Nowy Jedwabny Szlak — chiński porządek świata

Piotr Gozdowski, partnerem sekcji jest PKP Cargo
15-12-2015, 22:00

Wielki projekt Chin: międzykontynentalny szlak handlowy łączący Państwo Środka z kilkudziesięcioma krajami jest przedsięwzięciem wielkiej rangi — politycznej i ekonomicznej. Polska może na tym skorzystać.

Znany z książek historycznych Szlak Jedwabny powstał ponad dwadzieścia stuleci temu, około III wieku p.n.e. Była to droga długości 12 tysięcy kilometrów, która zaczynała się w Xian, dawnej chińskiej stolicy, a kończyła nad Morzem Śródziemnym. Prosperowała dobrze do połowy XVII wieku, kiedy opracowano drogę morską łączącą Europę z Chinami.

Plan Marshalla dla Azji i Afryki

Chińczycy postanowili odświeżyć pomysł. Przywódca Xi Jinping jesienią 2013 r. zaprezentował koncepcję Nowego Szlaku Jedwabnego, mającego połączyć Chiny z Europą. Tym razem ma mieć odcinki lądowy i morski. Idea, która przyświeca władzom w Pekinie, to odnowienie bądź wzmocnienie ekonomicznych więzów krajów leżących w okolicy dawnego starożytnego Jedwabnego Szlaku. Siatka połączeń ma objąć dziesiątki państw, zamieszkanych przez 3 miliardy ludzi. Oprócz roli transportowej i handlowej ma w rozumieniu pomysłodawców być czymś na kształt planu Marshalla, tylko że o większym rozmachu. Tereny, przez które będzie przechodzić nowy szlak, to obszary, na których gospodarczo dominowały, wedle chińskich władz, do tej pory Rosja i USA. Początkowo pomysł nowej drogi oznaczał głównie trasy tranzytowe do krajów europejskich, jednak liczba inwestycji, potrzebnych do ich realizacji, pozwoliła rozwinąć koncepcję do pełnowartościowej drogi handlowej, która umożliwi włączenie do koncepcji wszystkich sąsiadujących państw i rozwinie współpracę gospodarczą i polityczną z Chinami. Dla władz w Pekinie idea Nowego Szlaku Jedwabnego stała się dominującą w polityce zagranicznej i jedną z istotniejszych w polityce wewnętrznej. Poprzez budowę nowego szlaku Chiny mają szansą intensywniej zaznaczyć swoją gospodarczą obecność w regionach, w których planują ekspansję, bądź umocnić pozycje tam, gdzie są obecni. Planowana inwestycja obejmie m.in. republiki poradzieckie, kraje Grupy Wyszehradzkiej, Bałkany, Izrael, Turcję, Iran i państwa afrykańskie, więc potencjał jest ogromny. Realizacja tej koncepcji może znacząco zmienić geopolityczny układ sił, a równocześnie jest dużą szansą na rozwój dla gospodarek znajdujących się na szlaku. Chiny liczą również na ocieplenie międzynarodowego wizerunku po niedawnych sporach z sąsiadami, a także na impuls rozwoju, na którym mogą skorzystać głównie zachodnie prowincje kraju.

Jeden szlak, wiele tras

Koncepcja Nowego Jedwabnego Szlaku nabierała rozmachu przez cały 2014 r., powstały również ekonomiczne ramy inwestycji. Chińskie władze powołały Fundusz Nowego Jedwabnego Szlaku z kapitałem 40 mld USD. Wspieranie budowy nowej trasy to jedno z zadań powołanego w listopadzie zeszłego roku Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych, uważanego za chińską alternatywę dla Banku Światowego. Przedstawiony zarys przebiegu szlaku ma kilka wariantów, zarówno jeśli chodzi o główną trasę, jak i jej odnogi. Realizacja jednego wariantu nie wyklucza innych, alternatywne trasy mogą się uzupełniać. To, która trasa będzie priorytetem, będzie zależało w dużej mierze od polityki. Rozpatrywany jest przede wszystkim wariant przebiegu przez Rosję, jak i ją omijający. Odcinek przebiegający przez największy kraj na świecie może wykorzystywać kolej transsyberyjską, jak i angażować tylko jej południową cześć, np. łącznik między Kazachstanem a Ukrainą. W dalszej części, w zależności od wariantu, będzie biegł, jeśli nie przez Ukrainę, to Białoruś, i wpadał do Polski z odnogą na Słowację. Jeśli Rosja zostanie ominięta, szlak będzie miał odcinek śródlądowy, przez Morze Kaspijskie, a dalej przez Kaukaz, Turcję i przez Bałkany w kierunku północnym. Uzupełnieniem tego kierunku jest tzw. Nowy Morski Szlak Jedwabny, łączący Chiny z krajami afrykańskimi wzdłuż wybrzeży Azji Południowo-Wschodniej, dalej przez Kanał Sueski z Morzem Śródziemnym, z możliwą odnogą w kierunku portów Europy Północnej.

Kraina miodem i mlekiem płynąca?

Dla krajów, przez które będzie przebiegał Nowy Jedwabny Szlak, oznacza to zmianę relacji z Chinami. Elastyczna koncepcja Szlaku umożliwia współpracę na wielu poziomach, nie wchodząc w kolizję np. z rosyjskimi planami integracji gospodarczej z krajami Azji Centralnej. Chińczycy chcą wręcz skorzystać z ich dobrodziejstw poprzez ułatwiony tranzyt w krajach Unii Euroazjatyckiej czy Unii Europejskiej. Rozmach, z jakim planowanyjest Szlak, pobudzi też wiele inwestycji w krajach, które obejmuje, z wielkimi infrastrukturalnymi projektami włącznie. To m.in. budowa portu kontenerowego w Malezji czy budowana od podstaw linia kolejowa w Tajlandii, o przyspieszeniu modernizacji kolei transsyberyjskiej nie wspominając. Realizacja inwestycji w Europie pomoże Chinom w większym i łatwiejszym dostępie właśnie do rynków europejskich, co jest głównym celem projektu. Nie tylko dostęp logistyczny, ale również inwestycyjny, który pozwoli chińskiemu kapitałowi zaistnieć w Europie w innym charakterze. Modernizacji wymaga choćby infrastruktura w Europie Środkowowschodniej. Chodzi o zdublowanie torów czy elektryfikację linii. To pole do działania dla wielu chińskich firm, a przy okazji nie kłóci się z interesami UE.

Tory nie wszędzie takie same

Oprócz wielu korzyści, jakie wiążą się z realizacją planów, jest również wiele przeszkód, których ominięcie będzie wymagało sporo wysiłku. Choćby to, że fundamentem całej koncepcji jest ogromna intensyfikacja transportu kolejowego między Chinami a Europą, a obecnie drogą lądową do UE trafia tylko 3,5 proc. chińskiego eksportu. Należy też pamiętać o różnych typach infrastruktury kolejowej na wielu tysiącach kilometrów i gąszczu procedur celnych. Dopiero rozpoczynają się inwestycje, które są istotną częścią planu, jak podmorski tunel w Stambule, połączenie Kazachstan — Turkmenistan — Iran czy szybkie koleje łączące wybrzeże Chin z zachodnią częścią kraju. Jeśli dodamy do tego bardzo trudne warunki zimą na dużej części planowanej trasy, widać, jakie wyzwania stoją przed pomysłodawcami Nowego Jedwabnego Szlaku. Jednak mimo że różne warianty mogą być realizowane w różnym tempie, m.in. w zależności od decyzji politycznych, to jednym z państw, które mogą na tym skorzystać jest Polska, która na trasie szlaku jest „bramą” do Europy Zachodniej.

 

KOMENTARZ PARTNERA
Alternatywa dla transportu morskiego

JACEK NESKA, członek zarządu ds. handlowych PKP Cargo

Strategia rządu chińskiego jest przemyślana i długofalowa. Chińczycy zamierzają zbudować realną alternatywę dla transportu części ładunków przesyłanych dotychczas do Europy drogą morską. To bardzo pragmatyczne podejście nie tylko ze względu na napiętą sytuację geopolityczną na obszarach, przez które biegną szlaki morskie. Każda chińska prowincja z potencjałem przemysłowym ma zbudować połączenie kolejowe z Europą. To dla prowincji położonych w centralnych i zachodnich Chinach dobra informacja, bo stamtąd do bardzo obłożonych portów na wschodzie Państwa Środka jest często 1-2 tys. km. Dlatego połączenie kolejowe staje się coraz popularniejsze. Jest też znacznie szybsze od transportu morskiego i tańsze od transportu lotniczego.

Całą usługę dostawy do klienta-odbiorcy w Europie Zachodniej można zrealizować w ciągu 15-17 dni. Tymczasem drogą morską zajmie to nawet 50 dni. Połączenie kolejowe ma także duże zalety w przypadku towarów dostarczanych w systemie just-in-time, czyli np. podzespołów elektronicznych. Poza tym na krótszy czas angażuje kapitał obrotowy — zapłatę za towar można otrzymać szybciej niż przy wykorzystaniu transportu morskiego. To wszystko sprawia, że kolejowe połączenie z Chinami ma ogromny potencjał. Szacujemy, że 5-10 proc. ładunków przewożonych obecnie do Europy drogą morską może w ciągu kilku lat zostać przejęte przez kolej. Spodziewamy się, że Nowym Jedwabnym Szlakiem w przyszłym roku trafi do Europy dwa razy więcej kontenerów niż w roku bieżącym, czyli około 250 tysięcy. Już dziś obsługujemy 20 pociągów tygodniowo i mamy bardzo dużo zapytań o tę trasę. Wozimy chińskie towary m.in. do terminali w Polsce i w Niemczech.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Gozdowski, partnerem sekcji jest PKP Cargo

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Nowy Jedwabny Szlak — chiński porządek świata