Czytasz dzięki

Kościński: do nowelizacji budżetu potrzebne są dane o wpływach podatkowych

  • PAP
opublikowano: 04-06-2020, 13:43

Do nowelizacji budżetu potrzebne są dane o dochodach podatkowych; jakie wpływy zostały przesunięte, a ile w ogóle nie wpłynęło z powodu tąpnięcia w gospodarce - powiedział w czwartek minister finansów Tadeusz Kościński.

Minister pytany był podczas rozmowy w wPolsce.pl o stan finansów publicznych naszego kraju.

Tadeusz Kościński, minister finansów
Zobacz więcej

Tadeusz Kościński, minister finansów Fot. Marek Wiśniewski

"Finanse publiczne są w dobrym stanie. Przypominam, że na koniec ostatniego roku dług publiczny był na niskim poziomie 43,6 proc. PKB, więc przez kilka poprzednich lat spadł prawie o 8 proc. Mieliśmy dobry punkt startu" - powiedział minister.

Dodał, że przyjęty na ten rok budżet, który ciągle obowiązuje, był zbilansowany, bez deficytu. "Oczywiście nikt z nas nie spodziewał się, że będzie taki kryzys, taka pandemia. Wszyscy wiedzą, wszyscy wiemy, że musimy ten budżet znowelizować" - przyznał minister.

Wyjaśnił, że budżet musi być nowelizowany z kilku powodów. Po pierwsze dużo pieniędzy jest obecnie wykorzystywanych do ratowania miejsc pracy, aby przedsiębiorstwa mogły przetrwać kryzys. Po drugie konieczne jest wpompowanie dużych pieniędzy w gospodarkę, aby ją ponownie rozkręcić. "Z tego powodu potrzebujemy nowelizacji budżetu" - powiedział minister.

Zauważył, że mowa jest o końcu czerwca, lipcu, jeśli chodzi o termin nowelizacji budżetu, między innymi z powodu przesunięcia terminów na rozliczenie PIT i CIT - z końca kwietnia na koniec maja. Szef MF poinformował, że trzeba poczekać jeszcze kilka tygodni nim będzie wiadomo ile pieniędzy wpłynęło z przesuniętych rozliczeń podatkowych, a ile w ogóle nie wpłynęło z powodu tąpnięcia w gospodarce.

"Da nam to podstawy do kalkulacji, jak będziemy musieli skonstruować ten nowy budżet na drugą połowę roku, żeby dalej finanse publiczne były bezpieczne, płynne. Na koniec maja prawie 100 mld zł było na rachunkach budżetowych, więc nie mamy kłopotów z płynnością" - podkreślił szef MF.

Dodał, że ciągle jednak nie wiadomo ile będzie potrzebnych pieniędzy na dalsze ratowanie gospodarki, a ile na inwestycje.

Kościński zaznaczył, że na pewno nowelizacja budżetu spowoduje, że będzie w nim deficyt. Dodał, że deficyt sektora finansów publicznych planowany jest w wysokości 8-8,5 proc. PKB na koniec roku, co podniesie dług publicznych do poziomu ok. 55 proc. PKB.

Minister pytany był także o zwroty nadpłat podatków. Przypomniał, że ci, którzy złożyli PIT-e elektronicznie czekają dwa razy krócej na zwrot.

"KAS bardzo starannie próbuje zwracać pieniądze jak najszybciej, bo rozumiemy, jak ważne jest to dla przedsiębiorców i dla osób fizycznych, aby utrzymywać płynność" - powiedział.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane