Mięsny marsz z południa

Wiktor Szczepaniak
26-01-2006, 00:00

Jest coś, co łączy firmy Madej & Wróbel i Tarczyński. Obie są z południa, obie szybko się rozwijają i obie myślą o giełdzie.

Okazuje się, że w branży mięsnej nie brakuje średnich firm, które bez wielkiego rozgłosu szykują się do walki o miejsca w ścisłej czołówce. O awans do pierwszej ligi chcą walczyć m.in. firmy Madej & Wróbel z Rudy Śląskiej oraz Tarczyński z Trzebnicy. I choć dogonienie największych firm w stawce — Animeksu i Sokołowa — wydaje się na razie poza ich zasięgiem, to jednak mogą one wkrótce zacząć deptać po piętach innym liczącym się producentom, takim jak Duda-Bis, JBB czy Ł-Meat.

Najpierw inwestycje...

Zakłady Mięsne Madej & Wróbel (M&W), specjalizujące się w produkcji wędlin, kiełbas i wyrobów garmażeryjnych, przyspieszają tempo rozwoju.

— W związku ze stale rosnącą sprzedażą naszych wyrobów, rozbudowujemy zakład w Rudzie Śląskiej. Inwestycja wartości 16 mln zł ma na celu znaczące zwiększenie mocy produkcyjnych — informuje Magdalena Zwolińska, dyrektor ds. finansowych.

Prognozy spółki na ten rok zakładają osiągnięcie 200 mln zł przychodów i 10 mln zł zysku netto. Oznacza to kontynuację szybkiego wzrostu zanotowanego w ostatnich latach. W 2005 r. firmie udało się zwiększyć sprzedaż o ponad 30 proc. — do 166 mln zł wobec 125 mln zł w 2004 r. Trzykrotnie zwiększyła też zysk netto — do 7,5 mln zł.

Motorami wzrostu ma być m.in. wejście do kolejnych sieci handlowych oraz odbiorców hurtowych. Dziś wyroby M&W są już obecne w takich sieciach, jak Biedronka, Leader Price, Geant, PoloMarket, Minimal, Ahold czy Carrefour. Poza tym M&W ma ponad 30 sklepów firmowych.

...a potem giełda

— Właściciele firmy rozważają możliwość zyskania dodatkowego kapitału na rozwój dzięki wejściu na giełdę. Ma to nastąpić w latach 2007-08 — mówi Magdalena Zwolińska.

Okazuje się, że podobne plany ekspansji ma inny producent wędlin — firma Tarczyński. Jest ona jednak bardziej tajemnicza. Jak nieoficjalnie dowiedział się „PB” z kilku niezależnych źródeł, Tarczyński, który niedawno przekształcił się w spółkę akcyjną, planuje budowę nowego zakładu produkcyjnego w Ujeźdźcu Wielkim (k. Trzebnicy), a także debiut na giełdzie, który miałby nastąpić znacznie szybciej niż firmy M&W, prawdopodobnie jeszcze w tym roku.

— Tarczyński to prężna firma. Niedawno przejęła zakład mięsny Dobrosława w Sławie (woj. lubuskie) — komentuje Witold Choiński, prezes związku Polskie Mięso.

Według szacunków „PB”, roczne obroty firmy Tarczyński sięgają co najmniej 200 mln zł. Nie udało nam się uzyskać komentarza spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Mięsny marsz z południa