18-12-2008, 17:46
Czwartek na rynku wyglądał identycznie jak
środa. Otwarcie na plusie, chwilowa stabilizacja, a następnie silny ruch w dół.
Na tyle silny, że z 2 procentowych plusów WIG20 znalazł się w okolicach
wczorajszego zamknięcia. Potem podaż odpuściła, ale jednocześnie zamarł cały
handel więc ceny nie mogły ani rosnąć, ani spadać. Graczy nie poruszył też
wskaźnik indeksu instytutu IFO z Niemiec pokazał kolejne pogorszenie się
koniunktury w tej największej europejskiej gospodarce.