Gazele z Mazowsza po trudnym roku

Marta Bellon
opublikowano: 18-03-2011, 00:00

Gazele Biznesu w minionym roku musiały radzić sobie i z nieuczciwymi kontrahentami, i z... wybuchem wulkanu.

Mazowiecki ranking skrócił się o 125 firm

Gazele Biznesu w minionym roku musiały radzić sobie i z nieuczciwymi kontrahentami, i z... wybuchem wulkanu.

Środowa gala w Warszawie była dwunastym i ostatnim z cyklu regionalnych spotkań, na których "Puls Biznesu" nagradzał najbardziej dynamiczne małe i średnie firmy z poszczególnych województw. W najnowszej edycji rankingu tytuł Gazeli Biznesu otrzymało 3500 przedsiębiorstw, czyli o ponad 500 mniej niż w ubiegłym roku. Wśród regionów, w których lista firm skróciła się znacząco, było również Mazowsze. W tej edycji w mazowieckim rankingu znalazło się 597 firm, a poprzednio było ich 722. Przyczyną jest spowolnienie gospodarcze, które wielu przedsiębiorcom nie pozwoliło na zakwalifikowanie się do zestawienia. Żeby się w nim znaleźć, trzeba było bowiem spełnić ostre kryteria, które dotyczyły lat 2007-09.

Ci przedsiębiorcy, którym się to udało, przyznawali, że tylko dzięki dobrze przemyślanej strategii poradzili sobie w kryzysowym roku 2009. Decydowali się na podbijanie nowych rynków, dostosowywali oferowane produkty do zmieniających się wymagań klientów, inwestowali w linie produkcyjne bądź cięli koszty tam, gdzie to tylko możliwe.

Gazela jak bank

Wśród problemów, z którymi najczęściej borykały się Gazele Biznesu, najczęściej wymieniane były: duża konkurencja, kryzys u partnerów biznesowych i zatory płatnicze.

Z tym ostatnim problemem zetknęło się zwłaszcza wiele przedsiębiorstw z branży budowlanej i pokrewnych. Przedstawiciele firm narzekali, że dla niektórych partnerów biznesowych coraz częściej stają się instytucjami finansowymi.

— Zatory płatnicze to obecnie nasza główna bolączka. Jesteśmy zmuszeni oczekiwać aż na konto firmy wpłyną zaległe kwoty od naszych kontrahentów. Dotyczy to dużych sum i wielu spóźniających się kontrahentów. Mamy swoje biuro prawne, zabezpieczamy kontrakty, ale nie ma takiego zabezpieczenia, które gwarantowałoby ściągnięcie tych pieniędzy — żali się Kazimierz Olszewski z firmy Plast-Bud z Ciechanowa, zajmującej się dystrybucją materiałów instalacyjnych.

Czekając na rekord

Przykład kolejnej firmy z Mazowsza, która zdobyła tytuł Gazeli Biznesu 2010, pokazuje, że nie tylko zatory płatnicze utrudniają prowadzenie działalności gospodarczej. Niekiedy przeszkodą jest nawet... wybuch wulkanu.

— Miniony rok pod względem wskaźników był dla nas lepszy niż 2009, ale był też bardzo trudny. Mam na myśli to, co wydarzyło się w drugim kwartale, czyli zamknięcie przestrzeni powietrznej po wybuchu wulkanu w Islandii, katastrofę samolotu prezydenckiego czy powodzie, które odbiły się na polskiej gospodarce. To wszystko wpłynęło na zatrzymanie dobrej koniunktury, która zaczęła się jeszcze w 2009 r. — mówi Piotr Stępniewski, prezes spółki eSky z Radomia, portalu internetowego sprzedającego usługi turystyczne.

Wierzy jednak, że rok 2011 może być dla firmy rekordowy.

Jak maluch z mercedesem

Wśród mazowieckich Gazel Biznesu 2010 znalazł się również warszawski Instytut Technologii Elektronowej, zajmujący się nowoczesnymi technologiami i mikrosystemami z dziedziny elektroniki.

— Jesteśmy nietypowym instytutem, bo nie mamy laboratoriów naukowych, a raczej coś, co jest bliższe liniom produkcyjnym. Piszemy oczywiście publikacje, ale wytwarzamy również mikroelektromechaniczne przyrządy, z których składają się urządzenia. Sprzedajemy je, choć głównie za granicą. Polska od strony tzw. innowacyjności gospodarki nie jest krajem najsilniejszym, dlatego mamy mało partnerów biznesowych w kraju — mówi Piotr Dumania z Instytutu Technologii Elektronowej.

Instytut współpracuje z zagranicznymi i polskimi instytucjami naukowymi.

— W Polsce współpracujemy z niemal wszystkimi wyższymi uczelniami technicznymi. Za granicą — głównie z Niemcami, Belgami, Francuzami i Finami. W Polsce mamy duży problem z pozyskiwaniem funduszy. Tego typu ośrodki w Niemczech czy Finlandii są wielokrotnie lepiej finansowane. To często wygląda tak, jakby maluch ścigał się z mercedesem. Jednak dzięki temu, że mieliśmy już pewne doświadczenie w pozyskiwaniu funduszy europejskich, to zdobywanie funduszy strukturalnych, głównie z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, bardzo poprawiło wynik finansowy instytutu. Dzięki temu mogliśmy intensywnie inwestować w nowoczesne urządzenia, linie technologiczne, by zmniejszyć przepaść dzielącą nas od ośrodków zagranicznych — tłumaczy Piotr Dumania.

Mimo trudności, na które wskazywali przedsiębiorcy, większość z około 500 gości warszawskiej gali z optymizmem mówiła o przyszłości.

gazelowe liczby

597

Tyle firm z województwa mazowieckiego zakwalifikowało się do rankingu Gazele Biznesu 2010. Rok wcześniej było ich 722.

8

Tyle razy gościła w rankingu Gazele Biznesu firma PUH Polcan Roman Kwiatkowski, która uzyskała tytuł Supergazeli, dla firmy najdłużej goszczącej w zestawieniu.

3173

proc. O tyle w latach 2007-2009 zwiększyła obroty firma PPHU As-Gold, która zajęła pierwsze miejsce w rankingu województwa mazowieckiego, a jednocześnie zwyciężyła w całym tegorocznym zestawieniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu