Klimatyczne propozycje i polskie argumenty

Trwa czytanie pakietu Fit for 55, Polska zbroi się w argumenty. Czy można oczekiwać fundamentalnych zmian w projekcie zaproponowanym przez Komisję Europejską?

Adobe Stock

Prawnicy, politycy, firmy i eksperci wciąż czytają 3,7 tys. stron, które składają się na pakiet Fit for 55. To pakiet ogłoszonych w środę przez Komisję Europejską propozycji regulacyjnych, które mają umożliwić Unii Europejskiej zredukowanie emisji dwutlenku węgla o 55 proc. do 2030 r. (w stosunku do 1990 r.). Zerowa emisyjność ma być osiągnięta w 2050 r.

Dotychczas redukowanie emisji spoczywało na barkach energetyki i przemysłu, ale to właśnie ma się zmienić. Komisja uważa, że wysiłek musi podjąć wiele branż, a w zasadzie cała gospodarka, stąd propozycje dotyczące sektorów motoryzacji, budownictwa czy lotnictwa.

— Teraz zaczną się negocjacje pomiędzy państwami członkowskimi, Parlamentem Europejskim i Komisją Europejską. Potrwają 2-3 lata, a w ich trakcie niektóre zapisy i pomysły mogą ulec zmianom. Nie zakładam, że będą to zmiany fundamentalne, raczej podkręcanie lub dokręcanie niektórych elementów pakietu, który ma doprowadzić do wyższych redukcji emisji — powiedziała Lidia Wojtal, ekspertka ds. polityki klimatyczno-energetycznej think tanku Agora Energiewende.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane