OT Logistics wypływa na szerokie wody

opublikowano: 10-09-2012, 00:00

Znana z transportu rzecznego spółka wejdzie na GPW w ciągu dwóch miesięcy. Do barek dołączają pociągi i porty.

Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki — dlatego OT Logistics, jeszcze do początku tego roku znany jako Odratrans i wyrosły z peerelowskich korzeni, nie ma zamiaru ograniczać się do transportu barkami na Odrze, Wiśle czy Łabie. Spółka, która jeszcze 8 lat temu miała 60 mln zł przychodów ze śródlądowego spławiania towarów, w tym roku ma przebić barierę 0,5 mld zł obrotów.

Transport rzeczny jeszcze dziś daje 40 proc. tej sumy, ale już wkrótce jego udział ma spaść do jednej trzeciej (m.in. dlatego, że spółka już dziś kontroluje ponad 80 proc. polskich rzek i połowę barek na wschodzie Niemiec, nie ma więc gdzie urosnąć). Wzrośnie natomiast znaczenie bałtyckich portów i spółek zależnych, zajmujących się spedycją kolejową. Nim zima skuje rzeki lodem, OT Logistics zadebiutuje na warszawskiej giełdzie.

— Prospekt złożymy w przyszłym tygodniu, a do debiutu powinno dojść na przełomie października i listopada. Z oferty chcemy pozyskać 50-60 mln zł i myślę, że mimo zawirowań na rynku nie będzie z tym problemu — rok temu, gdy sytuacja była jeszcze bardziej niepewna, bez problemu uplasowaliśmyemisję obligacji — mówi Piotr Chajderowski, prezes OT Logistics.

Z pierwszej transzy obligacji spółka zebrała 60 mln zł. Po debiucie na GPW ma dołożyć do tego kolejnych 30 mln zł. Pieniądze są potrzebne na inwestycje — w ciągu trzech lat OT Logistics ma wydać nawet 200 mln zł.

— Jeszcze przed debiutem chcemy kupić spółkę logistyczną za ponad 50 mln zł, potem będziemy inwestować przede wszystkim w Trójmieście — w Gdańsku właściwie od podstaw wybudujemy nabrzeże i magazyny na zboże czy biomasę, postawimy maszyny portowe i otworzymy drugie okno na świat — mówi Piotr Chajderowski.

Kierowana przez niego spółka ma już „okno” na zachodnim Pomorzu. Właśnie się tam usamodzielnia.

— Dopinamy przejęcie 46 proc. udziałów w Porcie Handlowym Świnoujście od DB Schenker — będziemy mieć teraz 92 proc. Umowa jest już podpisana, mamy zgodę UOKiK, czekamy tylko na akceptację niemieckich władz, którą powinniśmy dostać w ciągu kilku tygodni — mówi Piotr Chajderowski. Gdyby gotówki na zakupy miało zabraknąć — a prezes zapowiada, że „ma na oku” kilka spółek kolejowych — OT Logistics ma w rękawie gotowe do sprzedania nieruchomości.

— Mamy grunty we Wrocławiu, z których część jest już objęta planem zagospodarowania,dopuszczającym budownictwo mieszkalne i usługowe. Są warte ok. 200 mln zł i będziemy chcieli je sprzedać w ciągu najbliższych trzech lat — mówi Piotr Chajderowski.

Właścicielami OT Logistics są dziś fundusze: I Fundusz Mistral i NPN II S.A.R.L. Oba po IPO mają zachować część udziałów w spółce. Już wiadomo, że przez pierwsze lata na giełdzie wodno- -kolejowi logistycy nie będą się spieszyli z wypłatą dywidendy — a w 2011 r. grupa miała 27,4 mln zł zysku netto.

— Dywidendy nie będziemy wypłacali przez pierwsze 2-3 lata na giełdzie. Potem powinniśmy powrócić do dotychczasowej polityki, czyli wypłaty 50 proc. zysków — mówi prezes OT Logistics.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy