Nie każdy musi cię lubić

opublikowano: 26-03-2021, 14:15

Jak długo jeszcze to, co robisz, będzie zadowalać wszystkich poza tobą?

Pamiętasz Larry’ego Davida, twórcę takich sitcomowych hitów, jak „Kroniki Seinfielda” i „Pohamuj entuzjazm”? Pewnego razu poszedł na mecz bejsbolowy na Yankee Stadium w Nowym Jorku. Gdy na boisku nastąpił zastój, kamery skierowano na popularnego artystę. Jego twarz pojawiła się na ogromnych telebimach, a cały stadion zgotował mu owację na stojąco. Gdy jednak po meczu poszedł na parking, ktoś wychylił się z auta i krzyknął: „Larry, jesteś do dupy!”. Przez wiele godzin aktor zastanawiał się nad tym, kim jest gość, który jego sukcesy i talent ma za nic. Jakby 50 tys. zachwyconych fanów w ogóle nie istniało – był tylko ten chamski, niegodny uwagi facet.

Dlaczego krytyka dotyka nas tak mocno, że natychmiast tracimy całą radość i pewność siebie?

Pod prąd:
Pod prąd:
Nonkonformizm przynosi korzyść: jest nią życie w zgodzie ze sobą, swoimi wartościami i ideałami.

Posłuchajmy psychologów ewolucyjnych: nasi żyjący na sawannach przodkowie musieli być na dobrej stopie ze wszystkimi członkami swojej grupy. Gdyby się im przeciwstawili, natychmiast wylądowaliby poza nawiasem wspólnoty. Odrzucenie oznaczało zaś rychłą śmierć z ręki obcych lub w paszczy tygrysa szablozębnego.

Konformizm nie jest już kwestią przetrwania, a jednak nadal kieruje zachowaniami ludzi, choć często wynika z tego więcej szkód niż pożytku. Za wszelką cenę chcemy dobrze wypaść w oczach innych, dlatego spełniamy cudze oczekiwania, nie dajemy sobie prawa do złości i uśmiechamy się do tych, którzy na to nie zasługują.

Popularność jest dobra...

Potrzeba bycia lubianym, kochanym, potrzebnym sprawia, że stajesz się więźniem swojej uprzejmości? Doświadczyła tego również Alexandra Reinwarth, niemiecka pisarka, której dużo czasu zajęło zrozumienie, że można przestać być miłym, a zacząć odmawiać i stawiać na swoim, nie będąc przy tym suką. Asertywna rewolucja w jej życiu rozpoczęła się od spontanicznego okrzyku: „Pieprzyć to!” – który stał się tytułem książki tej bestsellerowej autorki. Jak zaznacza, zwykle „nie szasta na lewo i prawo zaproszeniami do życia płciowego”. Co więc sprowokowało ją do użycia niecenzuralnego słowa? Powodem była jej koleżanka Kathrin, jedna z tych, które uważają, że świat kręci się wokół nich i wysysają cię jak pijawka. Alexandra była zawsze na zawołanie swojej znajomej. Kiedy ta wyjeżdżała na urlop, zajmowała się jej psem, podlewała jej kwiatki i dosypywała soli do basenu z morską wodą. Choć kobieta opływała w luksusy, jej narzekaniom nie było końca. Wreszcie Reinwarth postanowiła: Kathrin musi odejść!

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Zerwanie przyjaźni przyniosła jej taką ulgę, że zdecydowała się pójść za ciosem. Ze swojego życia zaczęła wykreślać wszystko, czego nie znosiła, z toksycznymi relacjami na czele. A wybijanie się na wolność potraktowała jako wspaniałą przygodę. Choć przynajmniej na początku nie szło to Aleksandrze nawet w połowie tak łatwo jak jej koledze z pracy. Ole nie należy do żadnej grupy na Whatsappie ani nie przychodzi na firmową wigilię, gdy nie ma na to ochoty. Mimo to cieszy się powszechną sympatią, ma wspaniałą rodzinę i wielu przyjaciół. Nie pomoże nikomu w przeprowadzce, a i tak wszyscy go lubią. Kiedy ktoś prosi, by rzucił okiem na jego tekst, Ole odmawia – i nikt nie ma mu tego za złe.

Szkopuł w tym, że skoro czytasz ten tekst, zapewne nie jesteś taki jak Ole – asertywność sprawia ci kłopot. Dobra wiadomość brzmi: nawet najwięksi bywają uzależnieni od opinii i akceptacji innych. Oprah Winfrey dopiero po skończeniu 40 lat nauczyła się mówić „nie”. Wcześniej różni ludzi prosili ją o pieniądze, a ona bez zastanowienia wyciągała książeczkę czekową. Miało to związek z jej naznaczonym przemocą dzieciństwem, które zaowocowało lękiem przed odrzuceniem. Ostatecznie celebrytka odkryła źródło swojego problemu. Odtąd trzyma na swoim biurku życiowe motto: „Nigdy więcej dla nikogo nie zrobię nic, do czego nie mam całkowitego przekonania. Nie będę chodziła na spotkania, dzwoniła, pisała listów, sponsorowała ani uczestniczyła w żadnej działalności, jeśli nie utożsamię się z nią każdą cząstką mojej istoty. Chcę być prawdziwa dla samej siebie i z taką intencją będę postępowała”.

… ale szacunek lepszy

Spójrzmy prawdzie w oczy: Oprah jest bogata i sławna, a Ole ponadprzeciętnie zdolny, co daje im ogromną swobodę w trwaniu przy swojej niezależności. Ale czy to znaczy, że zwykli ludzie – jak ja albo ty – muszą nadskakiwać klientom, tańczyć jak zagra szef i zgadzać się z paczką przyjaciół, bo w przeciwnym razie odejdą? Nie będę kłamał: znam osoby, które za swój nonkonformizm zostały ukarane utratą pracy, zablokowaniem awansu lub krytyką dużo gorszą niż ta, która spotkała Larry’ego Davida. Dlatego nie namawiam cię do rebelii. Z drugiej strony ktoś, kto całkowicie podporządkowuje się innym, może i jest lubiany – ale wątpię, aby ktokolwiek go cenił, szanował i traktował poważnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane