Fiasko trzeciego przetargu na sprzedaż Huty Szkła Orzesze

Polska Agencja Prasowa SA
07-03-2005, 13:43

Fiaskiem zakończył się w poniedziałek trzeci przetarg na sprzedaż upadłej przed ponad rokiem Huty Szkła Orzesze, specjalizującej się w produkcji i sprzedaży szkła gospodarczego. Choć pojawili się dwaj inwestorzy deklarujący chęć kupna huty, żaden z nich nie złożył ważnej oferty.

Fiaskiem zakończył się w poniedziałek trzeci przetarg na sprzedaż upadłej przed ponad rokiem Huty Szkła Orzesze, specjalizującej się w produkcji i sprzedaży szkła gospodarczego. Choć pojawili się dwaj inwestorzy deklarujący chęć kupna huty, żaden z nich nie złożył ważnej oferty.

    W trzecim przetargu cena wywoławcza wynosiła ponad 14,3 mln zł i była o 25 proc. niższa od ceny w pierwszym, nieudanym przetargu. Przy drugiej próbie sprzedaży huty jej cena była niższa od wartości oszacowania o 10 proc.

    Syndyk masy upadłości przedsiębiorstwa, Arkadiusz Świderek powiedział w poniedziałek PAP, że nie będzie kolejnego obniżenia ceny wywoławczej. Teraz decyzje należą do sędziego komisarza, który może np. zezwolić syndykowi na sprzedaż huty z wolnej ręki lub dać większy wpływ na los firmy wierzycielom, powołując radę wierzycieli.

    Na możliwość zakupu huty z wolnej ręki liczy spółka Orzesze 2, która - choć nie złożyła formalnej oferty - zadeklarowała kupno do połowy maja przedsiębiorstwa po cenie wywoławczej. Firma, powołana przez grupę osób z branży szkła gospodarczego, nie złożyła oferty, ponieważ - jak mówią jej przedstawiciele - nie zakończyła zaawansowanych rozmów z bankami na temat sfinansowania planowanych inwestycji w hucie.

    "Przejęcie huty ma sens wtedy, kiedy pójdą za tym inwestycje i modernizacje, których łączną wartość wyceniamy na ok. 33,5 mln zł. Chodzi m.in. o budowę nowego pieca szklarskiego i modernizację istniejącego oraz budowę linii do produkcji opakowań z cienkiego szkła" - powiedział PAP obecny podczas rozstrzygnięcia przetargu w katowickim Sądzie Rejonowym, wiceprezes spółki Orzesze 2, Bogusław Kotkowski.

    Swoją propozycję w przetargu złożyło też wspólnie sześć osób fizycznych, deklarujących chęć kupna huty "w układzie negocjacyjnym" i proszących o wyznaczenie terminu spotkania. Również ta oferta nie spełniała warunków przetargowych. Żaden z oferentów nie wpłacił wadium ani nie złożył gwarancji bankowych.

    Huta Szkła Orzesze to przedsiębiorstwo państwowe, którego organem założycielskim był wojewoda śląski. Ogłoszona w końcu stycznia ubiegłego roku upadłość firmy była m.in. efektem fiaska kilkuletnich prób jej prywatyzacji. Firma nie pozyskała inwestora, choć zainteresowanie jej kupnem wyrażało wiele spółek, m.in. potentaci w tej branży, którzy jednak proponowali zbyt niską cenę.

    Kilka lat temu firma miała być wniesiona do spółki z włoskim inwestorem, ale ten wycofał się. W kolejnych próbach inwestorzy byli niewiarygodni albo oferowali zbyt niską cenę. Na ostatnie przed upadłością ogłoszenie prywatyzacyjne nie było odpowiedzi. Nie było też żadnych ofert w ogłoszonych przez syndyka w lipcu i listopadzie ubiegłego roku przetargach na sprzedaż upadłej huty.

    Huta, mimo upadłości, nadal prowadzi produkcję - wytwarza opakowania szklane, m.in. butelki i słoiki. Większość produkcji sprzedaje w kraju. Roczne przychody przedsiębiorstwa to - według wcześniejszych informacji - ponad 30 mln zł. W 2003 roku huta przyniosła ponad 4 mln zł strat; w ubiegłym poprawiła rentowność. W chwili upadłości zatrudniała 239 osób, obecnie pracuje w niej poniżej 200. Długi huty w chwili upadłości przekraczały 20 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Fiasko trzeciego przetargu na sprzedaż Huty Szkła Orzesze