PE rozczarowany niepowodzeniem ostatniego szczytu budżetowego UE

  • PAP
opublikowano: 10-03-2020, 21:19

Deputowani do Parlamentu Europejskiego podczas wtorkowej debaty wyrazili rozczarowanie niepowodzeniem ostatniego szczytu budżetowego UE. Ubolewają, że państwa członkowskie nie są gotowe do wyasygnowania środków niezbędnych do sprostania wyzwaniom stojącym przed Unią Europejską.

Posłowie wezwali Komisję Europejską do przedstawienia planu awaryjnego w związku z nieuchronnym opóźnieniem następnego długoterminowego budżetu na lata 2021-2027, w celu ochrony beneficjentów takich jak rolnicy, miasta, regiony, studenci, naukowcy, przedsiębiorcy i organizacje pozarządowe w całej Europie.

Kiedy przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel przyznał, że szczyt budżetowy, który odbył się w dniach 20-21 lutego, zakończył się fiaskiem, posłowie skrytykowali propozycję przedstawioną przez niektóre państwa członkowskie, które domagają się cięć budżetowych. Nazwali ją skandaliczną, zwłaszcza w obliczu aktualnego kryzysu na greckiej granicy i sytuacji kryzysowej związanej z koronawirusem.

W lutym mimo blisko 30 godzin rozmów unijnym przywódcom nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie budżetu UE na lata 2021-2027. Najpierw klincz spowodowało stanowisko krajów domagających się cięć, a później kompromis odrzuciła grupa państw przyjaciół spójności.

Propozycje wyjściowe na szczyt, które przygotował Michel, uznane za dobre przez przedstawicieli polskiego rządu, zostały jeszcze w trakcie obrad poprawione (m.in. zwiększono środki na politykę spójności i rolnictwo), ale nie wszystkie kraje przyjaciół polityki spójności były zadowolone. Premier Węgier Viktor Orban mówił dziennikarzom 21 lutego po południu, że przyjaciele spójności chcą budżetu w wysokości 1,3 DNB (Dochód Narodowy Brutto), czyli mniej więcej o 270 mld euro wyższego niż propozycja Michela wynosząca 1,07 DNB.

Ostatecznie porozumienie 21 lutego wieczorem w imieniu państw przyjaciół polityki spójności odrzucił premier Portugalii Antonio Costa. Lizbona domagała się tylko dla siebie dodatkowych 2 mld euro na spójność, tymczasem dla całej "27" przewidziano wzrost o niespełna 5 mld euro.

Główne ostrze krytyki krajów spójności związane było jednak z tym, że nowa propozycja za bardzo szła w kierunku spełnienia postulatów oszczędnej czwórki (oferując im kolejne upusty), niedostatecznie biorąc pod uwagę oczekiwania biedniejszych państw. Mimo to Holandia i pozostałe kraje oszczędnej czwórki (Dania, Szwecja i Austria) były nadal niezadowolone z propozycji, utrzymując swoje stanowisko, że budżet powinien odpowiadać 1 proc. DNB.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane