Bułgaria: Podzielone reakcje na raport KE o korupcji

PAP
opublikowano: 22-07-2009, 17:51

Bułgarscy politycy podzielili się w  opiniach na temat opublikowanego w środę kolejnego już bardzo krytycznego raportu Komisji Europejskiej o korupcji i przestępczości zorganizowanej w  Bułgarii oraz Rumunii.

Według ustępujących władz raport uwzględnia wysiłki rządu, zwłaszcza w ostatnim roku. Przedstawiciele przyszłego gabinetu, przejmującego władzę po wyborach parlamentarnych z 5 lipca, uznali go za krytyczny, lecz sprawiedliwie oceniający brak postępu w tej dziedzinie.

Jak oceniła europosłanka Rumiana Żelewa, przyszła minister spraw zagranicznych, raport "stwierdza brak walki z korupcją i przestępczością zorganizowaną", co dyktuje potrzebę głębokiego zreformowania administracji państwowej.

Cwetan Cwetanow, szef klubu poselskiego partii Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii (GERB) i przyszły minister spraw wewnętrznych, zapewnił, że nowy gabinet uwzględni wszystkie wskazówki KE. W jego opinii oceny zawarte w raporcie są zbieżne z ocenami partii, które zwyciężyły w czerwcowych wyborach parlamentarnych. Raport zawiera uznanie dla pionu prokuratury, który zajmował się sprawami malwersacji związanych z funduszami unijnymi. Wyraził nadzieję, że "przyszłoroczny raport będzie lepszy".

Według naczelnego prokuratora Borisa Wełczewa raport nie był niespodzianką i wskazuje na postęp w niektórych kluczowych dziedzinach. Szef Naczelnego Sądu Administracyjnego Konstantin Penczew ocenił krytyczne elementy w raporcie jako obiektywne i uzasadnione.

Na środowym posiedzeniu bułgarski parlament przyjął oświadczenie o swoich priorytetach, wymieniając na czele przywrócenie zaufania instytucji unijnych wobec Bułgarii, odmrożenie zawieszonych w 2008 r. funduszy unijnych i podjęcie pilnych kroków na rzecz ich lepszego wykorzystywania.

Tego samego dnia parlament przyjął dymisję rządu Sergeja Staniszewa. W czwartek przyszły premier i lider GERB Bojko Borysow przedstawi prezydentowi Georgi Pyrwanowowi skład swojego gabinetu. Ceremonia zaprzysiężenia odbędzie się w poniedziałek. Do tego czasu obowiązki będzie pełnił ustępujący rząd.

W raporcie KE napisano o pewnym postępie Bułgarii w walce z korupcją, lecz jednocześnie stwierdzono, że władze nie wykazały wystarczającej woli politycznej do walki z korupcją, zwłaszcza na wysokich szczeblach, oraz z przestępczością zorganizowaną.

W dokumencie jest mowa również o próbach nacisku politycznego na wymiar sprawiedliwości oraz o konieczności kontynuowania reform. Dokument zawiera 21 konkretnych zaleceń dla bułgarskiego rządu i wymiaru sprawiedliwości.

Raport zaleca kontynuowanie monitorowania sytuacji w Bułgarii i Rumunii po 2009 r., ponieważ oba kraje nie osiągnęły standardów unijnych w dziedzinie walki z korupcją i przestępczością zorganizowaną. Nie przewiduje się jednak zastosowania klauzul ochronnych, jak przypuszczali niektórzy obserwatorzy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane