Bezpieczna waluta jest tylko jedna

Marek Wierciszewski
opublikowano: 22-10-2018, 22:00

Jen lepiej niż szwajcarski frank spełnia rolę zabezpieczenia przed pogorszeniem koniunktury giełdowej, obliczyli specjaliści Citigroup

Analitycy instytucji przebadali zachowanie notowań franka do jena, dwóch walut uważanych za bezpieczne schronienie, w dniach, kiedy amerykański indeks S&P500tracił co najmniej 2 proc. O ile przed kryzysem finansowym w momentach giełdowej wyprzedaży frank umacniał się przeciętnie bardziej od jena, o tyle od 2008 r. to jen zachowuje się zwykle lepiej. Potwierdzenie tej reguły można było zobaczyć w ubiegłym tygodniu, kiedy 4,1-procentowej zniżce S&P500 towarzyszyło 1,3-procentowe umocnienie jena do dolara oraz 0,1-procentowe osłabienie franka do amerykańskiej waluty.

„Przy oczekiwaniach utrzymywania się podwyższonej zmienności w perspektywie końca roku należy spodziewać się skoków awersji do ryzyka. Zabezpieczeniem przed tym jest tylko jedna waluta” — zauważają specjaliści Citigroup w nocie do klientów.

Identyczne wnioski płyną z przeprowadzonej przez „PB” analizy korelacji między zachowaniem indeksu WIG a notowaniami pary frank — jen. Od kryzysu finansowego to kurs japońskiej waluty częściej od kursu franka podąża w przeciwną stronę niż notowania WIG. Według Citigroup jen jest zdecydowanie lepszym zabezpieczeniem w czasie zawirowań mających źródło w Europie. Tymczasem obie waluty radzą sobie podobnie w czasie zawirowań wynikających z problemów w Azji.

Możliwych przyczyn zastąpienia franka przez jena w roli najlepszego bezpiecznego schronienia po kryzysie finansowym jest kilka, zauważają specjaliści Citigroup. Wśród nich wymieniają większe zapotrzebowanie na jena wynikające z konieczności zamykania krótkich pozycji na tej walucie w okresie zawirowań rynkowych oraz zmiany w regulacjach finansowych w Szwajcarii. Jednocześnie w ostatnich latach jen potaniał wobec franka, a podmioty japońskie dysponują większą ilością zagranicznych aktywów niż szwajcarskie, co daje pole do większej skali sprowadzania kapitału do kraju w okresach zawirowań. Do tego dochodzą różnice w polityce walutowej banków centralnych. O ile od kryzysu Bank Japonii interweniował na rynku walutowym jedynie przez osiem dni, o tyle jego szwajcarski odpowiednik robił to regularnie, by zapobiegać nadmiernemu umocnieniu franka, a to zniechęcało inwestorów do sięgania po helwecką walutę.

„Jeśli jen jest tani, Japonia ma największe prywatne aktywa zagraniczne na świecie, a Bank Japonii wstrzymuje się od interwencji, to można powiedzieć, że na rynkach walutowych jest tylko jedna strategia zabezpieczająca przed ryzykiem: kupowanie japońskiej waluty” — podsumowują specjaliści Citigroup. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Bezpieczna waluta jest tylko jedna