ANALIZA-W przyszłym roku UE czekają poważne wyzwania

TONSIL Spółka Akcyjna
opublikowano: 20-12-2001, 16:33

Paul Taylor

BRUKSELA (Reuters) - Następny rok będzie jednym z najważniejszych w historii europejskiej integracji od czasu drugiej wojny światowej.

Już pierwszego stycznia 300 milionów obywateli z 12 krajów Unii Europejskiej otrzyma nową walutę - euro. Jej przyjęcie będzie spektakularnym krokiem w stronę kształtowania wspólnej europejskiej tożsamości.

Do końca roku do 10 krajów kandydackich głównie z Europy Wschodniej i Centralnej ma zakończyć negocjacje na temat wejścia do Unii.

Między tymi dwoma epokowymi wydarzeniami na temat reformy europejskiego systemu politycznego debatować będzie Konwent, którego decyzje mogą utorować drogę do powstania europejskiej konstytycji.

Od 1 stycznia działalność rozpoczną siły szybkiego reagowania Unii Europejskiej.

Natomiast podczas szczytu w Barcelonie w marcu przywódcy Unii będą starali się podjąć działania, które uczyniłyby z krajów 15 jedną z najnowocześniejszych i konkurencyjnych gospodarek świata.

Jednak jak to zwykle bywa w Europie, rzeczywistość może znacznie odbiegać od wizji. Droga stojąca przed UE jest najeżona rozlicznymi przeszkodami, które mogą doprowadzić do niepowodzeń i rozczarowań.

"W sumie uważam, że euro powinno okazać się sukcesem, a rozszerzenie dokona się w założonym czasie, pod warunkiem, że Unia wypracuje jakiś kompromis w sprawie rolnictwa" - powiedział Charles Grant z brytyjskiego Centrum Reform Europejskich.

"W najgorszym wypadku szczyt w Barcelonie może niewiele osiągnąć, rozmowy na temat rolnictwa opóźnią rozszerzenie, a Irlandia może ponownie opowiedzieć się w referendum przeciwko traktatowi z Nicei. Wiele może się jeszcze nie powieść" - dodał Grant.

Inni analitycy sugerują, że wybory we Francji i Niemczech oraz konflikt między Turcja i Grecja w sprawie Cypru mogą opóźnić negocjacje na temat rozszerzenia.

Poważnym wyzwaniem dla wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Unii Europejskiej może okazać się również ewentualny atak USA na Irak. Wielka Brytania zapewne poparłaby Waszyngton, a Francja byłaby przeciwna.

PROBLEMY Z EURO?

Przedstawiciele Unii obawiają się, że wszelkie problemy związane z wprowadzeniem waluty euro do obrotu mogą zostać nadmiernie nagłośnione przez media.

Odbywająca się obecnie wymiana jest największym przedsięwzięciem logistycznym w historii, podczas którego wyemitowanych będzie 15 miliardów banknotów i 50 miliardów monet.

Jeżeli proces powiedzie się, wówczas może wzrosnąć popularność Unii Europejskiej w krajach, które opowiedziały się przeciwko wspólnej walucie, czyli Wielkiej Brytanii, Szwecji i Danii.

Członkowie Komisji Europejskiej są przekonani, że wspólna waluta da Europejczykom poczucie dumy i wspólnej tożsamości oraz popchnie Unię w stronę coraz większej koordynacji polityki ekonomicznej.

Minister spraw zagranicznych Niemiec Joschka Fischer nazwał euro "projektem głęboko politycznym".

Władze w Brukseli mają nadzieję, że obawy związane z ewentulanymi problemami wynikającymi z wymiany narodowych walut na euro okażą się równie bezpodstawne jak w przypadku wirusa milenijnego dwa lata temu.

Mimo tego politycy unijni z niepokojem oczekują na prasowe artykuły o staruszkach, które zostały oszukane, niedziałających bankomatach, falsyfikatach i podrobionych starych banknotach wymienianych na nowe, prawdziwe.

Przywódcy Unii starają się uspokoić obywateli zaniepokojonych tym, że sklepy mogą wykorzystać ogólne zamieszanie związane z wymianą waluty, aby podwyższyć ceny niektórych produktów, mimo że dane na to nie wskazują.

"Trudno jest znaleźć dowody wpływu jaki proces wymiany miałby na ceny" - powiedział w tym miesiącu na forum Parlamentu Europejskiego prezes Europejskiego Banku Centralnego, Wim Duisenberg.

WYBORY MOGĄ OPÓŹNIĆ ROZSZERZENIE UNII

Przyjęcie dawnych krajów komunistycznymi z Europy Wschodniej zakończy proces pokojowego zjednoczenia Europy po okresie Zimnej Wojny.

Jednak Unię i jej partnerów z Europy Wschodniej czekają poważne rozmowy na temat funduszy dla rolnictwa i pomocy regionalnej, które przypadają na 80 procent budżetu unijnego. Wybory we Francji i Niemczech mogą znacząco opóźnić i skomplikować proces rozszerzenia.

Prezydent Francji Jacques Chirac i jego główny rywal w walce o fotel prezydenta premier Lionel Jospin mogą znacząco zaostrzyć swoje stanowisko w sprawie zachowania dotychczasowego poziomu dopłat dla rolników.

Zdaniem dyplomatów wydarzenia polityczne we Francji mogą opóźnić osiągnęcie kompromisu w kwestii polityki rolnej aż do maja lub czerwca. Niektórzy obawiają się również poważnego impasu w rozmowach, gdyby Chirac ponownie został wybrany na prezydenta.

Równie trudno będzie uzgodnić wspólną pozycję w kwestii pomocy regionalnej przed wyborami w Niemczech we wrześniu, pozostawiając niewiele czasu na zakończenie negocjacji przed początkiem grudnia.

Znaczna cześć środków idących na wsparcie biedniejszych regionów w Unii pochodzi z kieszeni niemieckich podatników.

Dlatego chadecka opozycja będzie zapewne starała się uczynić rozszerzenie głównym tematem kampanii przedwyborczej, szczególnie jeżeli kandydatem CDU będzie premier Bawarii, Edmund Stoiber.

Innym czynnikiem, który może zakłócić proces roszerzenia może stać się ewentualny kryzys finansów publicznych w Polsce oraz niepowodzenie rozmów na temat przyszłości Cypru.

Unijni politycy chcą zamknąć negocjacje przed końcem grudnia, chociaż przyznają, że kilkumiesięczny poślizg nie będzie niczym strasznym.

KONWENT

Kolejnym elementem niepewności może okazać się kierunek w jakim potoczą się rozmowy na temat reformy Unii, które prowadzić będą politycy i parlamentarzyści zgromadzenie na Konwencie, rozpoczynającym działalność w marcu pod przewodnictwem byłego prezydenta Francji Valery Giscard d'Estaing.

Po raz pierwszy debata na temat przyszłego kształtu Unii nie prowadzona będzie za zamkniętemy drzwiami, lecz przyjmie formę otwartej dyskusji i może zmusić rządy UE do podjęcia bardziej zdecydowanych decyzji w sprawie reformy europejskich struktur.

Z drugiej strony Konwent, który ma przedstawić swoje propozycje wiosną 2003 roku może zamienić się w akademicką debatę na temat struktur instytucjonalnych Unii. Wówczas przywódcy państw mogą pominąć jego postanowienia podczas spotkania na szczycie w 2004 roku.

Jednak postanowienia Konwentu mogą spowodować, że Unia będzie powoli stawać się bardziej demokratyczna i mniej biurokratyczna. Wówczas rok 2002 rzeczywiście będzie można nazwać przełomowym.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, warsaw.newsroom@reuters.com))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TONSIL Spółka Akcyjna

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / ANALIZA-W przyszłym roku UE czekają poważne wyzwania