Bloki w Opolu kroplówką dla wykonawców

  • Emil Górecki
27-01-2014, 07:50

Kontrakt z PGE będzie zyskowny. Gros wypłat dla firm budowlanych przypadnie w 2015 i 2016 r.

Rafako, Polimex-Mostostal i Mostostal Warszawa kompletują sprzęt i ludzi. Za tydzień zaczynają budowę dwóch bloków węglowych w Elektrowni Opole. To największa inwestycja realizowana po wojnie, warta 11,5 mld zł brutto. Prezesi tych firm zapewniają, że przyniesie zysk wyższy od przeciętnego na rynku. Musieli być jednak cierpliwi, bo czekali na rozpoczęcie budowy trzy lata. Inwestor, czyli Polska Grupa Energetyczna (PGE), miała wątpliwości, czy to opłacalna inwestycja. Po zmianie prezesa i ponownej analizie uznała, że jednak tak.

Elektrownia Opole (fot. Forum)
Zobacz więcej

Elektrownia Opole (fot. Forum)

Huk roboty

PGE zakłada, że już w tym roku Opole pochłonie 700 mln zł. Inwestor poniesie największe nakłady w 2015 r. Wówczas wyniosą 3,8 mld zł. W kolejnych latach sięgną 4,4 mld zł, 1,9 mld zł i 1,1 mld zł. Końcowym akcentem będzie wypłata 100 mln zł w 2019 r.

— Z założenia to kontrakt marżowy, a żaden z konsorcjantów nie jest obecnie w doskonałej kondycji finansowej. Start Opola to dobra wiadomość dla każdego z nich — mówi Adrian Kyrcz z BZ WBK.

Rafako należy do upadłej grupy PBG, Polimex od dwóch lat nieustannie gasi pożary związane z umową restrukturyzacyjną, Mostostal Warszawa żyje, bo wspiera go główny akcjonariusz, hiszpańska Acciona. Wszyscy czekają na start robót, zaliczki i pierwsze płatności. Największy, bo 42-procentowy udział w konsorcjum, ma Polimex-Mostostal. Spółka od dawna boryka się z problemami finansowymi. Z tego powodu kontrakt Opole będzie realizować poprzez spółkę celową, by uniknąć problemów w razie ewentualnej upadłości.

— Kontrakt ma osobne finansowanie, co zapewnia bezpieczeństwo wypłat dla podwykonawców oraz obsługę spółki celowej. Generowane zyski będą trafiały głównie do wierzycieli, w niewielkiej części także do spółki — mówi Gregor Sobisch, prezes Polimeksu. Giełdowa spółka jest gotowa — od kilku miesięcy prowadzi prace przygotowawcze i właśnie dostała wymagane kontraktem gwarancje bankowe na ten projekt.

Cierpliwy właściciel

Dla Mostostalu Warszawa, na który przypada 24 proc. gigantycznego kontraktu, Opole to w tej chwili najważniejszy argument dla właścicieli, by go dalej wspierać. Od sierpnia hiszpańska Acciona udzieliła Mostostalowi 9 mln EUR pożyczek, przesunęła o rok termin spłaty 16 mln EUR i wydłużyła termin spłaty trzech pożyczek o łącznej wartości 48,5 mln EUR na nieokreślony czas. Do połowy stycznia jej motywacja mogła być silniejsza, bo za rezygnację z budowy Elektrowni Jaworzno Mostostal miał otrzymać 130 mln zł odszkodowania i preferencyjne warunki negocjacji umów podwykonawczych za 360 mln zł. Nic z tego jednak nie wyszło.

Tylnym wejściem

Konsorcjum budującemu bloki w Opolu szefuje Rafako, które odpowiada za 34 proc. prac. Jednak ugoda z Alstomem z października 2013 r. znacznie zmniejszyła faktyczny udział raciborskiej spółki. Alstom został szefem projektantów i przejął część prac od Rafako i Mostostalu Warszawa. Dodatkowo wynegocjował sobie bezpośrednie płatności od zamawiającego. Jak wyliczyli analitycy Espirito Santo, jego faktyczny udział w pracach wyniesie 30 proc. Mostostalowi pozostanie 20 proc., a Rafako — jedynie 8 proc. Na wejściu Alstomu nie stracił jedynie Polimex. Paweł Mortas, prezes Rafako, zapowiada, że nie przewiduje problemów z wystawieniem dla spółki gwarancji na Opole do 31 stycznia.

26 - Tyle miesięcy czekali wykonawcy bloków w Opolu od wyboru ich oferty. Ważyły się kwestie: decyzji środowiskowej, gwarancji dla wykonawców i opłacalności projektu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / Bloki w Opolu kroplówką dla wykonawców