Kogeneracja: szczyt absurdu

Dariusz Karolak
02-12-2002, 00:00

Nieudana próba pokonania średniej ważonej z 20 tygodni, która miała miejsce w VI, rozpoczęła kolejną falę bessy trwającej do ubiegłego tygodnia. Teraz trwa kolejny atak na średnią, tyle tylko, że na 10,7, czyli o 55 proc. niżej niż poprzednia próba. O tym, że nawet spółki generujące straty mają wartość inwestorzy przypomnieli sobie dopiero przy 8,5, a więc przy P/BV niewiele przekraczającym 0,2. Paliwem dla bessy były darmowe akcje pracownicze, które wprowadzono do obrotu 27 V. Zachowanie układu kierunkowego jest podobne do DB24. DI- ustanowił historyczne minimum, DI+ 2-letni szczyt, dając nadzieję na kontynuację fali wzrostowej. Dzienne CCI, ROC i RSI ustanowiły historyczne rekordy. Z marazmu próbują się wyrwać oscylatory tygodniowe, ale tu sprawa jest trudniejsza, bo wiele z nich dotarło lub dociera do stref oporu.

Jeżeli byki będą w stanie powrócić powyżej 10,6 tj. do jej górnej połowy i utrzymać się tam przy płynnym rynku, możliwy będzie wzrost do górnej krawędzi wstęgi opadającej z prędkością 1,3 zł na tydzień, a znajdującej się obecnie na 14,4.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dariusz Karolak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kogeneracja: szczyt absurdu