Rynek condo złapał zadyszkę

opublikowano: 17-09-2019, 22:00

Inwestorzy ulokowali ponad 1,3 mld zł w condo i aparthotele w dużych miastach. W realizacji jest tam 60 projektów, ale dynamika rynku spadła

Mały rynek zaczął dojrzewać, co znalazło odzwierciedlenie w zmniejszeniu tempa wzrostu — wynika z raportu firmy Fortech Consulting i portalu Inwestycjewkurortach.pl. W 2019 r. spadła aktywność deweloperów, kilku wycofało się nawet z realizowanych już projektów, co tylko częściowo zniwelowały nowe inwestycje. Rynek urósł r/r co prawda aż o 36 proc., ale daleko mu do tempa sprzed roku — wyniosło wówczas 174 proc.

Sieci hotelowe coraz chętniej inwestują w obiekty w systemie condo.
Ten budowany przez Grupę Orbis w Ursusie ma być oddany do użytku w grudniu tego
roku. Szacowany przez spółkę zysk dla inwestora z pojedynczego lokalu to 8,7
proc. rocznie.
Zobacz więcej

JUŻ WKRÓTCE:

Sieci hotelowe coraz chętniej inwestują w obiekty w systemie condo. Ten budowany przez Grupę Orbis w Ursusie ma być oddany do użytku w grudniu tego roku. Szacowany przez spółkę zysk dla inwestora z pojedynczego lokalu to 8,7 proc. rocznie. Fot. WM

Obecnie w realizacji w dużych miastach jest 60 projektów na różnym etapie — są to inwestycje już oddane, znajdujące się w budowie lub dopiero planowane. Tych ostatnich ogłoszono w tym roku 17 i obejmują prawie 3 tys. jednostek. Trzy z tych projektów powstają pod międzynarodowymi markami hotelowymi, co jest trendem coraz bardziej wyraźnym. Nad Wisłą inwestują m.in. Staybridge, Campanile, Mercure Hotels, ale liderem jest sieć Arche Hotel, która wyróżnia się nie tylko ilością (2156 jednostek), ale także inwestycjami w mniejszych miastach, jak Lublin, Częstochowa i Piła.

Do dużych inwestorów zaliczają się też notowani na GPW deweloperzy — JW. Construction (1,6 tys. jednostek), Dekpol (ponad 1 tys.) i Atal (prawie 1 tys.).

Piramida

Gros inwestycji skupia się w Warszawie (4,8 tys.), drugie miejsce zajmuje Gdańsk (2,4 tys.), a trzecie Wrocław (1,92 tys.), ale na mapie zaznaczył swoje miejsce Kraków (629, z czego 300 przypada na inwestycję sieci Campanile), a także Poznań (prawie 200). Rozpiętość cen jest ogromna (np. od 7 do 20 tys. w Gdańsku, od 7 do 17 tys. zł za m kw. w stolicy) i trudno o wyciąganie średnich przy stosunkowo małej ilości danych. Drożej jest w segmencie hotelowym, taniej — w mieszkaniowym. W raporcie nie podsumowano prognozowanej (lub wręcz gwarantowanej przez operatorów) rentowności tego typu inwestycji, ale obiecywane stopy zwrotu zawierają się w przedziale od 6 do 9 proc.

— Zysk to wierzchołek piramidy. Aby go osiągnąć, konieczne jest spełnienie czterech podstawowych warunków: utrzymanie bezpieczeństwa lokaty, doświadczeniedewelopera i operatora, dobra lokalizacja i odpowiedni standard — zaznacza Marlena Kosiura, analityk portalu Inwestycjewkurortach.pl, która dodaje, że miasta to z punktu widzenia kupującego bezpieczniejszy kierunek lokowania kapitału niż kurorty — w tych ostatnich nie tak łatwo o obłożenie zapewniające spodziewane zyski.

Jak szacuje specjalistka, na rynku condo i aparthoteli, znajdujących się w największych miastach, zainwestowano już 1,37 mld zł. Obliczenia te opierają się na tym, że działa 20 obiektów, w których jest 3,2 tys. jednostek, a średnia cena wyniosła 430 tys. brutto.

65937540-8c2f-11e9-bc42-526af7764f64
Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Normalizacja

O tym, że rynek condo nie jest krainą mlekiem i miodem płynącą,przekonuje to, że w ostatnich miesiącach deweloperzy wycofali się z 9 projektów, w których planowano prawie 2 tys. jednostek. Najwięcej, bo 1,1 tys., zamierzano wybudować w Gdańsku. Przyczyny rezygnacji były różne — całkowita rezygnacja z pomysłu aparthotelu (nie podano, czy coś powstanie w zamian), rezygnacja z formuły condo (obiekt powstanie, ale jako klasyczny hotel, bez rozproszenia struktury właścicielskiej) albo wręcz zupełne wycofanie z projektu, co skończyło się sprzedażą gruntu. W innych z projektów wycofano się z oferty sprzedaży z zarządzaniem obiektem — mieszkania są w nim sprzedawane w tradycyjnej formule.

— Zmiana ta wyraźnie wskazuje, że niektórzy deweloperzy dojrzeli do wniosku, że zarządzanie najmem hotelowym wymaga specjalistycznej wiedzy i nie jest to łatwy biznes. Dodatkowo ogromna podaż na rynku condo w miastach i kurortach wpływa na znaczne spowolnienie sprzedaży lokali. To także deweloperzy zauważają — mówi Marlena Kosiura.

Jak dodaje, na rynek condo wchodzi kapitał nie tylko z Europy, ale także z Azji i Bliskiego Wschodu, a zainteresowanie ze strony dużych funduszy inwestycyjnych i grup kapitałowych w krótkim czasie może doprowadzić do tego, że deweloperom nie będzie się opłacało budowanie obiektów w systemie condo i szukanie klientów na pojedyncze lokale. Szybciej będzie bowiem wybudować hotel i odsprzedać go dużym spółkom inwestorskim.

Ostudzić zapał deweloperów mogą też afery na rynku kapitałowym, bo promocja nieruchomości w duchu misselingu produktów finansowych jest opornie przyjmowana przez klientów, zwłaszcza że na niebezpieczeństwa związane z tą formą inwestycji uwagę zwróciły już Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Komisja Nadzoru Finansowego.

— Ostatni rok minął pod znakiem wskazywania na rodzaje ryzyka w branży condo. I dobrze. Kupujący muszą mieć świadomość pewnych ograniczeń, które wiążą się z tego rodzaju inwestycjami. Wszystkie te ostrzeżenia nie powinny jednak wykluczać pozytywnego spojrzenia na branżę. Wiele projektów condo, które już powstały, i te które są w budowie i planach, to dobrze zaplanowane inwestycje, które mają realne szanse przynosić odpowiednio wysoki zwrot — uważa Marlena Kosiura.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu