Po wyborze Merkel gazociąg przez Bałtyk pod znakiem zapytania - prasa

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 27-10-2005, 11:40

Rządowa "Rossijskaja Gazieta" wyraża w czwartek obawę, że po przejęciu władzy w Niemczech przez Angelę Merkel "pod znakiem zapytania może stanąć największy sukces Moskwy na arenie międzynarodowej w tym roku - realizacja porozumienia o budowie gazociągu po dnie Morza Bałtyckiego".

Rządowa "Rossijskaja Gazieta" wyraża w czwartek obawę, że po przejęciu władzy w Niemczech przez Angelę Merkel "pod znakiem zapytania może stanąć największy sukces Moskwy na arenie międzynarodowej w tym roku - realizacja porozumienia o budowie gazociągu po dnie Morza Bałtyckiego".

Prognozę taką moskiewski dziennik formułuje w materiale, poświęconym zakończonej poprzedniego dnia wizycie prezydenta Litwy Valdasa Adamkusa w Berlinie.

"Rossijskaja Gazieta" zauważa, że "budowa rosyjsko-niemieckiego gazociągu po dnie Bałtyku stała się przyczyną dyplomatycznego iskrzenia między Berlinem a Wilnem, jednak nieoczekiwanie stracić na tym może Rosja".

Dziennik przypomina, że w przeddzień swojej pierwszej oficjalnej wizyty w Niemczech litewski prezydent "faktycznie oskarżył rząd niemiecki o otwarte ignorowanie dobrosąsiedzkich stosunków, czym mocno zdenerwował odchodzącego kanclerza (Gerharda Schroedera)".

"Rossijskaja Gazieta" podkreśla, że Adamkus nie zraził się reakcją Schroedera i "z jeszcze większym naciskiem zapowiedział, iż ponownie spróbuje wtrącić się do tej sprawy, gdy nowym kanclerzem zostanie Angela Merkel".

"Na odpowiedź z Berlina nie trzeba było długo czekać. Po spotkaniu z przywódcą Litwy przyszła kanclerz Niemiec oświadczyła, że +rozumie+ obawy strony litewskiej i uczyni wszystko, co w jej mocy, aby donieść stanowisko litewskie do rosyjskiego kierownictwa" - pisze dziennik.

"Rossijskaja Gazieta" dodaje, że "przywódczyni chrześcijańskich demokratów zademonstrowała, iż wie o politycznych problemach, które mogą powstać w związku z układaniem gazociągu, i obiecała pamiętać o nich w toku przyszłych rozmów z Moskwą".

"Ponadto Merkel, która oficjalnie obejmie urząd kanclerza Niemiec 22 listopada, zgadza się z tym, że Rosja może próbować wykorzystywać gazociąg do celów politycznych. Takie podejście uważa ona za niedopuszczalne" - zaznacza dziennik.

Według dziennika, "zaistniała sytuacja zmusza Moskwę do poważnego zastanowienia się nad perspektywami współpracy gospodarczej z Europą". "Zwłaszcza po zmianie władzy w Niemczech, które gotowe są w przewidywalnej perspektywie przeorientować swoją politykę zagraniczną na małe państwa sąsiedzkie, odchodząc tym samym od dotychczasowych +szczególnych stosunków+ z Rosją" - pisze dziennik.

Zdaniem dziennika "Rossijskaja Gazieta", który powołuje się na anonimowych ekspertów, "wyciąganie ostatecznych wniosków (z wypowiedzi Merkel) byłoby jednak przedwczesne". "Za planami budowy gazociągu stoją potężne koncerny w obu krajach. Wątpliwe, by Berlin ot tak odstąpił od projektu w imię zaspokojenia ambicji politycznych +małych państw+" - konkluduje dziennik.

Przed przyjazdem do Niemiec, Adamkus oświadczył w wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Zeitung", że Schroeder wykazał całkowitą nieznajomość sąsiedzkich stosunków, pomijając Polskę i kraje bałtyckie przy niemiecko-rosyjskiej umowie o budowie gazociągu przez Morze Bałtyckie.

Reakcja Schroedera była ostra. W wywiadzie dla agencji dpa oznajmił, że krytyka litewskiego prezydenta nie znajduje żadnego uzasadnienia, "zarówno jeśli chodzi o formę, jak i o treść".

Jerzy Malczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane