25-03-2009, 08:31
Trwające od ponad dwóch tygodni dynamiczne
odreagowanie na światowych parkietach, to po raz kolejny głównie efekt
oczekiwań. Brakującą stroną jest podparcie ze strony danych. Nawet nie sygnałów
wskazujących na nadchodzące ożywienie, ale choćby przesłanek stabilizacji. Co
prawda, kilka firm, głównie banków, informowało o poprawie sytuacji i dało
nadzieję na zyski, jednak wciąż są to jedynie zapowiedzi. Z kolei dane makro
wyglądają ciągle źle.