Carlo Tassara rozgrywa Aliora

Bank szykuje IPO. Na giełdę ma trafić 50-60 proc. akcji. Właściciel liczy na lepszą cenę u inwestorów giełdowych. Blef czy zagranie va banque?

Gra wokół sprzedaży Alior Banku coraz bardziej się komplikuje. Właściciel pokazuje, że ma mocne nerwy, ale nie wiadomo, czy gra va banque, czy tylko blefuje. Na początku września Carlo Tassara, grupa finansowa, do której należy Alior Bank, zaprosiła inwestorów do składania ofert na 100 proc. akcji. Zgłosiło się kilka funduszy private equity, w tym dwa w konsorcjum z instytucjami finansowymi: w jednym jest PZU, w drugim bank koreański. Według naszych informacji, oferenci zaproponowali ceny daleko odbiegające od oczekiwań właściciela, który liczył, że po sprzedaży zainkasuje 1 mld EUR. Wyceny funduszy były niższe niż 800 mln EUR.

Powrót do planu B

Wobec tego Carlo Tassara zdecydował się na plan B, nad którym bank pracował od wiosny tego roku — emisję publiczną — zarzucony wskutek fatalnej sytuacji na giełdzie. Nasi rozmówcy twierdzą, że mimo wszystko liczy, iż od inwestorów giełdowych dostanie lepszą cenę niż od funduszy. Dlaczego? Jak już pisaliśmy, wśród funduszy zainteresowanych kupnem banku raczej walki cenowej nie będzie. Największe szanse na przejęcie ma nie ten, kto da więcej, lecz ten, kto uzyska akceptację nadzoru finansowego.

— Wydaje się, że emisja będzie na poziomie 50-60 proc. akcji banku, a Carlo Tassara pozostanie w akcjonariacie jako długoterminowy inwestor z pakietem rzędu 30 proc., żeby uspokoić KNF, że za Aliorem stoi stabilny podmiot — mówi, zastrzegając sobie anonimowość, osoba zbliżona do transakcji.

Na przełomie października i listopada doradcy Aliora mają ruszyć z ofertą do inwestorów. Według wstępnych założeń, wycena zbliżona jest do pierwotnych oczekiwań sprzedającego i oscyluje w granicach trzykrotności wartości księgowej. Jeśli Carlo Tassara zdecyduje się skierować na giełdę 50-60 proc. akcji, ich wartość wyniesie około 400 mln EUR. Dużo. W tym roku w Europie IPO o najwyższej wartości to 158 mln EUR.

— Rynek ma potencjał. W Polsce oferty na rynku pierwotnym prawie w ogóle nie występują, ale np. rosyjski Sbierbank na rynku wtórnym uplasował akcje za 5 mld USD — komentuje przedstawiciel banku inwestycyjnego.

Klucz w rękach wierzycieli

Jednak taka emisja obarczona jest sporym ryzykiem i nie wiadomo, czy będą chciały je ponieść banki finansujące Carlo Tassara. Na rynku od dawna krążą informacje o zobowiązaniach grupy wobec wierzycieli. W maju 2009 r. właściciel Aliora podpisał tzw. umowę standstill zakładającą restrukturyzację i refinansowanie długu o wartości 3,7 mld EUR z terminem realizacji do grudnia 2012 r. Według włoskich mediów, Carlo Tassara, który zaciągnął kredyty pod kupno akcji wielu firm, miał do końca tego roku zmniejszyć zadłużenie do 1,250 mld EUR.

— Banki wierzyciele mogą nie podjąć ryzyka polegającego na tym, że w czasie oferty sprzeda się niewielki pakiet akcji Aliora. Byłoby to niedobre z wizerunkowego punktu widzenia, rzutowałoby na późniejszą wycenę i utrudniłoby dalszy proces sprzedaży — mówi nasz rozmówca.

W całym procesie kluczowe jest pytanie, jak bardzo Carlo Tassara przyciśnięty jest do ściany. Dotychczas wierzyciele godzili się na ustępstwa wobec grupy i umowa standstill była już renegocjowana. Czy będą naciskać na sprzedaż Aliora w niesprzyjających warunkach, kiedy bank rośnie i zyskuje na wartości?

— Bank stale poprawia wyniki. Pytanie, czy jest w stanie utrzymać korzystny trend? Jeśli by się okazało, że ma okresowy spadek formy, to obecne wyceny są nie do utrzymania — mówi jeden z rozmówców.

Pytań jest więcej: czy właściciel i zarząd banku rzeczywiście są gotowi pójść ścieżką giełdową, czy też to tylko gra z funduszami, które złożyły oferty we wrześniu? Jeśli stawiają na IPO, to muszą się spieszyć, bo okienko na uplasowanie akcji już niedługo zostanie zamknięte.

— Czasu na akceptację prospektu jest bardzo mało. Oferent liczy, że uda się uzyskać zgodę w ciągu 1-2 tygodni. Musi się spieszyć, bo po amerykańskim Święcie Dziękczynienia nie przeprowadza się ofert zagranicznych — mówi osoba zbliżona do transakcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska, Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Carlo Tassara rozgrywa Aliora