Czarna polewka dla Abrisu

opublikowano: 09-04-2014, 00:00

Komisja Nadzoru Finansowego odebrała funduszowi kontrolę nad bankiem FM PBP i nakazała mu sprzedaż go do końca roku

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) ma różne narzędzia dyscyplinowania menedżerów i nadzorowanych podmiotów i co jakiś czas sięga po bat, ale do wczoraj nigdy jeszcze nie użyła paralizatora. Tak można określić decyzję dotyczącą funduszu Abris Capital, większościowego akcjonariusza FM Banku PBP. „KNF jednogłośnie zakazała wykonywania prawa głosu z akcji FM Bank PBP SA przez PL Holdings S.a.r.l. oraz Abris–EMP Capital Partners Limited oraz nakazała zbycie wszystkich akcji FM Bank PBP SA posiadanych przez PL Holdings S.a.r.l. w terminie do 31 grudnia 2014 r.” — czytamy w komunikacie po 211. posiedzeniu komisji.

Zobacz więcej

CAŁKOWITE FIASKO: Jeszcze nigdy Komisja Nadzoru Finansowego, kierowana obecnie przez Andrzeja Jakubiaka (na górze), nie sięgnęła po tak surowe środki, jak przeciw Abris Capital, w którym partnerem jest Paweł Gieryński (z lewej). Decyzja oznacza całkowite fiasko bankowych inwestycji funduszu, których nie uratowało sprowadzenie do banku Sławomira Lachowskiego. [FOT. WM, BS]

Ostro i krótko

Z krótkiego uzasadnienia dowiadujemy się, że Abris nie wypełnił zobowiązań inwestorskich wobec KNF, „co w ocenie Komisji ma negatywny wpływ na ostrożną i stabilną działalność banku”. Nadzorca powołuje się na art. 25n i art. 25h ustawy Prawo bankowe. Te obejmują dość szeroki zakres przewin inwestora kończących się odebraniem prawa wykonywania głosu: od niewywiązania się z dostarczenia żądanych dokumentów i dodatkowych informacji, brak rękojmi stabilnego zarządzania, aż po finansowanie czerpane z niewiadomych źródeł.

Warto odnotować, że katalog ten jest dość podobny do zapisów art. 54h ustawy o funduszach inwestycyjnych, na podstawie którego jesienią ubiegłego roku KNF odmówiła Abrisowi zgody na przejęcie do spółki z Investors Holding BPH TFI. Bardzo ostre działania komisji mocno zaskoczyły rynek, tym bardziej że są bezprecedensowe. Nikt nie pamięta, by w przeszłości nadzór równie srogo potraktował inwestora na rynku kapitałowym.

W przypadku banku jest jeszcze jeden, ostateczny już środek — czyli odebranie licencji, ale dla akcjonariusza odebranie prawa głosu oznacza inwestycyjną śmierć (akcjonariusz traci możliwość wpływania na działalność banku). Dziwi też bardzo krótki termin na zbycie akcji banku — raptem dziewięć miesięcy.

— Trzy kwartały to minimum na przeprowadzenie procesu sprzedaży — mówi bankowiec inwestycyjny. Ani bank, ani Abris Capital nie skomentowały wczoraj decyzji komisji.

Komentarza odmówił też Piotr Stępniak, mniejszościowy akcjonariusz FM Banku PBP, który o decyzjach komisji dowiedział się od „Pulsu Biznesu”. Teraz, z pakietem 5 proc., jako jedyny może wykonywać prawa głosu.

Trudne relacje z nadzorem

Rynek gubi się w domysłach, dlaczego KNF sięgnęła po tak ostre środki, wskazując, że decyzja została podjęta jednogłośnie. Nadzór nigdy nie krył się z tym, że nie uważa funduszy private equity za pożądanych inwestorów w sektorze bankowym, ale na rynku panowało przekonanie, że dotyczy to nowych inwestorów.

Jednak relacje między Abris Capital a nadzorem od dawna nie układały się najlepiej. Najpierw fundusz miesiącami czekał na zgodę na uruchomienie FM Banku, który wspólnie z Piotrem Stępniakiem i amerykańskim funduszem IFC utworzył na bazie funduszu Mikro. Ostatecznie wystartował on w lutym 2010 r. W 2011 r. Abris, wspólnie z IDMSA kupił niemiecki bank WestLB, który potem zmienił nazwę na Polski Bank Przedsiębiorczości.

Po nieudanych inwestycjach PBP w obligacje i problemach w jakie wpadł IDMSA, nadzór skłonił Abris do przejęcia 100 proc. akcji banku. W ubiegłym roku przymusił go natomiast do połączenia PBP z FM Bankiem (z inwestycji wycofał się wówczas ICP). Do kolejnej potyczki doszło przy okazji próby przejęcia TFI BPH. W grudniu 2012 r. Abris podpisał umowę kupna (miał zostać większościowym akcjonariuszem połączonych TFI: BPH i Investors), ale niemal po roku KNF zgłosiła sprzeciw wobec tej transakcji.

Maluch po fuzji

FM Bank PBP jest jednym z najmniejszych banków w Polsce z aktywami poniżej 3 mld zł. Obsługuje średnie korporacje oraz mikrofirmy. W 2012 r., a więc jeszcze przed połączeniem, FM Bank miał 10 mln zł zysku, a PBP 69,4 mln zł, przy czym był to wynik pochodzący z rozwiązania rezerw. Wynik operacyjny wyniósł 10 mln zł.

Według ubiegłorocznych zapowiedzi, Abris planował wprowadzenie FM PBP na giełdę w 2015 r. Fundusz jest też właścicielem Masterlease, wicelidera rynku flotowego, który jest w drodze na GPW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu