Prorosyjski cyberatak na strony internetowe niemieckiego rządu i parlamentu

PAP
opublikowano: 07-01-2015, 14:32

Strony internetowe kanclerz Niemiec Angeli Merkel i niemieckiego parlamentu zostały w środę wskutek cyberataku sparaliżowane na kilka godzin. Do akcji przyznała się grupa prorosyjskich hakerów CyberBerkut z Ukrainy.

Cyberatak był zdaniem hakerów wyrazem sprzeciwu wobec poparcia władz niemieckich dla premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka, który po południu przyjeżdża do Berlina - pisze agencja dpa.

CyberBerkut oświadczył, że Jaceniuk będzie zabiegał u władz niemieckich o pomoc finansową, aby "kontynuować zbrojny konflikt we wschodniej Ukrainie". Niemcy nie powinny popierać "przestępczego reżimu" w Kijowie, który "rozpętał krwawą wojnę domową" - tłumaczą hakerzy.

Rzecznik rządu Steffen Seibert potwierdził "ciężki cyberatak" na kierowane przez biuro prasowe rządu strony internetowe. Niedostępne były między innymi adresy www.bundestag.de i www.bundeskanzlerin.de. Hakerzy doprowadzili świadomie do przeciążenia systemu. Sprawą zajął się niemiecki Federalny Urząd ds. Bezpieczeństwa Technik Informacyjnych.

CyberBerkut dokonał w przeszłości ataku hakerskiego przeciwko NATO. Hakerzy twierdzą, że podczas wizyty wiceprezydenta USA Joe Bidena w Kijowie udało się im zdobyć tajne dokumenty będące dowodem na poparcie wojskowe USA dla Ukrainy. Nazwa grupy hakerów nawiązuje do specjalnej jednostki ukraińskiej policji z czasów prezydenta Wiktora Janukowycza - Berkut.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu