Oceanic przejmuje kosmetyki od Waterlandu

L’biotica miała być czempionem stojącym obok takich firm, jak Dr Irena Eris, Ziaja czy Oceanic. Nie wyszło, a ta ostatnia właśnie ją kupuje. To pierwsze przejęcie krajowego giganta

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wpłynął właśnie wniosek sopockiej firmy Oceanic, do której należy m.in. marka AA, o przejęcie wyłącznej kontroli nad spółką L’biotica. To zupełnie inne zakończenie historii podboju rynku, którą kreślił dla niej inwestor finansowy, chwaląc się niebagatelnymi pieniędzmi zebranymi na inwestycje.

Dorota i Wojciech Soszyńscy
Wyświetl galerię [1/2]

Dorota i Wojciech Soszyńscy fot.Rafał Nawrocki Forum

Plany a rzeczywistość

— Chcemy stworzyć regionalnego gracza wywodzącego się z Polski — zapowiadał jesienią 2016 r. Dominik Czajewski, dyrektor inwestycyjny funduszu Waterland, wraz z przejęciem L’biotiki, relatywnie małego producenta kosmetyków do włosów i oczu.

Waterland obiecywał też przejęcia komplementarnych do portfela L’biotiki firm w regionie i na Zachodzie i widział się w czołówce polskich producentów kosmetyków, tzn. wśród Dr Ireny Eris, Ziai i właśnie Oceanica. Dwa lata temu Waterland zebrał w dwa miesiące 2 mld EUR w ramach nowego funduszu, które miały posłużyć do inwestycji w Beneluksie, Wielkiej Brytanii, krajach niemieckojęzycznych i Polsce. W jego polskim portfelu są jednak, tak jak dwa lata temu, dwie spółki — L’biotica i Kredyt Inkaso.

W połowie zeszłego roku „PB” informował, że Waterland ogranicza działalność w Polsce, a branża huczała od plotek, że wręcz zwija się znad Wisły. Lex Douze, chief investment officer i partner w funduszu Waterland, tłumaczył jednak wówczas, że nie zamyka biura, lecz zmniejsza zespół z sześciu do trzech „profesjonalistów inwestycyjnych”. L’biotica nie pokazywała się szerzej w mediach od czasów zapowiedzi z momentu przejęcia przez fundusz. Wiadomo, że spółka miała wtedy tylko kilkadziesiąt milionów złotych przychodów. Jak wynika z danych resortu finansów o największych firmach płatnikach CIT, Oceanic miał w 2017 r. 217 mln zł przychodów. Dla porównania — Ziaja 287 mln zł, a Dr Irena Eris — 239 mln zł.

— Branża kosmetyczna ma świetny wizerunek i nie jest tajemnicą, że fundusze kręcą się tu od dawna z apetytem na konsolidację rynku i większy zarobek. W rzeczywistości to trudny rynek, mocno rozproszony, na którym niejeden inwestor chce coś kupić i rosnąć, choć nie ma na czym. Dla branżowego Oceanica taki zakup może mieć sens, bo daje mu szanse na poszerzenie portfela na rynku, na którym niewiele już ruchów można wykonać — mówi Henryk Orfinger, prezes firmy Dr Irena Eris.

To on od razu po zakupie L’biotiki przez Waterland przewidywał, że przed funduszem bardzo długa droga — od małej L’biotiki do giganta środkowoeuropejskiego. Tłumaczył wówczas, że różnica między funduszem a firmą, która ma fizycznego właściciela, polega na tym, że prywatny nie musi być wielki i najchętniej rozwija się organicznie, a to daje duże szanse na sukces. Rozwój przez akwizycje natomiast niesie za sobą bardzo duże ryzyko.

Pierwsze i nieostatnie przejęcie

Jakie plany ma Oceanic wobec L’biotiki?

— Widzimy wiele synergii między spółkami. Doceniamy kompetencje, doświadczenie oraz osiągnięcia L’biotiki. Nie planujemy połączenia obu firm. L’biotica — oczywiście po zgodzie UOKiK-u — będzie prowadzić działalność w niezmienionej formie, a my będziemy współpracować z jej zarządem — mówi Leszek Kłosiński, prezes firmy Oceanic.

Wartość transakcji jest poufna. Z komunikatu UOKiK wynika, że Oceanic kupuje całą spółkę, zaś Waterland w momencie jej przejęcia nabywał pakiet większościowy, pozostawiając mniejszą część trzem z pięciu założycieli. Czy należy spodziewać się kolejnych akwizycji?

— Od dłuższego czasu komunikowaliśmy, że ta forma rozwoju nas interesuje. Dla spółki Oceanic to pierwsze przejęcie, bo na rynku nie było ciekawych ofert. Jeśli takie się pojawiają, to jesteśmy zainteresowani — dodaje Leszek Kłosiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy