Czytasz dzięki

Cenowa wojna o gazociągi

Związkowcy i dostawcy rur uważają, że Turcy sprzedają Gaz-Systemowi wyroby po cenach dumpingowych. Operator twierdzi, że kupuje je zgodnie z prawem — polskim i unijnym

Gaz-System kupuje rury do budowy gazociągów w ramach kontraktów ramowych, pozwalających na udział w przetargach tylko kilku wybranych polskich i zagranicznych podmiotów. Ostatnio kilka postępowań wygrali dostawcy tureccy, co wzbudziło niepokój w polskich firmach. Giełdowe Ferrum napisało pismo do Jacka Sasina, ministra aktywów państwowych, z prośbą o interwencję. Zarząd Ferrum nie chce tego komentować. W piśmie przedstawia obawy dotyczące płynności dostaw z Turcji w okresie pandemii i po jej wygaśnięciu.

Gaz-System, którym kieruje Tomasz
Stępień, przekonuje, że nie może w żaden sposób sekować firm spoza UE, a
przetargi są transparentne.
Wyświetl galerię [1/3]

ZDROWE ZASADY:

Gaz-System, którym kieruje Tomasz Stępień, przekonuje, że nie może w żaden sposób sekować firm spoza UE, a przetargi są transparentne. Fot. WM

Podkreśla też, że unijne zasady już od dawna dają możliwość zwiększenia rynkowej ochrony przed dostawami towarów spoza UE. Powołuje się na komunikat Komisji Europejskiej z lipca 2019 r. określający wytyczne udziału w postępowaniach oferentów z państw trzecich, pozwalający chronić rynek przed stosowanymi przez nich nieuczciwymi praktykami. Dotarliśmy też do pisma związkowców ArcelorMittal Poland (AMP) do Krzysztofa Kubowa, szefa gabinetu politycznego premiera.

Napisali, że działające w Polsce firmy AMP, Ferrum i Izostal z grupy Stalprofilu, z których pierwsza produkuje materiały, druga wytwarza rury, a trzecia je izoluje, nie są w stanie konkurować z Turkami w przetargach Gaz-Systemu na dostawy w ramach tzw. trzeciej umowy ramowej. Została ona podpisana przez Gaz-System i przedsiębiorców na osiem lat. Jej wartość sięga 3,4 mld zł.

Wykluczyć dumping

„Polskie firmy nie zawsze potrzebują wsparcia finansowego wprost — należy dać im szansę na realizację inwestycji realizowanychw Polsce — a to już będzie dla nich znaczącą pomocą ze strony rządu” — napisali związkowcy do Krzysztofa Kubowa.

Twierdzą, że krajowe podmioty są na przegranej pozycji, bo tureccy rywale stosują dumping. Polscy związkowcy żądają, by w bieżących oraz przyszłych postępowaniach dostawcy zaniżający ceny byli wykluczani. Gaz-System musiał złożyć wyjaśnienia Piotrowi Naimskiemu, pełnomocnikowi rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Odpowiedzi udzielił także „Pulsowi Biznesu”. Zapewnia, że wybiera dostawców zgodnie z prawem zamówień publicznych i unijnymi wymogami.

65937540-8c2f-11e9-bc42-526af7764f64
Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Wszystkie kluczowe inwestycje realizowane przez Gaz-System są w dużej mierze finansowane z funduszy unijnych. Unia Europejska wymaga wyboru wykonawców z zachowaniem zasad konkurencji oraz stosowania takich samych kryteriów przystąpienia do przetargu dla wszystkich zainteresowanych podmiotów — informuje Iwona Dominiak, rzecznik Gaz-Systemu.

Twierdzi, że w dotychczas przeprowadzonych postępowaniach, zarówno na kontrakty ramowe, jak i na dostawy rur, spółka „nie stwierdziła stosowania praktyk dumpingowych” przez potencjalnych oferentów. Podkreśla również, że w ostatnich czterech latach aż 85 proc. dostaw było realizowanych przez krajowe podmioty. Jerzy Bernhard, prezes Stalprofilu, przyznaje, że krajowym firmom udaje się wygrywać postępowania, ale ceny umożliwiają jedynie przetrwanie, nie zapewniając funduszy na rozwój.

— W ubiegłym roku zysk należącego do naszej grupy Izostalu sięgnął 13 mln zł przy obrotach na poziomie 770 mln zł, rentowność nie jest więc wysoka. Spółka zarabia przede wszystkim na mniejszych kontraktach, a nie na dużych dostawach do gazociągów przesyłowych, z których przychody często tylko pokrywają koszty — mówi Jerzy Bernhard.

Podkreśla, że krajowe firmy, jeśli chcą wygrać z zagraniczną konkurencją, muszą oferować niskie ceny i w trakcie realizacji kontraktu szukać oszczędności. Uważa, że skoro dostawcy tureccy są jeszcze tańsi niż rodzimi, to albo są dotowani przez swój rząd, albo oferują ceny poniżej kosztów.

Handlowy rykoszet

Przedsiębiorcy i związkowcy twierdzą również, że wzmożona ekspansja turecka na polski rynek jest pokłosiem wojny handlowej, którą wiele miesięcy temu rozpoczęły Stany Zjednoczone, nakładając na importerów 25-procentowe cła. Początkowo nie zraziło to Turków, którzy i tak byli w stanie tanio dostarczać na amerykański rynek.

Administracja USA podwyższyła jednak cła na ich wyroby do 50 proc. Wówczas Turcja skierowała strumień stali do Europy. UE wprowadziła kontyngenty, ale bardzo wysokie, więc rury i inne tureckie wyroby stalowe trafiają m.in. do Polski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane