Biznes kolekcjonuje dzieła sztuki dla przyjemności

Anna Maria Seroczyńska
20-11-1998, 00:00

Biznes kolekcjonuje dzieła sztuki dla przyjemności

Czołowi polscy biznesmeni, którzy inwestują w sztukę, kolekcjonują dzieła od kilkunastu lat. Podobno nie byli wyznawcami zasady: najpierw willa, dobry samochód, a potem obraz. Ich pierwsze kolekcje znajdowały schronienie w małych mieszkaniach. Okazuje się jednak, że nie wszyscy przedsiębiorcy mają czas i ochotę na gromadzenie dzieł sztuki.

Piotr Bźchner, prezes Bźchner Foundation

Zbieram dzieła sztuki dla przyjemności. Lubię widzieć obrazy nie tylko na ścianach domu, ale i w biurze, gdzie każdy może je podziwiać. Kolekcjonuję od osiemnastu lat. Mego zbioru nie traktuję w kategoriach biznesowych, jest to dla mnie prawdziwa pasja: byłem sponsorem zakupu wielu dzieł dla naszych muzeów. Przyświecają mi tu nie tyle cele sponsorskie, ale chęć, by ludzie interesujący się sztuką mogli widzieć to, co jest prawdziwym dziełem. Zbieram wspólnie z moją małżonką. Jest to zarówno malarstwo przedwojenne — Art Deco, szkoła paryska — jak i współczesne — Duda-Gracz, Nowosielski. szwajcarski artysta Uttinger. W pewnym czasie zbierałem obrazy przedstawiciela malarstwa tragicznego — Beksińskiego, ale nie nadawał się do biura właśnie ze względu na siłę emocji, jaką niósł. W tej chwili w pracy wisi u mnie Duda-Gracz. Sztuką współczesną interesuję się ze względów estetycznych. Gdy zacząłem inwestować w sztukę na początku lat 80., willi jeszcze nie miałem, tylko dwupokojowe mieszkanie na Saskiej Kę

Zbigniew Niemczycki, prezes Curis Group

Dzieła sztuki zbieram dla czystej przyjemności. Kolekcjonuję mniej więcej od piętnastu lat. Jest to zarówno przedwojenna jak i współczesna sztuka. Najwięcej posiadam dzieł z przełomu XIX i XX w. Należy do nich czołówka polskiego malarstwa: Malczewski, Grottger, Wyspiański. Jeśli chodzi o malarstwo współczesne, to są to obrazy Mikulskiego, Tchórzewskiego czy Gierowskiego. Nie zgadzam się z opinią, że najpierw trzeba mieć willę, dobry wóz a dopiero potem dzieło. To kwestia potrzeb, nie trzeba być bardzo zamożnym, by stać się kolekcjonerem.

Zygmunt Solorz-Żak, prezes Polsatu

Nie interesują mnie te sprawy i w sztukę nie inwestuję.

Lew Rywin, producent filmowy i telewizyjny, szef Canal+

Kolekcjonowanie malarstwa jest najlepszą inwestycją, gdyż wartość sztuki rośnie szybciej niż oprocentowanie w banku. Kolekcjonuję od piętnastu lat i robię to dla czystej przyjemności. Ponieważ zbieram obrazy malarzy, których znam, posiadają dla mnie szczególne znaczenie. Mam świadomość, że inwestując we współczesne malarstwo zaprzyjaźnionych ze mną artystów, przyczyniam się do jego rozwoju. Są to artyści z pierwszej piętnastki żyjących obecnie twórców. Gdyby nawet były odpisy inwestycyjne dla osób kolekcjonujących w sztukę, tak jak na Zachodzie, to w dalszym ciągu zbierałbym dzieła dla przyjemności, a nie ze względów finansowych.

Roman Kluska, prezes Optimusa

Nie zajmuję się kolekcjonerstwem, gdyż zbyt wiele czasu zajmuje mi prowadzenie firmy. W tej chwili nie mogę sobie pozwolić na ten luksus, jakim jest inwestowanie w sztukę. Nie wykluczam jednak tego w przyszłości. Jako firma jesteśmy zainteresowani maksymalizacją przychodów. Jeżeli przyczyniłyby się do tego odpisy podatkowe za zakup dzieł sztuki, to bralibyśmy takie rozwiązania pod uwagę.

OKIEM EKSPERTA

Wśród najbogatszych biznesmenów można zaobserwować tendencję do inwestowania w wybitne polskie malarstwo przełomu XIX i XX w. W efekcie ukształtowały się wysokie ceny, choć w dalszym ciągu nie są one porównywalne z zachodnimi. Najmniejszym powodzeniem cieszą się obrazy z okresu przed 1863 rokiem i sztuka zachodnia.

Drugi typ inwestycji to antyczne meble, cieszy on się popularnością zwłaszcza wśród ludzi średnio zamożnych. Antyki, w odróżnieniu od mebli współczesnych, rosną w cenę, ale oczywiście nie są to tak radykalne wzrosty jak w przypadku obrazów.

Marek Lengiewicz prezes Domu Aukcyjnego Rempex

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Maria Seroczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Biznes kolekcjonuje dzieła sztuki dla przyjemności