"Koniec Putina najpóźniej za dwa lata"

Władimir Putin ma poparcie, które pozwoli mu się utrzymać u władzy jeszcze przez maksymalnie dwa lata, powiedział agencji Reuters Lew Gudkow, szef rosyjskiego ośrodka opinii Lewada.

Władymir Putin
Zobacz więcej

Władymir Putin

Bloomberg

Kryzys gospodarczy i walutowy, będący skutkiem załamania cen ropy i sankcji nałożonych na Rosję przez kraje zachodnie, zacznie szybko odbijać się na notowaniach Władimira Putina, uważają eksperci, z którymi rozmawiała agencja Reuters. Do tej pory poparcie dla prezydenta sięgało 80 proc., do czego przyczyniło się zajęcie przez niego Krymu. Jednak drastyczne zakończenie okresu stabilności finansowej i dobrobytu przybliża koniec ery Władimira Putina, który właśnie na nich zbudował swoją popularność.

- Od objęcia władzy Putin płynął na fali drożejącej ropy, jednak teraz kondycja gospodarki z pewnością zacznie odbijać się na nastrojach politycznych. Układ czynników, który się kształtuje, zaczyna podważać trwałość tej ekipy – powiedział Reutersowi Nicholas Spiro, dyrektor w firmie inwestycyjnej Spiro Sovereign Strategy.

W Rosji wciąż nie ma śladów paniki. Mimo największego jednodniowego załamania notowań rubla od kryzysu z 1998 r., we wtorek pod kantorami nie widać było kolejek, nie wykupywano też żywności, tak jak to było przed 16 laty. Jednak socjologowie przewidują, że niezadowolenie narastać będzie wśród wielkomiejskiej klasy średniej, a potem rozleje się na będącą bastionem poparcia dla Władimira Putina prowincję.

- Myślę, że on ma poparcie, które pozwoli mu się utrzymać u władzy jeszcze przez półtora, do dwóch lat. Pierwsze oznaki niezadowolenia zobaczymy tej wiosny – powiedział Reutersowi Lew Gudkow, szef niezależnego ośrodka opinii Lewada.

Przy szybko pogarszającej się sytuacji gospodarczej władza na Kremlu musi działać szybko, ocenia Reuters w analizie zamieszczonej na stronie internetowej. Choć rządzący podkreślają, że spadek wartości rubla ułatwia zbilansowanie budżetu, to jednak z drugiej strony grozi falą niewypłacalności przedsiębiorstw, które w przyszłym roku mają do spłacenia 120 mld USD zagranicznych długów. Mimo to na razie ekipa Władimira Putina zdaje się czekać, aż gospodarkę uratuje powrót cen ropy na wyższe pułapy, krytykuje Reuters.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, http://uk.reuters.com

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / "Koniec Putina najpóźniej za dwa lata"