Rozpędza się kadrowa miotła w państwowych spółkach

Odwołanie prezesa Lotosu to dopiero początek zmian kadrowych w spółkach skarbu państwa. W kolejce są m.in. Energa, Tauron i Azoty

Po niedawnej niespodziewanej zmianie na stanowisku prezesa KGHM głowę pod kadrową gilotynę położył Robert Pietryszyn, prezes Grupy Lotos.

Zobacz więcej

PREZES NA KRÓTKO: Robert Pietryszyn w ciągu niecałego roku zdążył być członkiem zarządu PZU i prezesem Grupy Lotos. Rynek spodziewa się, że jego odwołanie zapowiada przyspieszenie kadrowej wymiany w spółkach skarbu państwa. Marek Wiśniewski

— Byłem dobrze odbierany przez rynek, akurat zdążyłem poznać spółkę i miałem plany dokonania korzystnych dla niej zmian. Nie dałem powodu do odwołania mnie, ale szanuję decyzję właściciela — mówi Robert Pietryszyn.

W zarządzie Lotosu był zaledwie pięć miesięcy. Znalazł się tam dzięki Dawidowi Jackiewiczowi, ministrowi skarbu i swojemu dobremu znajomemu. Jednak nagłe odwołanie Dawida Jackiewicza i negatywne emocje temu towarzyszące spowodowały, że odwołanie Roberta Pietryszyna stało się już tylko kwestią czasu. Sprawujące nadzór nad Lotosem Ministerstwo Energii nie podaje przyczyny zmian ani planów dotyczących rozpisania ewentualnego konkursu na stanowisko prezesa spółki. Tymczasowo rolę prezesa pełni Marcin Jastrzębski, dotychczasowy wiceprezes ds. operacyjnych.

Zmiany, zmiany

Równolegle do postępującej likwidacji ministerstwa skarbu na dobre rozkręca się kadrowa karuzela w spółkach nadzorowanych przez państwo.

— To nie koniec zmian. Planujemy wprowadzić do spółek skarbu państwa fachowców najwyższej klasy — mówi Henryk Kowalczyk, minister w Kancelarii Premiera Rady Ministrów, pełniący obowiązki ministra skarbu. Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi kontrolę w wielu spółkach skarbu państwa — obok Grupy Lotos i PKN Orlen, kontrola dotyczy m.in. KGHM Polska Miedź, Grupy Azoty czy Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Publikacja wniosków z kontroli się przeciąga, ale przedstawiciele rządu sygnalizowali, że wykryli wiele nieprawidłowości w analizowanych obszarach obejmujących m.in. usługi prawne, PR, reklamowe czy doradcze. W kilku źródłach usłyszeliśmy, że w poniedziałek ma się odbyć posiedzenie rad nadzorczych Tauronu i Energi, które ma w punkcie obrad zmiany w zarządzie. Z informacji „PB” wynika, że wciąż ważą się losy zarządów obu spółek. Chodzi głównie o Remigiusza Nowakowskiego i Dariusza Kaśkowa, ale zmiany mogą też dotknąć innych członków zarządu. Swojej posady nie może być pewien również Piotr Dorawa, prezes spółki Energa Operator, który może być rozliczony za problemy z systemem informatycznym Energi, o których ostatnio donosiły media.

Kwestia czasu

Wśród czynników, które wpływają na decyzję właściciela, są kończące się kadencje zarządów w niektórych spółkach. Np. kadencja zarządu Tauronu upływa w marcu 2017 r. Jeśli właściciel poczeka kilka miesięcy, będzie mógł w naturalny sposób i bez kosztownych odpraw dokonać pożądanych przez siebie zmian kadrowych, tak jak obecnie w PGNiG, który prowadzi rutynowy konkurs na nowy zarząd w związku z wygasającą kadencją poprzedniego.

— Rynek czeka na publikację strategii Energi, dlatego też hipotetyczna wymiana prezesa stanowiłaby ryzyko jej opóźnienia. A inwestorzy lubią przewidywalność i stabilizację — mówi Paweł Puchalski, szef działu analiz DM BZ WBK. W grudniu powinno dojść do zmian we władzach Grupy Azoty. Walne zgromadzenie, zwołane na 2 grudnia, ma dokonać zmian w radzie nadzorczej. Ta natomiast będzie chciała dokonać zmian w zarządzie. Chodzi głównie o Mariusza Bobera, kojarzonego mocno z Dawidem Jackiewiczem.

— Zmiany to realizacja zasadniczej wytycznej PiS zakładającej politykę „zero kumpli” — mówi Jak Krzysztof Ardanowski, poseł PiS.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rozpędza się kadrowa miotła w państwowych spółkach