Legia pogra dłużej z Fortuną

opublikowano: 14-02-2019, 22:00

Firma bukmacherska pozostanie sponsorem głównym piłkarskiego mistrza Polski co najmniej do 2022 r. Będzie mu płacić o 20 proc. więcej.

Bukmacherom w Polsce rosną przychody, a przy okazji rosną budżety sponsoringowe. W czwartek Fortuna, gracz numer dwa na krajowym rynku bukmacherskim, podpisała nowy kontrakt z Legią Warszawa. Firma, którą kontroluje czeski fundusz private equity Penta, jest sponsorem głównym stołecznego klubu od 2014 r. Umowa wygasała z końcem tego sezonu, ale została przedłużona do 2022 r. Strony nie podają wartości transakcji, ale podkreślają, że wartość nowej umowy gwarantuje klubowi wpływy o 20 proc. większe niż dotychczas — a było to około 7 mln zł za sezon.

W ciągu pięciu lat Legia wypracowała dla Fortuny ponad 400 mln zł w postaci
ekwiwalentu reklamowego. Od przyszłego sezonu wartość będzie znacząco większa,
bo mecze Legii wracają do telewizji publicznej — mówi Dariusz Mioduski, prezes
i właściciel Legii.
Zobacz więcej

WIN-WIN:

W ciągu pięciu lat Legia wypracowała dla Fortuny ponad 400 mln zł w postaci ekwiwalentu reklamowego. Od przyszłego sezonu wartość będzie znacząco większa, bo mecze Legii wracają do telewizji publicznej — mówi Dariusz Mioduski, prezes i właściciel Legii. Fot. Marek Wiśniewski

— Nowa umowa jest bez wątpienia największą, jaką kiedykolwiek podpisano w polskiej piłce klubowej i pokazuje pozycję naszych marek na rynku. Nasze wieloletnie partnerstwo dowodzi skuteczności biznesowej tej formy sponsoringu. W ciągu pięciu lat Legia wypracowała dla Fortuny ponad 400 mln zł w postaci ekwiwalentu reklamowego. Od przyszłego sezonu wartość będzie znacząco większa, bo mecze Legii wracają do telewizji publicznej — mówi Dariusz Mioduski, prezes i właściciel Legii.

Legia od lat notuje najwyższe przychody wśród polskich klubów — w przygotowywanym przez Deloitte rankingu „Piłkarska liga finansowa” jest na czele od 2011 r. Rekordowy był rok 2016, gdy wyniki podbiły wpływy z gry w fazie grupowej Ligi Mistrzów, ale nawet w 2017 r. (ostatnie dostępne dane), gdy tego dopalacza nie było, stołeczny klub miał prawie 140 mln zł przychodów, czyli ponad dwa razy więcej niż drugi w zestawieniu Lech Poznań (z uwzględnieniem transferów było to ponad 170 mln zł). Ponad 52 mln zł zapewniały przychody komercyjne, czyli m.in. wpływy od sponsorów. Tymczasem firmy bukmacherskie w Polsce rosną bardzo szybko po nowelizacji ustawy hazardowej z 2016 r. Pozwoliła ona m.in. na blokowanie stron zagranicznych operatorów, którzy nie mają licencji w Polsce i nie płacą tu podatków. W efekcie wartość legalnego rynku skoczyła z 1,3 mld zł w 2015 r. do 5,1 mld zł w 2018 r. Wraz ze skokiem przychodów wzrosły też budżety sponsoringowe.

— Nasza strategia marketingowa zakłada wspieranie polskiego futbolu, z czego wynika kluczowe miejsce Legii oraz Fortuna 1 Ligi wśród organizacji sportowych, które sponsorujemy — mówi Konrad Komarczuk, kierujący Fortuną w Polsce. Fortuna na polskim rynku jest numerem dwa, a jej udział szacowany jest na 33,9 proc. Więcej, bo 47,1 proc., ma STS, który jest sponsorem głównym Jagiellonii Białystok i oficjalnym sponsorem reprezentacji Polski. Rynkowym numerem trzy jest Totolotek (7,3 proc. udziału), sponsor główny m.in. Pucharu Polski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu