popularnych kategorii produktów w przypadku wygranej Donalda Trumpa i wprowadzenia przez jego administrację wyższych ceł. NRF od lat lobbuje przeciwko agresywnej polityce handlowej USA w stosunku do Chin, ale jednocześnie w tym roku według doniesień medialnych odmówiło przyjęcia do grona członków chińskiego potentata odzieżowego e-handlu Shein. Według raportu NRF agresywna polityka celna spowoduje najwyższy wzrost cen... zabawek. W mniejszym, choć wciąż znacznym stopniu, miałyby drożeć artykuły gospodarstwa domowego, obuwie i odzież. Według organizacji cła spowodują znaczący spadek importu z Chin, a także z innych krajów, ale nie przełożą się na wystarczająco duży wzrost produkcji w USA.
23:15 Najbliższe sesje giełdowe mogą być gorsze
PAP przywołuje dane CNBC sięgające 1980 r., które sugerują, że główne indeksy rosną między dniem wyborów a końcem roku, ale zazwyczaj spadają w sesji i tygodniu po wyborach. Niepewność co do wyników może prowadzić do jeszcze większej niestabilności rynku. Oczekuje się, że wyścig między byłym prezydentem Donaldem Trumpem a wiceprezydent Kamalą Harris będzie zacięty. Uwaga skupia się również na tym, która partia dominuje w Kongresie, uwzględniając, że zwycięstwo Republikanów lub Demokratów może przyczynić się do drastycznych zmian w wydatkach lub dużej reorganizacji polityki podatkowej.
"Największym ryzykiem dzisiaj nie jest wygrana Harris lub Trumpa, ale rzeczywistość, że ewentualna wygrana Harris może być mocno kwestionowana przez Trumpa" – powiedziała Ipek Ozkardeskaya, starsza analityczka w Swissquote Bank, dodając, że taki wynik podsyciłby niepewność i zaszkodziłby nastrojom inwestorów.
Najgorszym scenariuszem dla rynku akcji będzie bardzo wyrównany wynik, S&P500 może reagować wzrostami niezależnie od tego, kto wygra wybory, o ile zrobi to w sposób trudny do zakwestionowania. Trump wesprze: Teslę, kryptowaluty, dolara i zapewne wywoła wyraźniejszy wzrost indeksów w USA, szczególnie w opcji przejęcia Kongresu, Harris powinna być lepsza dla obligacji, rynków akcyjnych „reszty świata” (w tym, jak może sugerować poniedziałkowa sesja, dla polskiego), sektora czystej energii. Statystyka przez resztę tygodnia jest zdecydowanie po stronie byków, ale w ciągu ostatnich miesięcy wiele efektów sezonowych zostało zakwestionowanych. Miejmy nadzieję, że tym razem podążymy za historycznymi prawidłowościami.
22:55 Giełdy rosną w dzień wyborczy
Piąty raz z rzędu nowojorska giełda rosła w dzień wyborów prezydenckich. Ostatni raz indeksy na Wall Street świeciły przy takiej okazji na czerwono w 2004 r., ale spadek był wtedy symboliczny. Podczas wtorkowej sesji indeks S&P500 wzrósł najmocniej od siedmiu tygodni, a Średnia Przemysłowa Dow Jones i Nasdaq Composite - najmocniej od prawie miesiąca.
Duże wahania kursu notowała spółka medialna Donalda Trumpa. Kurs DJT rósł w pewnym momencie o prawie 17 proc. aby w dość krótkim czasie notować ponad czteroprocentowy spadek. Ostatecznie akcje taniały o 1,2 proc.
Wzrosła wartość 25 z 30 blue chipów ze Średniej Przemysłowej Dow Jones (najmocniej w tym gronie w górę szedł Intel), a także 18 z 20 największych spółek z Nasdaq Composite, w tym całej "wspaniałej siódemki". W tej grupie we wtorek najbardziej zadowoleni mogli być inwestorzy Tesli, która urosła o 3,5 proc.
22:40 Wybory mogą wpłynąć na inflację i stopy procentowe
Jedną z ważniejszych konsekwencji ekonomicznych wyborów w USA może być wzrost inflacji w sytuacji, gdyby Donald Trump chciał wprowadzać wszystkie swoje zapowiedzi wyborcze. Wiele analiz wskazywało na taki scenariusz. Agencja ratingowa Moody's szacowała, że realizacja programu Trumpa podniosłaby inflację o ok. 1-1,5 pkt proc. w 2025 r. Powodem miałaby być przede wszystkim wyższa presja płacowa z powodu zamknięcia granic dla imigrantów (i deportacji osób nielegalnie przebywających w USA), a także wzrost cen z powody wprowadzenia ceł. Oto wykresz raportu Moody's:
Jednak nie wszyscy podzielają to pesymistyczne spojrzenie na inflację. Dziś rano analitycy Pekao napisali, że ich zdaniem obawy o falę inflacyjną w razie zwycięstwa Trumpa i Republikanów są wyolbrzymione.
Wpływ wyższych ceł na inflację będzie przejściowy, stępiony przez mocniejszego dolara i niższe wydatki konsumpcyjne, a Fed poprzednim razem nie reagował podwyżkami stóp na wzrost protekcjonizmu. Odnosimy więc wrażenie, że ten scenariusz niesie dużo mniej zagrożeń dla kontynuacji cyklu obniżek stóp w USA niż rynkom się obecnie wydaje.
22:15 Giełda się zamknęła, lokale wyborcze nie
Wtorkowa sesja na nowojorskiej giełdzie już się zakończyła, natomiast głosowanie potrwa jeszcze do późnych godzin nocnych polskiego czasu. Najwcześniej - o 1 nad ranem naszego czasu - lokale wyborcze zostaną zamknięte w sześciu stanach: Georgii, Indianie, Kentucky, Karolinie Południowej, Vermoncie i Wirginii. Z tego grona kluczowa jest Georgia, gdzie sondaże wskazywały na zbliżone wyniki Kamali Harris i Donalda Trumpa. Pół godziny później wybory skończą się w innym kluczowym dla wyników wyborów stanie - Karolinie Północnej. Zachodnie Wybrzeże, w tym mocno prodemokratyczna Kalifornia, będzie głosowało do 5 rano polskiego czasu.
22:00 Interesy są niezmienne
Przedsiębiorca Krzysztof Domarecki relacjonował w PB treść rozmów z przedstawicielami biznesu z Korei i Japonii, gdzie przebywał w ubiegłym tygodniu. Według niego przedsiębiorcy w Azji są mocno zaniepokojeni sytuacją przedwyborczą, przy czym dużo poważniejszym czynnikiem ryzyka są dla nich napięcia geopolityczne na linii USA-Chiny niż polityka klimatyczna lub energetyczna USA. Jego zdaniem znaczną niewiadomą i czynnikiem ryzyka dla firm polskich i - szerzej - dla przemysłu europejskiego nie jest sam wynik wyborów w USA, ale europejska polityka klimatyczna i energetyczna, która spowodowała, że Europa stała się najdroższym kontynentem do jakiegokolwiek inwestowania. A wybory w USA?
Selena działa w USA od 2001 r. i przeszliśmy dotychczas przez pięć cykli wyborczych, z których każdy miał być wyjątkowy i najważniejszy. W praktyce w ciągu ostatnich 20 lat, bez względu na to, z którego obozu pochodzili kolejni prezydenci, każda kolejna administracja pilnowała gospodarczego interesu USA. Tak też będzie tym razem.
21:50 Klimat polityczny nie sprzyja polityce klimatycznej
Polityka klimatyczna to jedna z kwestii, w których widać znaczące różnice między kandydatami. W przypadku wygranej Kamali Harris eksperci spodziewają się kontynuacji polityki prowadzonej przez administrację Joe Bidena. Natomiast retoryka Donalda Trumpa wskazuje raczej na niechęć do zobowiązań klimatycznych i skupienie na ochronie amerykańskich firm. W tym kontekście eksperci, z którymi rozmawialiśmy, są krytycznie nastawieni do zapowiedzi kandydata Republikanów.
To, jakie decyzje podejmie Donald Trump, jeśli wygra, jest pewną zagadką. Natomiast w jego programie wyborczym przewidziano wycofanie dużej części inicjatyw administracji Bidena, w tym jej polityki przemysłowej. Trump proponuje zamiast tego populistyczne rozwiązanie w postaci zniesienia podatków dochodowych i nałożenia cła na import, co miałoby sprzyjać rozwojowi rodzimego przemysłu w Stanach. Jednakże byłoby to destrukcyjne dla potencjału przemysłowego Stanów Zjednoczonych. Szczególnie że obecna polityka już przynosi efekty.
21:30 Dla giełd najgorsze będzie oczekiwanie
David Bianco, chief investment officer DWS Group, na antenie Bloomberga wskazał właśnie, że amerykańska giełda wycenia zwycięstwo wyborcze Donalda Trumpa. Jego zdaniem spadek najważniejszych indeksów jest prawdopodobny, jeśli w środę wstępne wyniki w kluczowych stanach będą mocno zbliżone i konieczne będzie wielodniowe oczekiwanie na ostateczne rezultaty.
Przywołuje wybory w roku 2000, gdy długie liczenie głosów na Florydzie sprawiło, że w ciągu dwóch tygodni po wyborach indeks S&P500 spadł o ok. 8 proc. Na godzinę przed zamknięciem wtorkowej sesji w Nowym Jorku indeks jest 1 proc. na plusie, od początku roku skoczył o ponad 20 proc.
Od początku sesji we wtorek w górę szły wszystkie główne amerykańskie indeksy. Rosły kursy prawie 80 proc. spółek z S&P 500, w tym wszystkich technologicznych blue chipów z tzw. wspaniałej siódemki. Popyt przeważał we wszystkich 11 głównych segmentach rynku, najmocniej drożały spółki przemysłowe (1,5 proc.), dóbr konsumpcyjnych oraz IT (po 1,2 proc.). Najsłabiej na tle rynku wyglądały segmenty spółek materiałowych (0,4 proc.) i ochrony zdrowia (0,25 proc.).
20:50 Trump Trade na giełdach amerykańskich
Inwestorzy finansowi grają w tym momencie pod scenariusz zwycięstwa Donalda Trumpa. We wtorek wieczorem (polskiego czasu) na amerykańskiej giełdzie mocno drożeją akcje spółek, które w poprzednich tygodniach pozytywnie reagowały na szansę Trumpa na zwycięstwo w wyborach. W PB wytypowaliśmy „na ślepo” 10 spółek, które wykazywały się najwyższą korelacją z notowaniami Trumpa u bukmacherów w okresie kwiecień-listopad.Na ślepo, czyli bez wnikania, czy istnieją fundamentalne powiązania między ich działalnością, a jakimiś elementami programu kandydata republikanów. Dziś średni wzrost cen ich akcji wynosi 3 proc., wobec wzrostu S&P500 o 1,2 proc., czy Russel 2000 o 1,5 proc. Na przykład, Geo Group, operator więzień, zyskuje w tym momencie 5 proc. Jesteśmy jednak dopiero na początku nocy wyborczej i nie ma jeszcze żadnych wiarygodnych informacji wskazujących na to, kto może mieć przewagę w wyborach.
20:45 Złoto lekko zdrożało
Analitycy Commerzbanku napisali w raporcie, że zwycięstwo Trumpa prawdopodobnie skutkowałoby wzrostem ceny złota, a wygrana Harris wywołałaby presję spadkową.
- Jeśli wynik wyborów będzie niepewny przez dni, a nawet tygodnie, złoto będzie na tym korzystać – stwierdzili.
20:30 Niegroźne incydenty w trakcie głosowania
Zatrzymano mężczyznę z pochodnią i rakietnicą próbującego wejść do Kapitolu. Z kolei władze stanu Georga poinformowały, że musiały tymczasowo wstrzymać głosowanie w dwóch lokalach wyborczych w związku z groźbami bombowymi pochodzącymi z Rosji. Podobne groźby z Rosji odnotowano też w innych stanach - donosi PAP.
The FBI is aware of bomb threats to polling locations in several states, many of which appear to originate from Russian email domains. None of the threats have been determined to be credible thus far. https://t.co/j3YfajVK1m
— FBI (@FBI) November 5, 2024
20:20 Prezydenci się zmieniają, giełdy rosną
Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl, jest zdania, że dla długoterminowego inwestora wybory w USA się nie liczą.
Powyborcza zmienność może być rajem dla giełdowych spekulantów. Może być też koszmarem dla krótko- i średnioterminowych inwestorów stosujących aktywne strategie, usiłujących osiągnąć ponadprzeciętne stopy zwrotu i próbujących przechytrzyć rynek. Jednakże dla długoterminowych i pasywnych inwestorów rezultat wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych nie powinien mieć większego znaczenia. A przynajmniej nie miał do tej pory. Przez poprzednie 95 lat amerykański rynek akcji notował pozytywne całkowite stopy zwrotu (total return, TR, czyli wliczając reinwestowane dywidendy) z kadencji wszystkich prezydentów za wyjątkiem Herberta Hoovera (1929-33) oraz George’a W. Busha (2001-09). W obu przypadkach za spadki na Wall Street trudno winić akurat tych konkretnych polityków. Po prostu kadencje obu przypadły na największe kryzysy finansowe ostatniego stulecia: wielką depresję (1929-33) oraz globalny kryzys finansowy (2007-09). Za kadencji wszystkich pozostałych 13 prezydentów amerykański rynek akcji notował pozytywne stopy zwrotu.
20:10
Głosowanie powszechne w USA nie zawsze rozstrzyga o wyniku wyborów - zwraca uwagę w komentarzu Jacek Zalewski.
W czasach po drugiej wojnie światowej najbardziej wyrównane były wybory prezydenckie w 2000 r. Republikanin George W. Bush pokonał wtedy demokratę Ala Gore’a elektorsko zaledwie 271:267 (formalnie 266, ponieważ jeden wiarołomny elektor demokratyczny nie zagłosował). Liczenie głosów na Florydzie rozciągnęło się na wiele tygodni, ostateczną decyzję o jego przerwaniu i przyznaniu pakietu głosów elektorskich Bushowi podjął… Sąd Najwyższy USA, w którym przewagę mieli konserwatyści.
20:00 Kandydaci już zagłosowali
Kamala Harris swój głos - głosuje w Kalifornii - oddała już w poniedziałek pocztą i wyraziła nadzieję, że dojdzie on na czas. Donald Trump zagłosował w lokalu wyborczym w Palm Beach na Florydzie około południa czasu lokalnego w asyście mediów. Wyraził przy tym przekonanie, że wygra z dużą przewagą, i skrytykował długi proces liczenia głosów - donosi PAP.
Wybory w USA dyktują sytuację na rynkach
Zachowanie amerykańskiej waluty oraz obligacji w dużym stopniu zależy od wyniku wyborów na prezydenta USA, a to, kto zasiądzie w Gabinecie Owalnym, ma znaczenie także dla rynku akcji. Na Wall Street potencjalne zwycięstwo Donalda Trumpa postrzega się jako preludium do powrotu do praktyk protekcjonistycznych i podwyższania ceł po to, by koncerny wracały z produkcją do USA. Z drugiej strony kandydat Republikanów chce niskich podatków, ale nie zamierza oszczędzać na wydatkach.
Z kolei Kamala Harris nie zamierza toczyć wojen handlowych, ale nie będzie też utrzymywać wygasających ulg podatkowych. Według amerykańskich analityków z Komitetu na rzecz Odpowiedzialnego Budżetu Donald Trump do 2035 r. może zwiększyć zadłużenie kraju o 1,65 bln USD, do 15,55 bln, podczas gdy plany jego kontrkandydatki mogą powiększyć amerykański dług o 0,3-8,3 bln.
Obietnice wyborcze obu obozów obciążą budżet, powodując wzrost zadłużenia, choć w przypadku Donalda Trumpa efekt może być silniejszy. Co prawda zakłada on, że większe wydatki mają zostać sfinansowane podwyższonymi cłami, ale nie da to wystarczających efektów. Drugim aspektem jest proinflacyjny charakter wyższych wydatków oraz ceł. To może spowodować, że Fed w średnim terminie będzie musiał się wstrzymać z obniżkami stóp procentowych, a w czarnym scenariuszu nawet je podwyższyć, gdyby wzrost cen przełożył się na wzrost płac
O co toczy się amerykańska gra wyborcza
Z punktu widzenia Europy wybór sprowadza się do pytania: co jeżeli prezydentem będzie Donald Trump? Jego propozycje mają dużo większe implikacje międzynarodowe niż propozycje Kamali Harris, które w głównych kwestiach są skoncentrowane na sprawach krajowych.
Donald Trump zapowiada podniesienie ceł na cały import do USA o 10 pkt proc. oraz na import z Chin o 60 pkt proc. Pojawiła się też z jego strony propozycja 100-procentowego cła na wszystkie sprowadzane samochody. Ten temat rozpala europejskich polityków. Z informacji podawanych kilka dni temu przez serwis Politico wynika, że Unia Europejska planuje wprowadzenie ceł odwetowych. Świat może stanąć zatem na progu wojen handlowych. W takim scenariuszu wzrost gospodarczy niemal na pewno będzie niższy. Już dziś niepewność związana z polityką handlową może hamować inwestycje w Europie, a szczególnie w Niemczech.
Warto jednak zauważyć, że wiele analiz wskazuje, iż na wojnach celnych mogą stracić także same Stany Zjednoczone. Na przykład Peterson Institute of International Economics szacuje, że koszty nowych ceł będą większe w USA niż w Unii Europejskiej. Jeżeli rzeczywiście tak by było, wprowadzanie ceł będzie raczej selektywne, a sama UE powinna bardzo ostrożnie podchodzić do ewentualnego odwetu. Co więcej, te same analizy wskazują, że w razie dużej wojny handlowej Europa może częściowo zyskiwać na redukcji handlu między Chinami a USA.
Jak głosują Amerykanie
Co cztery lata nawet odległe od Stanów Zjednoczonych Ameryki państwa elektryzują wybory lokatora Białego Domu. Zasadnie uważany jest on za prezydenta świata – rzecz jasna nie całego, ale Zachodu na pewno. Prezydentem USA zostaje kandydat, który zdobywa więcej niż połowę głosów elektorskich, czyli co najmniej 270. Ta wymarzona liczba śni się po nocach zarówno Kamali Harris, jak też Donaldowi Trumpowi, analogicznie marzą ich przyboczni kandydaci na wiceprezydenta – Timothy Walz i James Vance. USA mają cztery strefy czasowe, w okresie zimowym Warszawa różni się od Nowego Jorku i wybrzeża Atlantyku o sześć godzin, natomiast od Los Angeles i wybrzeża Pacyfiku – o dziewięć.
W noc wyborczą po zamykaniu w kolejnych stanach punktów głosowania (w zależności od stanu kończy się ono od godz. 18 do 21) będzie przesuwała się na mapie od prawej do lewej fala ogłaszanych wstępnych wyników. W zdecydowanej większości ponad 40 stanów Kamala Harris lub Donald Trump mają tak pewną przewagę, że oboje nie musieli tracić w nich czasu na kampanię, zaś na mapie można było zaznaczyć je na niebiesko (kolor Demokratów) lub czerwono (kolor Republikanów) z pewnością stuprocentową. Wahających się, tzw. swing states, decydujących o wyborze prezydenta, jest według wstępnych prognoz siedem, a najważniejsza z nich może okazać się Pensylwania.
Sondaże stanowe wskazują, że były prezydent walczący za wszelką cenę o powrót do Białego Domu tym razem wygra w tzw. pasie słońca, czyli w Georgii (GA) oraz Karolinie Północnej (NC), a dalej na Zachodzie odbije Arizonę (AZ) oraz Newadę (NV). Kamala Harris natomiast w tzw. pasie rdzy (niegdyś – stali) raczej zdobędzie Michigan (MI) i Wisconsin (WI). Przy takiej prognozie wynik elektorski brzmiałby 268:251 dla Trumpa i rozstrzygałaby wciąż nieodgadniona Pensylwania (PA) z 19 głosami, w której oboje rywale idą naprawdę równo, różnica sondażowa wynosi 0,1 proc.
