ITI wezwało do sprzedaży Optimusa

Mariusz Zielke
17-05-2001, 00:00

ITI wezwało do sprzedaży Optimusa

ITI ogłosił publiczne wezwanie na sprzedaż lub zamianę akcji Optimusa. Mniejszościowi akcjonariusze nie mają jednak co liczyć na premię: wezwanie dotyczy tylko akcji imiennych, których posiadaczem są BRE i Zbigniew Jakubas.

Holding ITI ogłosił wezwanie na sprzedaż akcji imiennych Optimusa. Zapisy na akcje będą przyjmowane od 23 do 31 maja. W podpisanym 17 maja aneksie do umowy sprzedaży akcji tej spółki przez BRE i Zbigniewa Jakubasa grupie ITI strony porozumienia dały sobie czas na finalizację do 15 czerwca. Było to już drugie przesunięcie terminu, tym razem tłumaczone koniecznością uprawomocnienia się zmian w statucie spółki Optimus (zmieniających zasady powoływania rady nadzorczej).

Czas najwyższy

W aneksie był też zapis, że najpóźniej na 14 dni po uprawomocnieniu się tych zmian ITI ogłosi skierowane do BRE i Zbigniewa Jakubasa wezwanie na sprzedaż akcji. Tymczasem zmiany w statucie uprawomocniły się 8 maja. Oznaczało to, że ITI musiał ogłosić wezwanie do 22 maja. Holding dotrzymał więc terminu, mimo że wielu analityków uważa, że cena 220 zł, którą właściciel TVN ma zapłacić za akcję Optimusa (a właściwie portalu Onet, bo o ten podmiot chodzi ITI), jest zdecydowanie zbyt wygórowana. Wczoraj na rynku płacono za akcje Optimusa 47 zł.

ITI ma kupić 25 proc. kapitału akcyjnego dającego 61,6 proc. głosów na WZA Optimusa za ponad 386 mln zł. Daje to średnio 220 zł za akcję. Gros tej sumy (około 320 mln zł) holding zapłaci obligacjami, które zostaną zamienione na akcje ITI w ramach oferty publicznej (ITI ma zamiar zadebiutować na GPW w lipcu lub sierpniu 2001 roku).

W całej transakcji właścicielowi telewizji TVN nie chodzi jednak o Optimusa, lecz tylko o część nowosądeckiego holdingu — portal Onet. Dlatego po zakupie akcji Optimus zostanie podzielony (zgodnie z nowym kodeksem handlowym) przez giełdę na dwie części. Akcje spółki technologicznej (komputery, dystrybucja, serwis, integracja) odkupi BRE za 46 mln zł. Jednak w części portalowej musi pozostać 54 mln zł.

Mnożenie schodków

I tu zaczynają się problemy, gdyż osiągający kiepskie wyniki finansowe Optimus nie ma 54 mln zł, które powinien przekazać portalowi. Kwota ta miała być przeznaczona ze sprzedaży nieruchomości (wycenianych na 160-200 mln zł), jednak nie wiadomo, czy w związku z recesją na rynku nieruchomości uda się doprowadzić do ich sprzedaży. ITI — jako kandydat do debiutu na GPW — nie może ponadto lekceważyć zdania analityków, którzy uważają, że płaci za Onet zdecydowanie za dużo.

Wybieg lub rekompensata

W przedstawionej w poniedziałek nowej strategii Optimusa zarząd poinformował o wniesieniu do części portalowej także Doctora Q, spółki tworzącej oprogramowanie internetowe. Taki ruch można tłumaczyć dwojako: albo Doctora Q „dołożono” ITI dla rekompensaty za wysoką cenę za Onet, albo jest to kolejny wybieg formalny, który ma posłużyć do przesunięcia terminu finalizacji (podpisanie kolejnego aneksu).

ITI zdecydowanie odrzuciło tę drugą możliwość.

— Doctor Q ma profil internetowy, dlatego bardziej pasuje do części portalowej. Na pewno nie będzie to mieć wpływu na zamknięcie transakcji — podkreślają przedstawiciele ITI.

Na transakcji, po raz kolejny w historii polskiej giełdy, nie zarobią mniejszościowi akcjonariusze, których wezwanie nie dotyczy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / ITI wezwało do sprzedaży Optimusa