Na przemycie wódki budżet traci ponad 2,5 mld zł

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 28-05-2002, 00:00

Skarb Państwa nie straci na obniżce akcyzy na wyroby spirytusowe, ale wręcz zarobi — twierdzi polmosowskie lobby. Resort finansów nie mówi „nie”. Wkrótce akcyzą ma zająć się rząd.

Ministerstwo Finansów zapewnia, że już wkrótce sprawą obniżenia akcyzy na wyroby spirytusowe zajmie się Rada Ministrów. Hanna Ożóg, wiceminister finansów, informowała wcześniej, że resort nie wyklucza zmniejszenia tego podatku. Konieczne było jednak oszacowanie utraty części wpływów przez budżet. Czy taka analiza została przez Ministerstwo Finansów przygotowana — tego resort nie ujawnia.

Wstępną analizę ma już natomiast Krajowa Rada Przetwórstwa Spirytusu (KRPS). Wynika z niej, że przy obniżce akcyzy o 30 proc. (obecnie wynosi 62,70 zł na litr 100-proc. spirytusu) w ciągu sześciu miesięcy od obniżenia podatku wpływy Skarbu Państwa spadną o 373,7 mln zł. Jednak już w kolejnych sześciu miesiącach wpływy mają wzrastać. W konsekwencji na poskromieniu akcyzowego apetytu fiskus nie straci. Co więcej, zdaniem polmosowskiego lobby, może nawet zyskać.

— Przy obniżonej stawce podatku akcyzowego o 30 proc., po upływie roku od obniżenia stawek wpływy do budżetu powinny wynieść 5,89 mld zł, z czego 4,838 mld zł pochodziłoby z akcyzy, a 1,06 mld zł z VAT. A to znaczy, że wpływy wzrosną o 917 mln zł — mówi Henryk Tomasik, wiceprzewodniczący KRPS i prezes Polmosu Warszawa.

Spadku akcyzy nie należy spodziewać się w ciągu najbliższych tygodni. Konieczne jest bowiem przeprowadzenie zmian legislacyjnych, a także opracowanie programu, który określi, co zrobić z zapasami alkoholu wyprodukowanego przy wyższych stawkach.

Stanowisko KPRS popierają posłowie z sejmowej Komisji Skarbu Państwa, Uwłaszczenia i Prywatyzacji.

— Wysłaliśmy do resortu finansów apel o poskromienie fiskalnego apetytu. Obniżka akcyzy jest konieczna, by zahamować przemyt i nielegalną produkcję. Ten proceder to niemal mafijny biznes. Podwyżki akcyzy nie przyniosły oczekiwanych wpływów do budżetu, a wielu producentów doprowadziły na skraj bankructwa — twierdzi Wiesław Walendziak, przewodniczący komisji.

Jego zdaniem, to efekt podejmowania decyzji urzędników bez konsultacji z zainteresowanymi.

— Posłowie są zdania, że podwyższanie akcyzy było błędem, bo doprowadziło do spadku dochodów budżetowych. Dziś obniżenie akcyzy będzie trudniejsze niż kilka lat temu, ponieważ przemyt i nielegalna produkcja to niemal odrębna gałąź przemysłu. Sama obniżka akcyzy jednak nie wystarczy, ponieważ nie przyniesie drastycznej obniżki cen. Konieczne jest zwiększenie skuteczności działań policji i służb celnych — mówi Rafał Zagórny, współautor apelu i były wiceminister finansów w rządzie Jerzego Buzka.

Jednak to gabinet byłego premiera wywindował w górę stawkę spirytusowej akcyzy.

KRPS szacuje, że w 2001 r. Skarb Państwa z powodu przemytu i nielegalnej produkcji stracił 2,76 mld zł. Rada wylicza, że nielegalna sprzedaż alkoholi sięgnęła 35-36 mln l w przeliczeniu na czysty spirytus. Legalna sprzedaż w ubiegłym roku wyniosła 70,7 mln l, z czego 57 mln l przypadło na Polmosy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Na przemycie wódki budżet traci ponad 2,5 mld zł