Apel do marszałka Sejmu o debatę nad raportem komisji śledczej ds. PZU

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 23-02-2006, 17:53

Sejmowe komisje skarbu i sprawiedliwości zwróciły się w czwartek z apelem do marszałka Sejmu o niezwłoczne odbycie na najbliższym posiedzeniu Sejmu debaty nad sprawozdaniem z prac sejmowej komisji śledczej ds. zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU.

Sejmowe komisje skarbu i sprawiedliwości zwróciły się w czwartek z apelem do marszałka Sejmu o niezwłoczne odbycie na najbliższym posiedzeniu Sejmu debaty nad sprawozdaniem z prac sejmowej komisji śledczej ds. zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU.

    Jan Bury (PSL), który zgłosił projekt apelu, uzasadnił go tym, że komisja śledcza już pół roku temu zakończyła prace nad swoim raportem, jeszcze w poprzedniej kadencji, natomiast nie odbyła się nad nim parlamentarna debata.

    Komisja śledcza sformułowała w połowie września 2005 r. na koniec swoich prac tezę, że umowa prywatyzacyjna PZU jest nieważna.

    Natomiast projekt uchwały autorstwa posłów LPR, która miałaby zobowiązać ministrów skarbu i sprawiedliwości do wystąpienia do sądu o stwierdzenie bezwzględnej nieważności umowy prywatyzacyjnej PZU, został skierowany do dalszych prac w podkomisji.

    Janusz Dobrosz (LPR) poinformował, że w uzasadnieniu do projektu uchwały posłowie napisali m.in., że wybrane w 1999 r. konsorcjum nie spełniało wymogu prowadzenia działalności ubezpieczeniowej i wprowadziło w błąd resort skarbu.

    Ponadto - zdaniem posłów - inwestorzy, którzy kupili 30 proc. akcji, czyli pakiet mniejszościowy, uzyskali faktyczną kontrolę nad PZU. W dodatku "nie byli zainteresowani podnoszeniem wartości PZU" i skupili się jedynie na "nabyciu dodatkowego kontrolnego pakietu za jak najniższą cenę". Posłowie LPR zarzucają też konsorcjum, że działało na szkodę PZU.

    Poseł Tomasz Dudziński (PiS), który złożył wniosek o powołanie podkomisji uznał, że celowym byłoby wstrzymanie się z podejmowaniem ostatecznych decyzji, także z uwagi na międzynarodowy charakter sporu z Eureko. Przemysław Gosiewski (PiS) dodał, że byłoby błędem ze strony Sejmu nakładanie na rząd harmonogramu prac. Projekt uchwały bowiem wzywa ministrów do niezwłocznego działania.

    W skład podkomisji weszli posłowie: Jan Wyrowiński (PO) - przewodniczący, Tomasz Dudziński (PiS) - zastępca, Jerzy Bielecki (PiS), Jan Bury (PSL), Cezary Grabarczyk (PO), Beata Kempa (PiS), Józef Rojek (PiS), Zygmunt Wrzodak (niezrz.), Ryszard Zbrzyzny (SLD).

    Przewodniczący komisji sprawiedliwości Cezary Grabarczyk (PO) poinformował, że do przewodniczącej komisji skarbu Hanny Gronkiewicz-Waltz (PO) wpłynął list od wiceprezesa Eureko Ernsta Jansena.

    W liście tym, którego kopię uzyskała PAP, Jansen zadeklarował gotowość złożenia wyjaśnień przed komisją. Dodał, że Eureko oczekiwało, iż Polska po przegraniu procesu arbitrażowego będzie starała się polubownie rozwiązać sytuację, a nie zaostrzać spór.

    Prokurator krajowy Janusz Kaczmarek powiedział posłom, że postępowanie w sprawie prywatyzacji PZU nadal prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku. Dodał, że prokuratura przesłuchała członków zarządu Eureko. Przedstawili oni tezy, które miałyby świadczyć o tym, że Eureko miało prawo zakupu akcji PZU.

    Powiedział, że od miesiąca biegli pracują nad wątkiem przepływów pieniędzy, za które zakupiono PZU. Podkreślił też, że wytoczenie powództwa w imieniu Skarbu Państwa będzie należało do Prokuratorii Generalnej. Ustawa o Prokuratorii niedługo wejdzie w życie.

    Wiceminister skarbu Paweł Szałamacha powiedział posłom w czwartek, że sprawa PZU jest dla resortu skarbu priorytetem, ale "sądzimy, że w obecnym stanie podejmowanie takiej uchwały byłoby przedwczesne".

    Szałamacha powiedział też dziennikarzom, że prace podkomisji pozwolą "zastanowić się krok po kroku, czy to jest racjonalne. Natomiast tak sformułowana uchwała niejako podgrzewa atmosferę, co w takim sporze nie jest wskazane". Podkreślił, że stanowisko rządu nie zostało jeszcze przyjęte.

    W listopadzie 1999 r. Eureko, wspólnie z BIG Bankiem Gdańskim (obecnie Bank Millennium), wzięło udział w prywatyzacji PZU. W 2002 r. rząd zdecydował, że zachowa kontrolę nad PZU. Jesienią 2002 r. Eureko skierowało sprawę do sądu arbitrażowego, który w sierpniu 2005 r. uznał, że Polska częściowo naruszyła warunki polsko-holenderskiej umowy o wzajemnej ochronie inwestycji.

    Eureko, po odkupieniu akcji PZU od Banku Millennium i mniejszościowych akcjonariuszy jest obecnie właścicielem 33 proc. minus jedna, akcji PZU. Po uzyskaniu odpowiednich zgód zamierza sfinalizować kupno kolejnych 3,13 proc. akcji PZU od funduszu Manchester Securities Corporation

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane