Rząd uderzy w auta

Jarosław Królak
opublikowano: 09-07-2009, 00:00

Ograniczenie odliczeń motoryzacyjnego VAT zabije sprzedaż aut osobowych i dostawczych — alarmuje branża.

Ograniczenie odliczeń motoryzacyjnego VAT zabije sprzedaż aut osobowych i dostawczych — alarmuje branża.

Po zaskakującej zapowiedzi Ministerstwa Finansów (MF) o wprowadzeniu nowych, niekorzystnych dla przedsiębiorców, zasad odliczania podatku VAT w przypadku aut firmowych w branży motoryzacyjnej zawrzało.

— Pomysł ministerstwa na eliminację tzw. samochodów z kratką doprowadzi do zapaści w sektorze aut osobowych i dostawczych, boleśnie uderzy w transport i wywinduje ceny przewożonych towarów i osób. Straci na tym cała gospodarka, a tym samym budżet państwa — uważa Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

Wtóruje mu Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

— Pogorszenie zasad odliczania VAT fatalnie wpłynie na rynek motoryzacyjny, gdyż powiększy koszty zakupu pojazdów, przez co znacznie spadnie ich sprzedaż. W rezultacie obroty na rynku będą dużo mniejsze, co spowoduje skutek odwrotny od spodziewanego: wpływy budżetowe spadną — dodaje Jakub Faryś.

Slalom z trybunałem

Maciej Grabowski, wiceminister finansów, poinformował, że rząd planuje od 2010 r. zawiesić na trzy lata prawo do odliczania 22 proc. VAT od paliw kupowanych do napędu pojazdów o masie do 3,5 tony oraz ograniczyć odliczanie VAT przy zakupie takich pojazdów do 60 proc. podatku (ale nie więcej niż 6 tys. zł). Wiceminister ten plan tłumaczy złą sytuacją budżetu. Nowe rozwiązanie miałoby dać państwu dodatkowe 1,3 mld zł rocznie.

MF wystąpił o zgodę na te rozwiązania do Komitetu ds. VAT w UE. Lekceważy tym samym wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) z grudnia 2008 r., który skarcił polski rząd za pogarszanie zasad odliczania motoryzacyjnego VAT. Nie dość, że od tamtej pory rząd nie przedstawił projektu realizującego orzeczenie trybunału, to jeszcze chce pogorszyć sytuację przedsiębiorców.

— Byłby to powrót do regulacji zakwestionowanych przez ETS. Resort prowadzi z podatnikami grę nie fair. Liczy, że wszyscy zapomną, iż według trybunału nie ma żadnych ograniczeń w odliczaniu VAT — mówi prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów.

Dodaje , że rząd powołując się na kryzysową sytuację gospodarki prawdopodobnie dostanie zgodę UE na dokręcenie śruby motoryzacji. Innego zdania jest Marcin Chomiuk, doradca podatkowy w PricewaterhouseCoopers.

— O taką zgodę będzie bardzo trudno. Byłby to niebezpieczny precedens dla samego Komitetu ds. VAT, który za chwilę mógłby być zarzucony wnioskami o zgodę na ograniczenia odliczania VAT od innych towarów czy usług — mówi Marcin Chomiuk.

Cios poniżej pasa

Wojciech Drzewiecki nie zostawia suchej nitki na planie MF.

— To bardzo zły pomysł. Grozi załamaniem sprzedaży pojazdów dostawczych o masie do 3,5 t, która i tak w ostatnim roku zmalała o kilkadziesiąt procent. Apeluję do rządu, by wycofał się z tych zamierzeń — mówi prezes Samaru.

Zdaniem Jakuba Farysia, to kolejny cios w motoryzacyjną branżę.

— Od pewnego czasu resort finansów przemyca koncepcje, które psują sytuację na rynku. Po wyroku ETS rzeczywiście zaczęła rosnąć sprzedaż aut z kratką. Teraz resort chce powrotu do niekorzystnych regulacji, które mogą zniszczyć rynek samochodów w Polsce — mówi Jakub Faryś.

Jarosław Królak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane