Pożyczki i granty dla firm na szybszą sieć

Dorota Zawiślińska
opublikowano: 17-07-2018, 22:00

Prawie miliard złotych ma popłynąć z instrumentów zwrotnych do maluchów z branży cyfrowej. Nie zabraknie też dotacji na małe projekty informatyczne

W obecnej perspektywie unijnej wymogi konkursów programu Polska Cyfrowa (POPC) są bardziej rygorystyczne niż w poprzedniej siedmiolatce. Surowsza jest też ocena wniosków. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju (MIiR) nie waha się rozwiązywać umów z przedsiębiorcami, którzy nie realizują postawionych przez resort celów. W ofercie POPC są nie tylko dotacje dla małych i średnich graczy z branży telekomunikacyjnej, ale również preferencyjne pożyczki. Ich pula wynosi prawie 1 mld zł. Najpewniej od czwartego kwartału MIiR rozszerzy wachlarz instrumentów zwrotnych o gwarancje. Do tej pory Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) zawarł trzy umowy z pośrednikami finansowymi na udzielanie pożyczek szerokopasmowych — dwie z Alior Bankiem i jedną z Towarzystwem Inwestycji Społeczno-Ekonomicznych (TISE). Ich łączna wartość to 135 mln zł.

ZASTRZYK KAPITAŁU: Paweł Chorąży, wiceminister inwestycji i rozwoju, mówi, że szansą dla start- -upów z branży IT, które chcą wykorzystywać dane publiczne do tworzenia aplikacji, będą dotacje z działania 2.4 POPC. Konkurs ruszy jesienią.
Zobacz więcej

ZASTRZYK KAPITAŁU: Paweł Chorąży, wiceminister inwestycji i rozwoju, mówi, że szansą dla start- -upów z branży IT, które chcą wykorzystywać dane publiczne do tworzenia aplikacji, będą dotacje z działania 2.4 POPC. Konkurs ruszy jesienią. Fot. ARC

— Możemy zwiększyć tę kwotę do 300 mln zł. Pożyczki pokryją koszty infrastruktury szerokopasmowej, w tym robót, materiałów budowlanych, nadzoru, dostaw i instalacji. Przedsiębiorcy mogą przeznaczyć wsparcie również na zakup takich urządzeń, jak modemy, a także na pozyskanie nowych klientów — mówi Paweł Chorąży, wiceminister inwestycji i rozwoju.

Inna opcja

Zwraca uwagę na nowości w wydatkach kwalifikowanych. Ministerstwo poszerzyło ich katalog m.in. o podatek VAT i tzw. wydatki płynnościowe. Pożyczki szerokopasmowe pokryją również koszty związane z przekazywaniem praw własności w firmach telekomunikacyjnych. Resort zrezygnował ponadto z narzucania przedstawicielom biznesu sposobu wyboru wykonawców i dostawców infrastruktury szerokopasmowej.

— Program Polska Cyfrowa oferuje wsparcie nie tylko na realizację wspomnianych projektów. Stwarza również inne możliwości przedsiębiorcom, którzy nie są jego beneficjentami. Mogą oni korzystać np. z infrastruktury, która powstała dzięki dotacjom z POPC. To duże ułatwienie dla podwykonawców, m.in. z branży budowlanej — podkreśla Paweł Chorąży.

Joanna Wardzińska, wiceprezes TISE, nie ma wątpliwości, że pożyczki mogą być dobrą alternatywą dla dotacji lub ich uzupełnieniem.

— Przedsiębiorcy, którzy starają się o wsparcie zwrotne z POPC, często są już zdobywcami grantów. Natomiast przedstawiciele biznesu, którzy polegli na dotacyjnym polu walki, dostają nierzadko pożyczki, bo ich projekty są wiarygodne pod względem biznesowym — wyjaśnia wiceprezes TISE.

Jej spółka oferuje preferencyjne wsparcie zwrotne na inwestycje w rozwój szerokopasmowego internetu o wysokiej przepustowości. Mogą o nie powalczyć nie tylko małe i średnie firmy telekomunikacyjne, ale również duzi gracze wpisani do rejestru Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Celem projektów — jak tłumaczy Joanna Wardzińska — powinno być likwidowanie różnic terytorialnych w dostępie do szerokopasmowego internetu. TISE udziela pożyczek nawet na 15 lat, z karencją spłaty kapitału. Najwyższe dofinansowanie, o jakie może powalczyć przedsiębiorstwo, wynosi 10 mln zł, natomiast najniższe — 200 tys. zł. W puli jest 22,6 mln zł.

— Bardzo korzystnym rozwiązaniem dla inwestorów jest możliwość skorzystania z kilku pożyczek — zaznacza Joanna Wardzińska. Towarzystwo przeanalizowało do tej pory kilkanaście wniosków. Firmy chcą pokrywać pożyczkami m.in. koszty robót budowlanych, dostaw i instalacji elementów infrastruktury szerokopasmowej, a także przygotowania dokumentacji.

— Dotychczas podpisaliśmy cztery umowy z przedsiębiorcami, na łączną kwotę 3 mln zł. W kolejce czeka następnych sześć umów. Zainteresowanie wsparciem zwrotnym wśród firm jest spore. Przewidujemy, że do końca pierwszego kwartału 2019 r. rozdzielimy wszystkie pieniądze — szacuje wiceprezes TISE. Przedsiębiorcy z branży telekomunikacyjnej najczęściej jednak stają do walki o dotacje. Przeznaczają je na projekty, dzięki którym gospodarstwa domowe mają dostęp do szybkiego internetu o przepustowości co najmniej 30 Mb/s, a szkoły — minimum 100 Mb/s. Paweł Chorąży przyznaje, że trudno porównywać tempo rozdzielania grantów w POPC z innymi programami operacyjnymi. Powód? Logika przedsięwzięć teleinformatycznych — jak podkreśla wiceminister inwestycji i rozwoju — jest zupełnie inna niż projektów wspieranych z programów Inteligentny Rozwój czy Polska Wschodnia.

POPC finansuje duże, skomplikowane przedsięwzięcia, związane z rozbudową sieci szerokopasmowych i e-administracją. — Zakończyliśmy już trzeci konkurs dotacyjny z działania 1.1. POPC [„Powszechny dostęp do szybkiego Internetu” — przyp. red.]. W wyniku dwóch pierwszych naborówzawarliśmy z operatorami telekomunikacyjnymi aż 130 umów na łączną kwotę ponad 2,2 mld zł. Budżet trzech konkursów wynosi łącznie ponad 4 mld zł. W efekcie przedsiębiorcy zapewnią sieć szerokopasmową ok. 2 mln gospodarstw domowych i 14 tys. szkół — tłumaczy wiceminister inwestycji i rozwoju.

Dwa pilotaże

Jeszcze w tym roku resort planuje uruchomić dwa pilotaże, w tym działanie 2.1 POPC („Wysoka dostępność i jakość e-usług publicznych”), które ruszy najpewniej po wakacjach. — Będziemy dotować małe projekty informatyczne o wartości do 5 mln zł. Nie chodzi o kompleksowe rozwiązania teleinformatyczne, ale usprawniające elektronizację w administracji publicznej. Wykonawcami przedsięwzięć będą firmy IT — wyjaśnia Paweł Chorąży.

W puli będzie 240 mln zł. Strumień unijnego dofinansowania popłynie do przedsiębiorców wyłonionych w trybie zamówień publicznych. Zakaz stosowania tzw. procedury in house w tym konkursie powinien — zdaniem wiceministra inwestycji i rozwoju — zwiększyć dostęp firm do przedsięwzięć realizowanych dla administracji publicznej.

Będzie łatwiej

Paweł Chorąży zwraca uwagę na zmiany w ocenie wniosków w działaniu 2.1 POPC.

— Wprowadzamy uproszczoną ścieżkę uzyskania dofinansowania, w tym łatwiejsze kryteria wyboru projektów. Wydatki kwalifikowane dla każdego przedsięwzięcia nie mogą przekroczyć 5 mln zł. Co ważne, projekty realizowane w formie partnerstwa nie mają szans na wsparcie. Istotne jest również to, że na etapie oceny przedsięwzięć będą już znane kluczowe postępowania przetargowe — wylicza wiceminister inwestycji i rozwoju.

Nowością jest również działanie 2.4 POPC („Tworzenie usług i aplikacji wykorzystujących e-usługi publiczne i informacje sektora publicznego”).

— Konkurs ruszy jesienią. Będą mogły w nim wystartować małe firmy IT i start- -upy, które mają pomysł, jak wykorzystać dane udostępniane przez administrację — wyjaśnia Paweł Chorąży. Do zgarnięcia będzie 10 mln EUR. MIiR analizuje, czy na projekty związane z wykorzystaniem danych publicznych do tworzenia m.in. aplikacji środowiskowych i komunikacyjnych przeznaczyć granty, czy instrumenty zwrotne.

300 mln zł Tyle MIiR może przeznaczyć na pożyczki szerokopasmowe dla przedsiębiorców.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Pożyczki i granty dla firm na szybszą sieć