Historia greckiej tragedii

Marcin Dobrowolski
09-07-2015, 10:25

Kryzys nie wziął się z niczego. Sytuacja gospodarcza Aten to nie tylko fałszowanie ksiąg i śmiertelny melanż pomocy finansowej z zaciskaniem pasa. To również wina mentalności i stosunku do państwa. Oto krótki kurs najnowszej historii Grecji. Również gospodarczej.

Od 1460 roku, po podbiciu ostatnich skrawków Cesarstwa Bizantyjskiego, Grecja pozostawał pod władaniem Imperium Osmańskiego. Do odzyskania niepodległości w 1832 r. Turcy stłumili 14 powstań narodowych wywoływanych przez Hellenów. Kilkaset lat pod władzą znienawidzonych wrogów musiało wpłynąć na postawę Greków. Historycy gospodarki zwracają uwagę na to, że nawet współcześnie największe problemy z rozwojem czarnego rynku, niepłaceniem podatków i w ogóle konfrontacyjnym nastawieniem do aparatu państwowego mają te narody, które w swojej przeszłości przeżywały wieloletnią okupację i wykształciły nielegalne strategie przetrwania. Pod rządami Osmanów panowała względna tolerancja religijna, ale innowiercy, nie-muzułmanie, musieli płacić większe podatki, czego Grecy unikali. Na wyspach rozwinęło się również korsarstwo, która szczególnie na początku XIX wieku zadawało dotkliwe straty tureckiej flocie handlowej.

Ostatnie, zwycięskie powstanie, rozpoczęło się w 1821 r. i trwało do 1832 r. Masowego poparcia dla tego zrywu udzieliło europejskie społeczeństwo. W 1824 r. w zajmowanym przez powstańców Missolungi umarł na malarię wysłannik rządu Anglii, orędownik idei niepodległości Grecji, poeta George Gordon Byron. W tym samym roku prezentacja w Luwrze obrazu Eugène Delacroix "Masakra na Chios" wywołała takie poruszenie społeczne, że zrazu Francuzi, a po nich inne narodu europejskie zaczęły domagać się od swych rządów natychmiastowego poparcia dla greckich powstańców. 

Eugène Delacroix - Masakra na Chios

Konferencja londyńska w 1830 r. przyznała Grecji pełną niepodległość. Dwa lata później na tron wstąpił Otton z bawarskiej dynastii Wittelsbachów. Do Aten przybywają niemieccy architekci i inżynierowie, miasto dynamicznie się rozwija, choć jego stołeczność jest tylko teoretyczna. Coraz więcej zwolenników zyskuje Wielka Idea - pomysł zjednoczenia wszystkich ziem zamieszkałych przez Greków. Zgodnie z nią Ateny pozostaną miejscem rezydencji rządu i władcy do czasu zdobycia Stambułu, czyli greckiego Konstantynopola...

Otton nie był dobrym władcą. Jego notoryczne łamanie konstytucji doprowadziło do buntu poddanych w 1839 r., a w 1863 r. został zdetronizowany. Bawarczyka zastąpiono Duńczykiem. Jerzy I Glücksburg miał zaledwie 18 lat kiedy zasiadł na tronie. Był władcą narzuconym przez zachodnie mocarstwa, a Grecy postarali się specyficzne gwarancje finansowe. Niezadowoleni z również narzuconego im Ottona ustalili, że w przypadku gdyby nowy król był na tyle beznadziejny, że znowu muszą go zdetronizować, Wielka Brytania, Francja i Rosja będą musiały płacić im rocznie 25 tys funtów rocznego odszkodowania. Na szczęście nie było takiej potrzeby.

Pięć złotych drachm wybitych w 1876 r.

Panowanie Jerzego to okres powolnego przyłączania kolejnych wysp i fragmentów lądu do niepodległej Grecji. W 1897 r. wybuchło powstanie na tureckiej Krecie, w którym wsparcia insurgentom udzielał rząd w Atenach. Mediacja Rosji i Anglii doprowadziła do zakończenia konfliktu i ustanowienia tam autonomii w ramach państwa tureckiego z greckim komisarzem. Wojska wysłane z Londynu i Petersburga na wyspę są w polityce międzynarodowej uznawane za pierwszą międzynarodową operację pokojową. Olbrzymie kontrybucje nałożone na Grecję spowodowały konieczność zaciągnięcia przez Ateny gigantycznych kredytów, podniesienia podatków i ustanowienia państwowych monopoli. Król tracił popularność i wycofał się z bieżącego życia politycznego.

W tym momencie nasz wehikuł czasu musi przyspieszyć ze względu na skomplikowaną sytuację Grecji, bałkańskiego kotła i w ogóle Europy na początku XX w, na których przedstawianie nie ma tu miejsca. Dość powiedzieć, że są to lata wyczerpujących konfliktów, tureckich masakr ludności greckiej wywołanych próbą realizacji Wielkiej Idei przy jednoczesnym sukcesie uzyskania kontroli Aten nad kolejnymi wyspami Morza Egejskiego. Był to też czas przynależenia i usunięcia Grecji z Łacińskiej Unii Monetarnej. Powodem tego protoGREXITu było masowe fałszowanie przez Ateny pieniądza

>>>POZNAJ HISTORIĘ PIERWSZEGO GREXITU 

Okres międzywojenny był czasem olbrzymich trudności gospodarczych. Niewielki kraj musiał poradzić sobie z zapewnieniem bytu rzeszy 1,5 mln uchodźców z Azji Mniejszej. Grecja nie posiadała rozwiniętego przemysłu, turystyka nie stanowiła wtedy jeszcze istotnego źródła dochodów, do tego nałożył się wielki kryzys. Społeczeństwo najpierw obaliło monarchę w 1924 r., później ją przywróciło w 1935 r. 

Stanąwszy na drodze komunistów do przejęcia władzy król Jerzy II zainspirował wojskowy zamach stanu w 1936 r. Generał Ioannis Metaxas zniósł demokrację parlamentarną i wprowadził dyktaturę. Rozwiązano partie polityczne i związki zawodowe, wprowadzono cenzurę (nawet na publikowanie i wygłaszanie mowy pogrzebowej Peryklesa z "Wojny Peloponeskiej" Tukidydesa), organizacja strajków stała się nielegalna. Rządy nabrały charakteru totalitarnego, ale Grecy nie zatracili tradycji oporu wobec władzy, co miało przynieść daleko idące w skutkach konsekwencje w kolejnych latach.

Ioannis Metaxas w otoczeniu greckiej faszystowskiej młodzieży z organizacji EON

W 1940 r. Grecję zaatakowały Włochy. Jak w każdym konflikcie prowadzonym przez Italię, zostały one szybko zmuszone do defensywy i kolejnego roku w wojnę musiała zaangażować się III Rzesza. Już niedługo nad Akropolem powiewała swastyka, a za broń chwycili powstańcy. Podczas okupacji miała miejsce olbrzymia katastrofa humanitarna. Grecja zawsze musi importować żywność ze względu na niekorzystne ukształtowanie terenu i jakość gleb. W czasie wojny Niemcy nałożyli na Hellenów kontrybucje i obowiązkowe dostawy produktów rolnych, co w połączeniu z brytyjską blokadą morską doprowadziło do śmierci 300 tys. obywateli.

Przejawem tragicznej sytuacji Grecji i Greków była m.in. gigantyczna inflacja. Ceny chleba zmieniały się następująco:
kwiecień 1941 - 10 drachm
styczeń 1942 - 230 drachm
lipiec 1943 - 2.000 drachm
styczeń 1944 - 38.000 drachm
wrzesień 1944 - 153.000.000 drachm
Wskaźnik kosztów utrzymania, od kwietnia 1941 do października 1944, wzrósł o 230.598.491.100%

Kupieckie tradycje dały o sobie znać w tych ciężkich latach, szczególnie w oddziałach partyzanckich. Na przykład, w 1943 r. wykupili od włoskich oddziałów wyposażenie dwóch dywizji piechoty. Szeregi "chłopców z gór" zasilali także dezerterzy niemieckiej armii. Jeden z oddziałów został w całości sformowany ze zbuntowanych Ślązaków.

Wciągnięcie nazistowskiego sztandaru na maszt na Akropolu, 1941 r.

W 1941 r. Niemcy zarekwirowali złoto i waluty z Banku Grecji. Temat zwrotu kruszcu i środków oraz reparacji wojennych będzie się w kolejnych latach wielokrotnie przewijał w dyskusjach między obu krajami. Niemcy zawsze odpowiadają, że do 1960 roku wypłaciły Grecji 115 milionów marek oraz odszkodowania dla robotników przymusowych a ich wsparcie w czasach EWG sięgnęło 33 mld marek.

Ugrupowania ruchu oporu skupiały się wokół kilku obozów, najczęściej zwalczających się wzajemnie. Najsilniejsza była jednak partyzantka komunistyczna oraz zdecydowanie jej przeciwny front monarchistyczny. Podziały z czasów wojny uniemożliwiły sformowanie w 1944 r., po wyzwoleniu przez Brytyjczyków, rządu jedności narodowej. Zapowiedzią kolejnego konfliktu było powstanie w Atenach na przełomie lat 44/45, kiedy Anglicy wykorzystali nawet bombowce do niszczenia zabudowań dzielnicy robotniczej, oraz czołgi do pacyfikowania demonstracji. Wojna domowa i zwycięstwo monarchistów doprowadziło do wielkiej emigracji sympatyzujących z komunistami Greków. Zrujnowana po II wojnie światowej Polska przyjęła wtedy 17 tys uchodźców.

Brytyjscy spadochroniarze podczas walk w Atenach w 1944 r.

Kolejne lata to czas wojny domowej oraz zabiegów państw zachodnich o utrzymanie Grecji w orbicie świata kapitalistycznego. To z tamtych lat wywodzi się najnowszy sentyment walki o Grecję za wszelką cenę. Już w 1952 r. Ateny i Stambuł wstępują do Sojuszu Północnoatlantyckiego zabezpieczając południowo-wschodnią flankę NATO. W 1953 r. Grecja była jednym z sygnatariuszy Porozumienia londyńskiego o systemie restrukturyzacji niemieckiego długu zagranicznego.

>>>JAK KASOWANO NIEMIECKI DŁUG?

Król powoli tracił popularność. Przyczyniły się do tego wystawne uroczystości ślubne królewny Zofii wydanej za następcę tronu Hiszpanii oraz urodzinowe króla Pawła. Kraj powoli podążał się w chaosie, również gospodarczym, co doprowadziło w 1967 r. do buntu - junty czarnych pułkowników. Co ciekawe, kręgi wojskowe przejęły władzę wykorzystując przygotowany wcześniej przez strategów NATO plan opanowania sytuacji na wypadek wyborczego zwycięstwa komunistów. Król Konstantyn II, początkowo obojętny a nawet przychylny rewolcie, z czasem zmienił swoje nastawienie próbując wręcz obalić juntę. Po niepowodzeniu tego planu, razem z rodziną wyjechał za granicę. Oznaczało to de facto koniec monarchii w Grecji, choć formalnie ustrój ten zachowano jeszcze kilka lat. 

Pierwsze lata rządów junty połączone były ze skokowym wzrostem stopy życiowej. Jednak w 1973 nasiliły się trudności gospodarcze kraju, inflacja osiągnęła poziom 30%, wśród zagranicznych inwestorów zainteresowanie działalnością w Grecji gwałtownie spadało. Wtedy też rozpoczęły się masowe protesty ludności, w których uczestniczyło nawet 800 tys. osób. Do historii przeszło najczęściej skandowane wtedy hasło Psomi – Pedija – Elef–te–rija co znaczyło: Chleb – oświata – wol–ność. Krwawa pacyfikacja Politechniki Ateńskiej, która zebrała śmiertelne żniwo, doprowadziła tylko do wewnętrznego przewrotu w łonie junty i zaostrzenia linii pułkowników. Jednak wobec kolejnego kryzysu na Cyprze i zagrożenia wojną z Turcją namówiono do powrotu do kraju politycznego weterana Konstandinosa Karamanlisa. Został zaprzysiężony na premiera z nadzieją uspokojenia sytuacji. Z werwą zabrał się do pracy, sformował partię (centroprawicowa Nowa Demokracja) z którą wygrał wybory i natychmiastowo aresztował oraz osądził przywódców wojskowego buntu.

Konstandinos Karamanlis (przodem), zdjęcie z 1960 r.

Konstandinos Karamanlis nazywany jest słusznie ojcem współczesnej demokracji greckiej. Dzięki jego wysiłkom podejmowanym już w czasie swej pierwszej premierowskiej kadencji (1955-1963) udało się podpisać układ stowarzyszeniowy z EWG w 1961 r. Porozumienie to było najbardziej kompleksowym aktem prawnym zawartym przez Wspólnoty Europejskie z jakimkolwiek krajem trzecim  i posłużyło nawet za wzór dla Układu Europejskiego podpisanego z Polską w 1991 r. 
Po powrocie na stanowisko premiera Karamanlis powrócił do idei integracji z EWG i realizował cel utworzenia wspólnej przestrzeni gospodarczej. Wniosek o przyjęcie do Wspólnot został złożony w 1975 r., rokowania trwały zaledwie kilka miesięcy i zakończono je podpisaniem traktatu akcesyjnego w maju 1979 r. Gwarantował on Grecji pełnoprawne członkostwo we Wspólnotach Europejskich z dniem 1 stycznia 1981 r. Przewidywał, że Grecja będzie korzystać z pięcioletniego okresu przejściowego, w którym jej zobowiązania w stosunku do Wspólnoty zostaną ograniczone w celu umożliwienia gospodarce dostosowanie się do wymogów EWG.

Od 1981 r. kolejnym premierem, przez osiem lat (a później ponownie w latach 90.), był Andreas Papandreu. Ten socjaldemokratyczny polityk był synem Jorgosa, również premiera, o poglądach centrowych, z czasów powojennych. Andreas znakomicie wykorzystał szansę daną mu poprzez wstąpienie do EWG. Jego rządy cechują się stabilnym wzrostem produktu krajowego brutto (skumulowany wzrost 1981-1989 ok 20%), ale również szybkim wzrostem deficytu budżetowego (z 6% do 14% PKB). To właśnie wtedy miał miejsce największy przyrost zatrudnienia w sferze budżetowej. Papandreu zrozumiał, że liczna grupa zatrudnionych zależnych od rządu oznacza stabilne i trwałe poparcie w wyborach - gwarancję utrzymania władzy. Tę przekazał wkrótce swemu synowi, Jeorgosowi, który rządził PASOK, a XXI wieku był również premierem. 

Andreas Papandreu i Bill Clinton w Waszyngtonie, 1994 r.

Mimo uczestnictwa we wszystkich negocjacjach zmierzających do przyjęcia wspólnego pieniądza, jeszcze w 1997 r. Grecja nie spełniała żadnego z kryteriów konwergencji niezbędnych do przystąpienia do Unii Gospodarczej i Walutowej. Jeszcze w następnym roku, wśród przyjętych przez Radę Europejską kursów wymiany nie było drachmy. Grecy nie rezygnowali jednak z ambitnych planów integracji. Zrewidowany w grudniu 1997 r. plan konwergencji, realizowany w latach 1998 – 2001, przyniósł lepsze efekty. Przynajmniej na papierze. Większość wskaźników gospodarczych się poprawiła, a tempo inflacji zaczęło zwalniać. Sęk w tym, że dane były fałszowane przez rząd premiera Simitisa (który w 1996 r. obiecał Grekom terminowe wejście do strefy) m.in. dzięki operacjom finansowym dokonywanym przez Goldman Sachs. Bez względu na konsekwencje. W ramach jednej z takich umów w zamian za przewidywane przyszłe przychody z opłat lotniskowych Ateny dostały pieniądze, które pozwoliły zmniejszyć deficyt zgodnie z zaleceniami Brukseli. Kolejne rządy zawarły wiele podobnych porozumień, w efekcie zmniejszając na papierze deficyt oraz przesuwając dług w przyszłość. Oczywiście wiedziały o tym również inne stolice europejskie, ale wspólna waluta była projektem przede wszystkim politycznym, a kilkuletnia perspektywa wyborcza pozwalała rządom na nieprzejmowanie się problemami odsuniętymi w czasie. 

Wyłom w polityce przestrzegania reguł stał się początkiem większego kryzysu. Wkrótce z dyscypliny budżetowej miały się wyłamać Francja i Niemcy (2003 r.), bez zdecydowanej reakcji innych krajów Wspólnoty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Historia greckiej tragedii