Firma budująca obwodnicę Hrubieszowa chce śledztwa prokuratury

PAP
13-01-2015, 08:41

Firma Dromet Częstochowa chce prokuratorskiego śledztwa ws. niedokończonej budowy obwodnicy Hrubieszowa (Lubelskie). Uważa, że została oszukana przez GDDKiA. Dyrekcja odpiera zarzuty; twierdzi, że działa zgodnie z prawem i zasadami zawartej umowy.

Obwodnica Hrubieszowa wykonana jest w 80 proc. Jej budowę rozpoczęło w lipcu 2011 r. konsorcjum firm - HAK Construction jako lider oraz Dromet Częstochowa i Cardo Mosty. Po ogłoszeniu upadłości przez lidera budowę obwodnicy od września 2012 r. kontynuował Dromet.

W grudniu 2014 r. GDDKiA zerwała umowę z Drometem z powodu niezrealizowania zobowiązań kontraktu i harmonogramu robót (prace miały się zakończyć 26 października 2014 r.). Dyrekcja domaga się od tej firmy zapłacenia ponad 11 mln zł.

Według władz Drometu zobowiązania te powinny być rozliczone z poprzednim wykonawcą budowy – HAK Construction, który ogłosił upadłość. Uważają, że GDDKiA zataiła faktyczny stan rozliczeń z HAK Construction, aby nakłonić spółkę do kontynuowania budowy.

Prezes spółki Jan Pilis skierował do Prokuratury Okręgowej w Lublinie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa przez GDDKiA. „Dromet został celowo wprowadzony w błąd co do stanu rozliczeń z Liderem Konsorcjum – Hak Construction Sp. z o.o. celem doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci dalszej realizacji kontraktu” – napisano w zawiadomieniu, którego treść otrzymała PAP.

Władze Drometu podkreślają, że spółka przejmując samodzielnie budowę zastrzegła, iż „za wszelkie zobowiązania powstałe przed dniem przejęcia odpowiedzialny jest Lider konsorcjum Hak Construction”. Chodziło m.in. o wypłacenie przez GDDKiA firmie HAK Construction 6,5 mln zł za – jak podnosi Dromet – niewykonane w rzeczywistości prace.

W ocenie władz Drometu GDDKiA zapewniła, że o zwrot nienależnie pobranej kwoty wystąpi do firm Hak Construction i Cardo Mosty, co „gwarantowało, iż wszelkie +zaszłości+ związane z nieprawidłowym rozliczeniem robót (…) będą rozliczane z tymi podmiotami”, dlatego spółka zdecydowała się na kontynuowanie budowy.

Władze spółki podają, że budowa przebiegała bez większych zakłóceń, ale w październiku 2014 r. GDDKiA wezwała Dromet do zapłaty ok. 11 mln zł „tytułem zwrotu wypłaconych bezpośrednio na rzecz podwykonawców należności”. Chodzi o wypłaty dokonane w 2012 r. w okresie 30 sierpnia – 14 listopada, czyli jeszcze przed przejęciem budowy przez Dromet.

Według Drometu GDDKiA w ten sposób chce ograniczyć „stratę powstałą wskutek rażących zaniedbań” i nadpłaty na rzecz HAK Contruction, której nie odzyskano. „Gdyby spółka Dromet została w terminie i rzetelnie poinformowana o istniejącym zadłużeniu w wysokości ponad 11 mln zł, w żadnym wypadku nie powróciłaby do realizacji kontraktu” – napisano w zawiadomieniu do prokuratury.

GDDKiA odpiera zarzuty. Rzecznik prasowy lubelskiego oddziału Krzysztof Nalewajko przypomina że GDDKiA zawarła umowę na realizację obwodnicy Hrubieszowa z konsorcjum firm i „wszelkie umowy z podwykonawcami były zawierane w imieniu i na rzecz całego konsorcjum”. Po porzuceniu budowy przez dwóch członków konsorcjum (HAK Construction i Cardo-Mosty) firma Dromet kontynuowała prace w ramach dotychczasowej umowy i zdecydowała się dokończyć kontrakt samodzielnie.

„Zgodnie z podpisaną umową Dromet ponosi solidarną odpowiedzialność za działania konsorcjum. Niezależnie od tego, w jaki sposób członkowie konsorcjum współpracowali ze sobą, otrzymywali do wiadomości pisma kierowane do lidera” – powiedział Nalewajko.

Jak dodał, sprawa „próby wyłudzenia przez wykonawców obwodnicy” 6,5 mln zł jest przedmiotem śledztwa, które na wniosek GDDKiA od grudnia 2012 r. prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Prokurator sprawdza, czy doszło do przestępstwa oszustwa na szkodę GDDKiA poprzez wprowadzenie w błąd, co do kondycji finansowej oraz możliwości wywiązania się z umowy na budowę obwodnicy, przez firmy tworzące konsorcjum.

Zawiadomienie od firmy Dromet jest obecnie analizowane w wydziale ds. przestępczości gospodarczej - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Beata Syk-Jankowska. Nie ma jeszcze decyzji ws. ewentualnego wszczęcia śledztwa.

Firma Dromet istnieje 25 lat, zatrudnia ok. 100 osób, działa głównie na rynku lokalnym. Pilis podał, że łączne roszczenia finansowe GDDKiA wobec tej firmy m.in. z karami umownymi po odstąpieniu od kontraktu sięgają 38 mln zł, co "wielokrotnie przekracza majątek spółki”.

Obwodnica Hrubieszowa o długości 9,3 km, powstaje w ciągu drogi krajowej nr 74, prowadzącej do przejścia granicznego z Ukrainą w Zosinie. Ma usprawnić ruch przygraniczny. Obwodnica dwukrotnie przechodzi nad linią kolejową, przecina też dolinę rzeki Huczwa. Całościowy szacowany koszt inwestycji to blisko 180 mln zł, prawie 97 mln zł ma stanowić dofinasowanie unijne z programu Rozwój Polski Wschodniej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Firma budująca obwodnicę Hrubieszowa chce śledztwa prokuratury