Główny cel: stawić opór konkurencji z Chin

Marcin Musioł
23-10-2006, 00:00

ArcelorMittal po fuzji bije na głowę konkurencję. Nippon Steel — obecnie drugi co do wielkości koncern na świecie — produkuje blisko cztery razy mniej.

Wraz z fuzją Arcelora z Mittal Steel zachodzące na światowym rynku stali procesy konsolidacyjne weszły w kolejną fazę. Po połączeniu dwóch największych na świecie producentów, powstał moloch wytwarzający łącznie około 110 mln ton stali rocznie przy obrotach rzędu 60 mld euro.

Powstrzymać inwazję

Oferty obu samodzielnych dotąd koncernów wzajemnie się uzupełniają. Większość zakładów Mittal Steel wytwarza nisko przetworzone produkty, przeznaczone dla sektora budowlanego. Huty Arcelora produkują przede wszystkim wysokojakościowe wyroby stalowe — m.in. blachy zimnowalcowe czy powlekane — wykorzystywane w przemyśle motoryzacyjnym.

— Z punktu widzenia właścicieli fuzja jest bardzo korzystna. Zapewnia bowiem efekt synergii i eliminuje zbędne koszty — mówi Romuald Talarek, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Rosnąca dominacja Chin na rynku stalowym była niewątpliwie jednym z istotnych czynników, które wpłynęły na podjęcie decyzji o połączeniu. Nowy podmiot ze swoimi możliwościami produkcyjnymi i dystrybucyjnymi może stanowić przeciwwagę dla błyskawicznie rosnącego na znaczeniu chińskiego przemysłu stalowego.

Chociaż największe koncerny z tego kraju — Shanghai Baosteel oraz Anshan — pod względem poziomu produkcji wyraźnie ustępują ArcelorMittal, to jednak łącznie cały centralnie kontrolowany i zarządzany przez państwo chiński sektor stalowy skupiony w 264 hutach może wyprodukować obecnie około 400 mln ton stali. Chińskie władze zgadzają się na inwestycje zagranicznych koncernów — m.in. Arcelora w Baosteel — jednak w ograniczonym stopniu. Całkowite przejęcia nie wchodzą w rachubę — udziały obcych inwestorów w poszczególnych chińskich hutach są zawsze mniejszościowe.

Skutki dla Europy...

Mimo postępujących procesów konsolidacyjnych, światowy rynek stali jest nadal w dużym stopniu rozproszony. Piętnaście największych koncernów wytwarza jedynie około 35 proc. produkowanej rocznie na świecie stali. Jednak w Europie pozycja nowego koncernu jest niepodważalna. ArcelorMittal ma zakłady praktycznie w każdym kraju z tego kontynentu. Potencjały wytwórcze największych lokalnych rywali — belgijskiego ThyssenKrupp i brytyjsko-holenderskiego Corusa — są dziesięciokrotnie niższe. Dlatego nowy koncern będzie miał bardzo duży wpływ na europejski rynek stali.

— Fuzja Arcelora z Mittal ustabilizuje rynek stali w Europie. Prawdopodobnie zmiany cen stali nie będą tak skokowe jak dotychczas. Z drugiej strony istnieje niebezpieczeństwo ustanowienia monopolu i prób zawyżania cen. Jednak w mojej ocenie rynek jest obecnie na tyle otwarty, że importerzy natychmiast skorzystają z okazji sprzedaży towaru po niższych cenach — uważa Andrzej Ciepiela, dyrektor Polskiej Unii Dystrybutorów Stali.

Według wskazań niektórych obserwatorów i uczestników tego rynku, po połączeniu koncern może podjąć decyzję o stworzeniu w Europie własnej sieci dystrybucyjnej. Jednak zdaniem Romualda Talarka, firmy dystrybucyjne niezależne od żadnego producenta utrzymają się na rynku.

— ArcelorMittal nie zaspokoi wszystkich potrzeb rynkowych i pozostawi miejsce dla innych producentów i dystrybutorów. Ich pozycja jednak zależeć będzie od tego na ile potrafią odnaleźć się ze swoją ofertą w realiach wolnego rynku — twierdzi Romuald Talarek.

…i dla Polski

Należące do indyjskiego koncernu huty, dawniej wchodzące w skład Polskich Hut Stali (PHS), stanowią około 70 proc. krajowego przemysłu stalowego. Teraz dodatkowo do grupy dołączy kontrolowana przez Arcelora Huta Warszawa. W Polsce połączenie obu koncernów doprowadziło zatem do ustanowienia monopolu. Kwestią zajął się nawet Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

— Apelował on do Komisji Europejskiej o szczególnie wnikliwe przeanalizowanie zagrożeń, jakie niesie dla rynku stali planowane przejęcie spółki Arcelor przez jej konkurenta Mittal Steel. Zdaniem urzędu, w przypadku wyrażenia zgody na konsolidację, konieczne byłoby nałożenie przez KE na Mittal Steel zobowiązania do sprzedaży Huty Warszawa, kontrolowanej przez Arcelora oraz zakładów produkcyjnych zlokalizowanych przy polskiej granicy. Te działania pozwoliłyby zmniejszyć ewentualne negatywne następstwa transakcji — wyjaśnia Aneta Styrnik z biura prasowego UOKiK.

Ostatecznie KE nie przychyliła się do stanowiska Polaków i postanowiła wyrazić zgodę na fuzję pod warunkiem sprzedaży w trzech walcowni zlokalizowanych w Niemczech, Włoszech oraz w Polsce. Huta Bankowa w Dąbrowie Górniczej według wskazań KE musi zostać sprzedana w ciągu sześciu miesięcy. Na razie koncern nie podaje żadnych informacji o potencjalnych kupcach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Musioł

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Główny cel: stawić opór konkurencji z Chin