Mariusz Sadłocha chce zostać gwiazdą doradztwa

opublikowano: 27-09-2016, 22:00

W branży maklerskiej był szefem niemal wszystkich szefów. Teraz próbuje otworzyć nowy rozdział dla całego polskiego sektora finansowego

Marek Rybiec, prezes Skarbca TFI, Marek Juraś i Paweł Burzyński, czyli zarząd Trigon TFI, Filip Paszke, dyrektor domu maklerskiego PKO Banku Polskiego, Tomasz Bardziłowski, wiceprezes Vestor DM.

Rynek produktów inwestycyjnych wygląda tak, że jak klient już kupi fundusz, to zostaje sam ze swoją inwestycją. U nas tak nie jest — podkreśla Mariusz Sadłocha, prezes Starfunds.
Zobacz więcej

MAMY INNE PODEJŚCIE:

Rynek produktów inwestycyjnych wygląda tak, że jak klient już kupi fundusz, to zostaje sam ze swoją inwestycją. U nas tak nie jest — podkreśla Mariusz Sadłocha, prezes Starfunds. Grzegorz Kawecki

Co ich łączy? Tak jak wielu innych przedstawicieli rynku kapitałowego, na różnych etapach kariery byli podwładnymi Mariusza Sadłochy, który przez 21 lat pracował w Domu Maklerskim Banku Zachodniego WBK — 19 lat będąc jego szefem. Na przełomie 2013 i 2014 r. złożył rezygnację, w związku z wcielaniem działalności maklerskiej do banku. Minęło dwa i pół roku i o Mariuszu Sadłosze coraz głośniej w sektorze finansowym. Tuzin TFI podpisało już umowy o współpracy z założoną przez niego spółką Starfunds.

Na jej pokład trafiło też siedmioro jego współpracowników z DM BZ WBK, w tym dwoje członków zarządu — Jacek Idczak i Jolanta Matuszczak. Objęli udziały w spółce. Podobnie jak Dariusz Włodarczyk, od 2009 r. odpowiedzialny za strategię e-biznesu DM BZ WBK, oraz Tomasz Kaczmarek, który z Grzegorzem Pułkotyckim (również w Starfunds) rozkręcali tam usługi doradztwa inwestycyjnego. Połączenie doradztwa inwestycyjnego z e-biznesem to właśnie pomysł, jaki realizuje Starfunds.

Dają wskazówki

Na podstawie wypełnionej przez internet ankiety adekwatności spółka określa profil ryzyka klienta i proponuje mu jeden z czterech modelowych portfeli inwestycyjnych opartych na funduszach otwartych. Klient może wybrać portfel bezpieczniejszy, niż wyszło mu z ankiety, ale internetowa automatyzacja procesu obsługi uniemożliwia mu wybór bardziej ryzykownego. Każdy to 4-6 funduszy inwestujących w różne klasy aktywów czy rejony świata.

— Na podstawie naszej wiedzy i wieloletniego doświadczenia oraz autorskiej metodologii dokonujemy oceny funduszy. Wykonujemy zadanie, któremu klient nie jest w stanie podołać, nie tylko ze względu na ograniczenia czasowe. Spotykamy się z zarządzającymi, na bieżąco monitorujemy sytuację rynkową i adekwatnie do niej dostosowujemy składy portfeli. Chcemy przede wszystkim sprzedawać portfele, a nie tylko same fundusze — wyjaśnia Mariusz Sadłocha. Operacyjnie biznes wystartował w lutym 2016 r. Do pierwszej modyfikacji portfeli doszło w maju, kolejnej po czerwcowym referendum w sprawie brexitu, a trzeciej kilkanaście dni temu.

— Nie była ona akurat związana z sytuacją rynkową, ale wprowadzeniem do oferty funduszy stworzonych przez Allianz wspólnie z PIMCO. To istotnie zwiększyło nasze możliwości dywersyfikacji geograficznej inwestycji — informuje Mariusz Sadłocha. W ramach doradztwa system generuje klientowi gotową listę transakcji. Przez Starfunds nie przechodzą żadne pieniądze. Klient sam dokonuje wpłat bezpośrednio na rachunki funduszy. Korzystając ze Starfunds, nie płaci prowizji za nabycie czy odkupienie. Spółka ma udział w opłacie za zarządzanie pobieranej przez TFI.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Dwuletnia perspektywa

Oferta jest typowo detaliczna. By z niej skorzystać, wystarczy 6 tys. zł. To kwota pozwalająca już zdywersyfikować portfel na kilka funduszy. — Zależy nam na budowaniu długotrwałej relacji z klientami, którzy będą odczuwali korzyści z naszego doradztwa inwestycyjnego. Zakładamy, że w ciągu dwóch lat zgromadzimy aktywa na poziomie 400 mln zł. Jak na bank to nie jest dużo, ale dla niezależnego dystrybutora to niemało — podkreśla Mariusz Sadłocha. Z drugiej strony, tylko 581,2 mln zł wynosiły w połowie 2016 r. aktywa funduszu Credit Agricole, istniejącego już wiele lat, ale sprzedawanego tylko w jednym, i to nie największym banku.

— Pozyskanie 400 mln zł aktywów przez Starfunds to ambitny cel. Nie jest łatwo sprzedać fundusz w okienku, a co dopiero przez internet. Wybór platform internetowych jest. Wystarczy wspomnieć choćby supermarket funduszy mBanku. Kwestia doradztwa będzie więc kluczowa dla tego przedsięwzięcia. Doradztwo jest interesujące z punktu widzenia klienta, bo odciąża go z wyboru konkretnego funduszu, ale z drugiej strony instytucja bierze na siebie dodatkowe ryzyko, jeśli jej wskazania okażą się niewłaściwe — komentuje Adrian Jarosz, prezes Expander Advisors.

W tle planu Starfunds majaczy jeszcze dyrektywa MIFID II. Zacznie obowiązywać od stycznia 2018 r. i zobowiąże wszelkiej maści pośredników do ujawnienia klientowi, ile zarabiają na sprzedaży funduszy inwestycyjnych. Adrian Jarosz jest jednak bardzo ostrożny, jeśli chodzi o wpływ tej regulacji na ewentualny rozwój doradztwa.

— Klient oczekuje obiektywizmu, ale nie akceptuje opłat — podkreśla szef Expandera.

— MIFID II to dla takiego przedsięwzięcia bardziej ryzyko niż szansa. Niezależny doradca będzie musiał przestawić się na pobieranie opłat od klientów. Generalnie zakłada się zaś, że klient masowy nie zapłaci za usługę doradztwa inwestycyjnego. Zdecydują się na to klienci bardziej świadomi. Pytanie jednak, czy zapłacą tyle, ile obecnie płacą dystrybutorom TFI. W środowisku niskich stóp procentowych — wątpię — dodaje Szymon Ożóg, dyrektor zarządzający polskiego oddziału Haitong Banku.

Mariusz Sadłocha podkreśla, że ostateczna wersja przepisów wciąż nie jest znana. Zaznacza jednak, że Starfunds nie ma kosztownej, rozbudowanej struktury i oferuje wartość dodaną w postaci doradztwa. MIFID II postrzega więc raczej jako szansę. — Jesteśmy przygotowani na wdrożenie dyrektywy — podsumowuje Mariusz Sadłocha.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu