Na mniejszą skalę też można wiele zrobić

opublikowano: 13-07-2015, 22:00

Działania CSR w małych firmach najczęściej inicjują ich właściciele. Warto jednak, aby w upowszechnianiu idei pomogły im korporacje i państwo

Choć społeczna odpowiedzialność najczęściej kojarzy się z dużymi korporacjami, to CSR nie jest wyłącznie ich domeną. W mniejszych firmach ze społeczną odpowiedzialnością nie jest idealnie, ale też nie najgorzej. Często po prostu ich kadrom brakuje odpowiedniej wiedzy. Zdaniem Katarzyny Pawlikowskiej, założycielki agencji Garden of Words, zajmującej się m.in. komunikacją CSR, w Polsce wiedza na temat społecznej odpowiedzialności biznesu jest bardzo niewielka.

Według badań Millward Brown SMG/KRC i PwC dla PARP z 2011 r., w mikrofirmach (4-9 pracowników) aż 66 proc. nie wiedziało, co to społeczna odpowiedzialność biznesu, a w małych (9-49 pracowników) — 53 proc. W efekcie, jeśli mniejsze firmy realizują jakieś działania, to z reguły są to przedsięwzięcia raczej z pogranicza filantropii niż CSR.

Brak znajomości pojęcia sprawia, że wiele małych firm realizuje działania CSR lub zbliżone do tej koncepcji, ale nawet o tym nie wie i wystarczy parę drobnych zmian, aby wpisywały się w ideę.

— Oczywiście są też pozytywne przykłady małych i średnich firm, które świadomie organizują takie przedsięwzięcia. Najczęściej są to firmy produkcyjne działające blisko społeczności, np. piekarnie. Niedawno spotkałam się z przykładem zakładu mechaniki pojazdowej, który w ramach działań CSR szkoli kierowców z odpowiedzialnej jazdy i wykorzystywania przyjaznych środowisku produktów — mówi Katarzyna Pawlikowska.

Coś dla społeczności

To, jak małe i średnie firmy wdrażają koncepcję CSR przebadały w 2013 r. dr inż. Monika Sipa z Wydziału Zarządzania Politechniki Częstochowskiej i dr Małgorzata Smolarek z Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu. Wśród 124 przebadanych firm prawie 52 proc. zatrudniało 10-49 pracowników, 40 proc. to mikroprzedsiębiorstwa. Większość spółek (85 proc.) należała do sektora produkcyjnego. Firmy najczęściej kojarzyły CSR z działaniami, które przynoszą korzyści lokalnej społeczności (30,6 proc.), formą promocji (25,8 proc.) i wymogiem konkurencyjności (22,6 proc.).

— Co ciekawe, wśród najczęściejpodejmowanych działań znalazły się przedsięwzięcia związane z ochroną środowiska naturalnego (prawie 50 proc.), a w dalszej kolejności akcje na rzecz społeczności lokalnej. Małe firmy działają głównie na rzecz najbliższego otoczenia, najczęściej społeczności, w której prowadzą działalność. Daje im to np. większą rozpoznawalność wśród społeczeństwa, które jest lub może być potencjalnym interesariuszem firmy — tłumaczy Monika Sipa. Dodaje, że kolejną ciekawostką jest to, iż na trzeciej pozycji znalazły się działania związane z tworzeniem relacji z pracownikami, które najrzadziej kojarzone były ze stosowaniem koncepcji społecznej odpowiedzialności biznesu. — Dane te mogą wskazywać, że niektóre działania małych firm nie są utożsamiane z koncepcją CSR, np. wynikające z prawnych wymogów wprowadzenie nowych, bardziej sprzyjających środowisku naturalnemu urządzeń lub technologii — zwraca uwagę Monika Sipa.

Świadomość właściciela

Łukasz Smolarek, dyrektor zarządzający firmy White leaf i członek grupy roboczej ds. edukacji i upowszechnienia CSR przy Ministerstwie Gospodarki, zaznacza, że w małych i średnich firmach inicjatorem przedsięwzięć z dziedziny społecznej odpowiedzialności jest najczęściej właściciel.

— On też nadzoruje te działania i nadaje im ton. Chociaż z wiedzą o CSR w małych firmach bywa różnie, to świadomość drobnych przedsiębiorców rośnie. Dzisiaj mamy raczej do czynienia z mikrotrendem, który objawia się tym, że pracodawcy zaczynają rozumieć, iż działania CSR powinny wiązać się z ich działalnością, i coraz częściej tak jest. Oczywiście małe spółki nadal rzadko mają pracownika odpowiedzialnego wyłącznie za CSR, a te działania są wpisane w funkcje menadżera HR lub komunikacji i marketingu — mówi Łukasz Smolarek. Rzeczywiście z badania wynika, że za działania CSR w firmie najczęściej (56,3 proc.) odpowiada zarząd lub właściciel firmy, rzadziej dział marketingu (28,1 proc.) i dział HR (18,8 proc.).

Przykład z góry

Analiza MSP z 2013 r. wskazuje również, że w sprawie edukacji także jest sporo do zrobienia. Aż 51,6 proc. firm twierdzi, że główną przeszkodą w realizacji działań CSR jest brak wiedzy i umiejętności. Równo połowa wskazała brak czasu. Zdaniem ekspertów przy edukacji przykład powinien iść z góry.

— Aby pobudzić działania CSR w małych i średnich firmach, samo państwo powinno być również społecznie odpowiedzialne i ułatwiać sektorowi MSP działanie na rynku. Niestety, jest odwrotnie. Niestabilność przepisów podatkowych, nadmierne kontrole też mają wpływ na działalność CSR. Kiedy właściciel, który najczęściej jest bardzo zabiegany, ma problem z wypracowaniem zysku i przetrwaniem, to raczej myśli o utrzymaniu firmy na rynku niż o działaniach CSR. Chociaż czasami jedno i drugie wcale się nie wyklucza, a przedsięwzięcia CSR stymulują i zwiększają zyskowność firmy. Tu jednak pokutuje właśnie brak wiedzy — mówi Katarzyna Pawlikowska.

Według Łukasza Smolarka w edukację przedstawicieli małych firm z zakresu CSR powinny angażować się nie tylko organizacje promujące tę ideę. — Bardzo dużo informacji o społecznej odpowiedzialności biznesu można bez problemu znaleźć w internecie. Jednak bardzo ważne jest również zaangażowanie liderów CSR w kraju, czyli najczęściej dużych korporacji, które przecież często mają wielu małych kontrahentów.

Z tymi niewielkimi firmami powinny dzielić się wiedzą i edukować je w tym zakresie. Nie mniej istotne są działania samorządów, które również powinny edukować i tworzyć związane z CSR zachęty dla przedsiębiorców. Tu jednak jest jeszcze sporo do zrobienia. Z badań Centrum CSR wynika, że z 700 samorządowych przetargów tylko 13 zawierało tzw. klauzulę społeczną. Jednak wraz ze wzrostem świadomości społecznej sama idea CSR będzie coraz szerzej stosowana — ocenia Łukasz Smolarek. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Na mniejszą skalę też można wiele zrobić