Rekordowy rok Kärchera

Aleksandra Łukaszewicz
  • Aleksandra Łukaszewicz
opublikowano: 26-01-2021, 20:00

W pandemicznym 2020 urządzenia sprzątające niemieckiego producenta cieszyły się dwucyfrowym wzrostem sprzedaży - siedem razy większym niż rok wcześniej.

Gospodarka straciła na pandemii, ale niektóre firmy skorzystały - wśród nich Kärcher, który w 2020 r. miał w Polsce najlepszą sprzedaż w historii. Według wstępnych danych dynamika była aż siedmiokrotnie większa niż w poprzednim roku, a obroty przekroczyły 400 mln zł.

– Sprzedaż wzrosła o 14 proc. w stosunku do 2019 r., kiedy nasze obroty wyniosły 378 mln zł - mówi Rafał Nęcek, nowy szef Kärchera w Polsce, wcześniej odpowiedzialny za sprzedaż w sieci dilerskiej.

Rekordowy popyt dotyczył m.in. myjek ciśnieniowych, z których firma jest znana, a także odkurzaczy wielofunkcyjnych i urządzeń do czyszczenia parą.

Boom w internecie...

Wzrostu nie powstrzymały problemy, które przyniósł lockdown. Na zamknięciu galerii handlowych i supermarketów ucierpiała sprzedaż stacjonarna, produkty Kärchera znalazły jednak nabywców w sieci - w sklepie firmowym i u partnerów.

– Sprzedaż przeniosła się do internetu. Był to kanał dystrybucji, w którym odnotowaliśmy największy wzrost - twierdzi Rafał Nęcek.

Jego zdaniem wiosenny atak wirusa sprawił, że produktami firmy mocniej zainteresowali się konsumenci, zmuszeni do pozostania w domach. Sprzedaż myjek wysokociśnieniowych dla tej grupy klientów wzrosła o 24 proc. r/r, a parownic - o 21 proc r/r.

Pandemia wpłynęła też na zakupy sprzętu przez odbiorców profesjonalnych. Kärcher twierdzi, że miał więcej zamówień np. z firm transportowych, co tłumaczy zwiększonym zapotrzebowaniem na ich usługi, związanym z boomem na zakupy online.

– W 2020 r. nasza sprzedaż wzrosła w branży budowlanej, rolnictwie, sektorze handlowym, transporcie i instytucjach publicznych - mówi szef polskiego Kärchera.

Relatywnie dobrze wyglądały też zamówienia z przemysłu, w którym spółka odczuła zakłócenia w sprzedaży dopiero pod koniec roku.

...i w rolnictwie

Wśród grup nabywców in plus wyróżnili się rolnicy - wzrost wyniósł aż 16 proc. Klienci z tego sektora najczęściej sięgają po urządzenia wysokociśnieniowe, będące podstawą biznesu Kärchera. Firma wyjaśnia, że do wzrostu popytu przyczyniła się nie tylko pandemia koronawirusa, ale także występujące w 2020 r. ogniska ASF, czyli afrykańskiego pomoru świń.

– Mamy w ofercie produkty dedykowane rolnikom. Ważnym atutem naszego sprzętu są także certyfikaty potwierdzające skuteczne zwalczanie patogenów i wirusów, w tym COVID-19 - wyjaśnia Rafał Nęcek.

W pandemicznym roku nie wszystko jednak szło jak po maśle. Nie obyło się bez zmian w modelu biznesowym.

– Działamy głównie przez dystrybutorów - sieci handlowe i dilerskie. Dotychczas nasz model opierał się na biznesie relacyjnym, ale w związku z pandemią musieliśmy przestawić się na kontakt zdalny - mówi nowy szef Kärchera.

Zamknięcie biur i galerii zaszkodziło też popytowi ze strony firm sprzątających.

– Naszymi klientami są duże firmy z tej branży, zatrudniające nawet po 500 osób. Wcześniej ich popyt był stabilny, park maszyn był uzupełniany w miarę ekspolatacji. W związku z lockdownem ta grupa odbiorców zgłaszała mniejsze zapotrzebowanie niż zazwyczaj, ale nie miało to znaczącego wpływu na nasze wyniki, bo nie jest to dla nas sektor strategiczny - tłumaczy Rafał Nęcek.

Rekordu nie zniweczyły też problemy z logistyką, które dały się Kärcherowi we znaki na początku epidemii. Na polski rynek sprzęt trafia głównie z fabryk w Niemczech i we Włoszech. Wiosną, w związku z utrudnieniami w transporcie oraz znacznym wzrostem zakupów dokonywanych przez klientów indywidualnych, okres oczekiwania na zamówienia wydłużył się z kilku dni roboczych do 2-3 tygodni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane